Nie przejmuj sie głupimi wstawkami.Pisz, pytaj i ucz sie wszysto przed Tobą
Nie przejmuj sie głupimi wstawkami.Pisz, pytaj i ucz sie wszysto przed Tobą
czasem lepiej odpuścić niż wdawać się w głupie dyskusje,chciałaś coś bardzo mądrego dodać do tematu i ci się udało...
Nie przejmuj się !!!... naszego Amorka trochę ( ??? ) poniosło . Każdy z nas zaczynał , nie wszyscy byliśmy perfekcyjni (jęz. niemiecki ) a dajemy radę . A co do nauki ...?...Amorkowa nie zdaje sobie chyba sprawy ile można się z tego " forum ' nauczyć - wiem to z autopsji !-:).... ja też robię z Tobą żółwika , piąteczkę i wiele innych gadów ... Pisz i pytaj !-:)))))))))))))Mówi się , że ciekawość to pierwszy stopień do piekła ...NIE ! w naszym przypadku do jest pierwszy stopień , ale do nieba -:)))
Nauka min 1h dziennie np czytanie na głos, tłumaczenie artykułu z gazety np 1 dziennie + oglądanie tv z untertiteln - ZDF i ARD (telegazeta str 150) na początek wystarczy. Na gramatyke przyjdzie czas. Samo Halo i Tschüs! nie wystarczy jak np Kasjerka poprosi cię o postawienie za tobą tego szyldu (nie wiem jak to się po polsku nazywa?, stojak?) że kasa zamknięta. Ja pamiętam jak dziś, musiała mi to kilka razy powtarzac zanim skumałem o co chodzi, to był chyba mój 2gi pobyt w D
Albo kiedyś zapytała mnie ni stąd ni z owąd: Czy mieszkam w tym mieście czy tylko przejazdem. Pamiętam, że po chwili zatanowienia powiedziałem, że jestem na urlopie. Takie były początki. Dziś bym zapytał czy np pracuje dla Stasi, albo czy książke pisze.
krzycz z daleka..Halllloooooooooooo............. a potem,. udawaj, ze szukajsz czegos po kieszeniach...hahhhahaa
sorki, chłopie, kiedy Ty, sie pozbierasz....moze mniej na forum, a troche wiecej czasu poswiec na nauke niemieckiego...
No właśnie. Zrób dokadnie tak samo. Dołącz jeszcze do tego naukę szacunku dla innych ludzi.
Marshall.area,jestem w podobnej sytuacji jak Ty,jeszcze dużo przedemną nauku,ale powoli do przodu,czasem można znac jezyk dobrze i nic poza tym,nawet tutaj odczuwasz czasem nieprzychylnośc,ale to zależy tylko od ludzi,i ich podejscia,głowa do góry
ciągle się uczę, nawet z forum, od razu rzymu nie zbudowali
No mnie też tak się wesoło zrobiło, jak sobie Ciebie wyobraziłam pastwiącą się nad tą dynią.
Ja najbardziej lubię zupę z hokkaido - podsmażam cebulkę ze starym imbirem, dodaje ziemniaki (2-4) pokrojone w kostkę, dalej smażę parę minut (w sumie nie wiem, po co te ziemniaki surowe smażyć, ale tak było w przepisie). Do dużego gara wrzucam pokrojoną dynię z marchewką (3-4), dodatę kostkę rosołową, podsmażoną cebulę, imbir i ziemniaki, zalewam wodą tak tylko żeby warzywa były przykryte, gotuję z pół godziny, chwilę przed końcem łyżeczkę czubatą curry dodaję. Po ugotowaniu miksuję i dodaję puszkę mleczka kokosowego. Dosalam, jak trzeba to trochę pieprzu i zupa gotowa.