Nie mozna dzielic ludzi - emigrantow w tym przypadku wg religii. Bez wzgledu na wyznanie sa grupy emigrantow ktorzy swietnie sie asymiluja w nowym otoczeniu zachowujac swoja kulture ,wyznanie i sposob zycia.Widzialam w Harrodsie -do 2010 r.wlascicielem Harrodsa byl Mohamed Al-Fayed wyznania sunni islam - ze glownie zakupy luksosowych towarow byli muzulmanie no glownie kobiety -obywatele Wlk.Brytanii.No napewno nie robia tego z zasilkow. Rozdanie dyplomow na wyzszej uczelnii w LOndynie - wychodzila mlodziez glownie tego wyznania.Poznac ich po ubraniu z daleka.
Ale sa tez znaczne grupy ktore w 2 i 3 pokoleniu nie nauczyli sie nowego jezyka.Zamkneli sie w swoim kregu a jak z niego wychodza to lepiej na nich nie trafic.I ci sa na utrzymaniu panstwa czyli obywateli.
Z obecnej emigracji zalewajacej Europe czesc pojdzie w slady tych asymilujacych sie ale chyba wiekszosc zasili grupy biedy i slamsow.Kiedy naucza sie nowego jezyka zdobeda jakies wyksztalcenie czy fach?Potrafia w tej chwili tylko walczyc i beda walczyc o zasilki.
