Na wyjeździe #30

25 listopada 2015 10:17 / 2 osobom podoba się ten post
Mycha

Kurcze, czy ja zawsze muszę zaczynać od mycia lodówki ??? :zalamka2:

Nie ! zacznij od podlogi 
25 listopada 2015 10:28 / 2 osobom podoba się ten post
ORIM

Nie ! zacznij od podlogi :-)

Też Orimku, też. Ale ona ma prawo się brudzic, zwłaszcza w kuchni a lodówka nie !!!!Acha, zwinełam dywan z sypialni i połozyłam go taki zwiniety w saloniku. Teraz tutaj śmierdzi, znaczy sie dywan wyląduje w piwnicy. 
 
25 listopada 2015 10:37 / 2 osobom podoba się ten post
A mnie się własnie szyja wygła - milion maleńkich żabek wcisnęłam w maleńki otworek - tuż przy suficie. Firanki zdjęłam, uprałam, powiesiłam. Uff, praca wykonana.
25 listopada 2015 10:42 / 5 osobom podoba się ten post
Benita

A mnie się własnie szyja wygła - milion maleńkich żabek wcisnęłam w maleńki otworek - tuż przy suficie. Firanki zdjęłam, uprałam, powiesiłam. Uff, praca wykonana.

Ha,cieszę się,że nie padło na mnie:)Swoja drogą ,Niemcy,niby naród praktyczny,a te ich żabki firankowe  takie debilne:(
25 listopada 2015 10:55 / 1 osobie podoba się ten post
kasia63

Ha,cieszę się,że nie padło na mnie:)Swoja drogą ,Niemcy,niby naród praktyczny,a te ich żabki firankowe  takie debilne:(

Kasia, spoko, to tylko w najważniejszym pokoju - inne według uznania zostawiam.
25 listopada 2015 10:58 / 1 osobie podoba się ten post
Benita

Kasia, spoko, to tylko w najważniejszym pokoju - inne według uznania zostawiam.

He ,he ,he teraz to pojechałaś:):):)Żadne takie:)
25 listopada 2015 12:42
kasia63

He ,he ,he teraz to pojechałaś:):):)Żadne takie:)

Najwazniejszy pokój, to ten, w którym Opiekunka spi. Wiadomo. Pachnie czystością i swieżością.
A reszta - co Ci bronić będę. Do wyboru. Albo wszystko. Co w duszy gra.
25 listopada 2015 13:19 / 4 osobom podoba się ten post
Andrea dobrze zrozumiałaś.Powiedziałam już rodzinie,że mój limit u jednej Pdp to najwyżej trzy razy.A to dlatego,że następnym razem już wiem,że nie będzie lepiej tylko choroba będzie postępowała.A poza tym nie wiem w jakim stanie psychicznym będzie Pdp jeżeli opuści Heim.Moim zdaniem nie będzie wesoło.Tak więc już dzisiaj pożegnałam się z Morzem Północnym a ono odpowiadało pięknym szumem fal i słoneczkiem.No to jeszcze jutro i żegnam również wyspę.Nie było źle ale czas na nowe wyzwania.A co czas przyniesie to tylko Pan Bóg wie. 
25 listopada 2015 13:36 / 1 osobie podoba się ten post
Powiem tak.Dla mnie nie było ciężko.Dogadywałyśmy się z Pdp dosyć dobrze tylko były problemy w nocy.Środki nasenne pomagały na spanie ale za to szkodziły i to bardzo na głowę i na nogi.Demencja bardzo szybko postąpiła a i Parkinson dawał więcej o sobie znać.Jest to osoba,która na miejscu nie usiedzi i wtedy trzeba być cały czas w gotowości.Rodzina pomocna i to bardzo każdy problem szybko rozwiązywany.Poprostu ja się tutaj już wypaliłam i wiem sama po sobie,że dłużej tego ciągnąć bym nie mogła.
 
Andrea nie dziękuję 
25 listopada 2015 14:11 / 5 osobom podoba się ten post
Pogoda u mnie smutna, szaro i do kitu. Pojechałam dzisiaj na próbę poznać trasę do Kliniki, bo tam pdp ma gimnastykę w każdy poniedziałek. Kawałek drogi jest, nie powiem. Myślę, że jak ze 3 razy przejadę się tą trasą to zapamiętam. Tym razem to opel combi ale diesel. Nie podoba mi się w nim bieg wsteczny ale co tam, dam radę. W sumie więcej się jeździ do przodu niż do tyłu Oby tylko troszkę słoneczka się pokazało.
25 listopada 2015 14:23
Myszencjo gdzie jestes tym razem?
25 listopada 2015 15:10 / 1 osobie podoba się ten post
Pytanie do miłośników kotów.Pdp ma kotkę która jest najwazniejsza-najpierw muszę przygotować śniadanko dla kocicy,póżniej dla Pdp.Woda do picia tylko przefiltrowana,jedzonko najwyzszej jakosci-karma sucha i saszetki codziennie wymieniane.Drapak czteropietrowy na pól pokoju,wybigeg z okienkiem na ogród i takie tam.
Kocica wczoraj niestety uległa mojemu urokowi osobistemu i nawet chciała ze mna spać.Nie pozwoliłam bo chciała spać na mojej głowie to mi zwymiotowała na dywanik pod łózkiem.
Złośliwie czy koty tak mają???
25 listopada 2015 15:13 / 1 osobie podoba się ten post
agama

Pytanie do miłośników kotów.Pdp ma kotkę która jest najwazniejsza-najpierw muszę przygotować śniadanko dla kocicy,póżniej dla Pdp.Woda do picia tylko przefiltrowana,jedzonko najwyzszej jakosci-karma sucha i saszetki codziennie wymieniane.Drapak czteropietrowy na pól pokoju,wybigeg z okienkiem na ogród i takie tam.
Kocica wczoraj niestety uległa mojemu urokowi osobistemu i nawet chciała ze mna spać.Nie pozwoliłam bo chciała spać na mojej głowie to mi zwymiotowała na dywanik pod łózkiem.
Złośliwie czy koty tak mają???

Raczej za duzo zjadla ...
25 listopada 2015 15:19
Fakt-zjadła dwie saszetki i poprawiła sucha karmą ale przez cały dzien.
Dziekuję.O tym nie pomyślałam.
Nie miałam nigdy kota.
25 listopada 2015 15:23
A było zapytać:)