Witajcie, dzisiaj urodziny mojej Pani. Rano ja pieknie wystroiłam, biała bluzka , korale pereki czarne, spodnie na kant, wczoraj była u fryzjera, wygląda przepięknie:) Smiała się z rana, że jak ma ładną opiekunkę to wygląda także pieknie:) Już Jesteśmy po śniadanku, ogrom prezentów, które się Pani bardzo podobały. Oczywiście było ogrom śmiechu, bo tydzień temu przyszedł prezent od mojej poprzedniczki dla Pani na urodziny, ale ten prezent Pani powiedziała,że otworzy w Dzień Urodzin. Jej syn rolnik poczuł przysłowiową " miętę" do poprzednczki i codziennie prosił Panią przy śniadaniu aby otworzyła tą przesyłkę. Biedak czekał zniecierpliwiony przez cały tydzień z nadzieją,że poprzedniczka napisała choć jedno zdanie dla Niego. I nadszedł ten dzień..ta chwila..Pani otworzyła prezent ,a tam bluzka i życzenia na kartce , ani słowa pozdrowień dla Niego. Bardzo posmutniał i serce mu krwawi:)że tak szybko o nim zapomniała:)))

