Mam pytanie,bo demecja czesciej wita u mnie ,ostatnio ktoras pisala,ze mieszka kolo cmentarza i zalobnikow czesto widuje ,ktora to ?? Ktos mi pomoze ,przyznac sie ,nie bede bic:-)
http://www.opiekunki24.pl/forum/temat/2402/wygadaj-sie/2402/page/23
Mam pytanie,bo demecja czesciej wita u mnie ,ostatnio ktoras pisala,ze mieszka kolo cmentarza i zalobnikow czesto widuje ,ktora to ?? Ktos mi pomoze ,przyznac sie ,nie bede bic:-)
Przebrnęłam przez wszystko :)
"haft" to jedynie moje zdanie, moje osobiste :)
Ale filmowy Grey mr Jamie jest po prostu do schrupania......
Skarbie , jak się nie uda, co jest dość prawdopodobne, to wyląduje w Egipcie, choć to ostatnie miejsce do którego chciałabym pojechać. Byłam, widziałam, wystarczy, ale........jak nie będzie innej alternatywy to się skuszę, tym bardziej, że w Hurgadzie jeszcze nie byłam. Mam to na oku http://www.easygo.pl/wycieczka/egipt/hurghada/hurghada/albatros-palace-296970.html?od-2016-02-18,dni-7-28,7-dniowy,AI,wyjazd-z-KTW,sr2
i będę obserwować cenę. Natomiast dzis dostałam niemiła wiadomość od sąsiada, z którym we współwasnosci posiadam dom, że rura pękła od wody , na podwórku , ale z powodu tego, że nie ogrzewał pomieszczenia do którego woda była doprowadzona i teraz chce, żeby mu połowę zapłacic za naprawę i za wodę oczywiscie, która poleciała w ziemię. Właśnie się zastanawiam, jak mu wytłumaczyć, że nie czuję się zobowiązana do ponoszenia tych kosztów, albowiem.....rura pękła na jego części działki i z jego powodu. Swoją droga, to gdyby pękła u mnie, w zyciu nie wpdłabym na pomysł, żeby od niego wołać połowy kosztów. Pikanterii dodaje fakt, że jego żona uprawia zagony bez opamiętania, podlewają dzien w dzien i ja nic nie mówię, płacąc połowe rachunku za wodę. Mnie nie ma 9 miesiecy w roku w domu, no to qrwa jak to ma być ja się pytam? No i własnie w związku z tym, że ewentualnie będę dla swiętego spokoju zmuszona ponieść koszty tej awarii , to wyjazd mój lekko się oddala, przynajmniej cenowo :-) Alternatywnie mogę odmówić ponoszenia tych kosztów i zacząć cichą wojnę z sąsiadem . Wszystko wskazuje na to, że tak zrobię, bo nie lubię być wykorzystywana.
Na filmową konfrontację będę musiała poczekać do przyjazdu do pl. Być może nie mam specjalnie wysublimowanego gustu literackiego ale mi się po prostu zwyczajnie podobało, za wyjątkiem czwartego tomu ale to chyba wina tłumaczenia. Może pani w moim wieku niekoniecznie powinna się do tego przyznawać ale jak najbardziej jestem na tak.
Nie czytałam,ani nie oglądałam jeszcze,córka film widziała i stwierdziła ,że "dupy nie urywa,mamo":):):):)Koleżanka za to zbulwersowana -"jak to???Greya nie czytałaś??????"Musi jaka 21-wieczna Kamasutra czy cuś w ten deseń)A czytałam tez recenzje negatywną,ze to wielostronicowy harleqin dla wyposzczonych bab:)W tej sytuacji ,kiedy tyle różnych opinii mus zaległosci nadrobić:):):).Ha!Wiem ,kupię sobie na Dzień Kobiet:):):)
Ha,ha,ha.......Mi się podobało. A jeśli to taki harleqin to dlaczego tyle wrzawy wokół niego i sprzedał się w milionach egzemplarzy na całym świcie. Jest to jedna z najbardziej poczytnych książek w ostatnim czasie. Na pewno ostre sceny erotyczne dodają pikanterii, tym bardziej, że właściwie wszystko kręci się wokół seksu i to dość perwersyjnego . Nie da się ukryć, że aby coś takiego wymyślić to trzeba samemu mieć sporo fantazji erotycznej, a oprócz tego zręczne pióro aby wszystko zgrabnie opisać. Negatywne recenzje biorą się jak zwykle po troszę z zazdrości. Nie jeden kto tak pisze może sobie tylko pomarzyć o napisaniu książki, która porwałaby tyle osób na całym świecie nawet jeżeli tymi osobami są tylko wyposzczone gospodynie domowe.
Szczerze! Też wolałabym 5* w Egipcie na wypasie niż cieniutkie 3* na Kanarach. Jedynie co mnie nieco w chwili obecnej zniechęca to ostatnie wydarzenia. Z drugiej strony wszędzie może się zdarzyć, że jakiś idiota zechce zaatakować turystów albo wysadzić się w powietrze. Jak masz jeszcze zdrowie mnie posłuchać to czy nie lepszy byłby o tej porze Sharm el Sheikh? Jest cieplej i morze jest cieplejsze.
Szczerze! Też wolałabym 5* w Egipcie na wypasie niż cieniutkie 3* na Kanarach. Jedynie co mnie nieco w chwili obecnej zniechęca to ostatnie wydarzenia. Z drugiej strony wszędzie może się zdarzyć, że jakiś idiota zechce zaatakować turystów albo wysadzić się w powietrze. Jak masz jeszcze zdrowie mnie posłuchać to czy nie lepszy byłby o tej porze Sharm el Sheikh? Jest cieplej i morze jest cieplejsze.
Na prawdę?:)
Ja zdecydowanie wolała bym Kanary:)
Co mnie obchodzi ile gwiazdek ma hotel,przecież tam tylko śpię i jem,wolę się porozglądać i poopalać na pięknych i nie zapomnianych plażach.....a Egiptowi do Kanarków daleko:)
No ale to moje zdanie:)
A to sobie dalej snujcie gwiazdkowe marzenia :-) ja w maju jadę do Kołobrzegu, lepszy wróbel w garci niż kanarek na dachu :pomponiara:
A to sobie dalej snujcie gwiazdkowe marzenia :-) ja w maju jadę do Kołobrzegu, lepszy wróbel w garci niż kanarek na dachu :pomponiara: