Siędzę i słucham wiadomości z kraju. Martwię się aż za nadto i przykro mi na duszy , że taki (nie) porządek w ojczyźnie. Co to daje takie przepychanie sie. Tylu ludzi zaufało obietnicom a tu nic , zero , null.
Wczoraj u nas była pani ktora przychodzi sprzatać , rozmawiamy sobie o róznych sprawach. Pochodzi ze starej Jugosławii, jest muzułmanka.Mieszka w DE juz długo, tu się jej dzieci urodziły. Ale jak cos opowiada to mowi moj dom nie ten w DE tylko tam skąd pochodzi. W moim domu....... pomija to mieszkanie w ktorym obecnie mieszka.Tak ,mozna polepszyć swoje warunki bytowe , tylko że serce zostaje na zawsze w kraju ojczystym.
