Właśnie sprzedałam w kantorze internetowym po 4,4047 pl, a jest już po 4,475 pl. Na początku lat 2000 pamiętam, że euro było po 4,9. Zobaczymy jak teraz to się skończy. Sądzę, że rzady PiS gwarantują nam dobry kurs euro i inflacę.
Właśnie sprzedałam w kantorze internetowym po 4,4047 pl, a jest już po 4,475 pl. Na początku lat 2000 pamiętam, że euro było po 4,9. Zobaczymy jak teraz to się skończy. Sądzę, że rzady PiS gwarantują nam dobry kurs euro i inflacę.
Właśnie sprzedałam w kantorze internetowym po 4,4047 pl, a jest już po 4,475 pl. Na początku lat 2000 pamiętam, że euro było po 4,9. Zobaczymy jak teraz to się skończy. Sądzę, że rzady PiS gwarantują nam dobry kurs euro i inflacę.
Jedyn plus :niech zyje::niech zyje:
Sądzę, że jak kto chce poszukać ofiary, to zawsze ją znajdzie.Większej bzdury w zyciu nie przeczytałem.Od razu widać,że sledzisz wydarzenia na światowych gieładach i wiesz, co dzieje się w różnych gospodarkach na świecie, które mają wpływ także na nasz Kraj.
A co Ty masz na myśli z tymi głupimi.....bo chyba w końcu zacznę pisać co myślę :-)
Kocham zimę,i odśnieżanie,i bałwany,i wszystko co z tym białym szaleństwem związane:)
Jasne,że co za dużo to nie zdrowo...........bo odśnieżanie to tylo taka wariatka jak ja może praktykować.........ale też nie zawsze:)
Troche do Ciebie daleko niestety:(
No to miłe koleżanki, jak tak lubicie odśnieżać to odśnieżajcie, a ja sobie popatrzę. Jak to dobrze, że ja nie muszę. Mam w umowie napisane , że mnie to nie dotyczy, czarno na białym.
Alinko, ja w umowie nie mam ani tak, ani nie. Ale jak mi zasypie wszystko to ja w życiu nie wyjadę z garażu, a auto potrzebuję praktycznie na co dzień...
Ewelinko, mówiąc że głupich nie sieją miałam na myśli własną wyrywność do roboty, od której zazwyczaj jestem pioruńsko daleka; nie lubię zbytnio się przemęczać :-)
Mogłam poczekać, mogłam też odśnieżyć tylko po łebkach, jak mi to sąsiad, młody szczaw pokazał... Wziął łopatę, przesunął ją raz żeby ino koła miały koleinę i poszedł do domu. A ja zasuwałam jak durna; ten cholerny podjazd długi, plac przed garażem też szeroko bo jest krótki i trzeba manewrować, a to jest opel kombi...
A I. i E. przyjechali sobie na weekend nie jutro tylko dziś i ja już mam frei do niedzielnego popołudnia.
Przywieźli mi nawigację do auta, żarełko na zapas, napoje. Nic tylko zapaść w zimowy sen na ten czas...
A mnie kręci to zaplanowane spotkanie z Andreą, ale drogi są w fatalnym stanie... Trochę mam obawy...
Złoty traci w stosunku do euro od momentu objęcia władzy przez PiS, a nie powinien bo kurs euro w stosunku do dolara spadł.
Gdzie jest Doda? Nie wiem gdzie to wkleić, więc wklejam tutaj. Jej wymarzona Kuba wcale nie musi być nieosiągalna. Oto dowód.