Na wyjeździe #31

31 stycznia 2016 11:09 / 4 osobom podoba się ten post
Milej niedzieli ! Moja będzie extra juz za 2 h !!! Spędzam popołudnie z Lubym
31 stycznia 2016 11:19 / 1 osobie podoba się ten post
mzap88

Milej niedzieli ! Moja będzie extra juz za 2 h !!! Spędzam popołudnie z Lubym

Szczęściara
31 stycznia 2016 11:58
ewa14

Szczęściara:-)

Prawda! Za tydzień chyba jeszcze raz się zobaczymy a później to przed Wielkanocą dopiero...
31 stycznia 2016 12:49 / 10 osobom podoba się ten post
Mialam wizyte wunuczki babci z Frankfurtu,pani doktor ,mila ,ba nawet powiem ladna kobitka ,wpadla tak na godzinke wypila herbatke ,zamienilam kilka zdan i udalam sie do swoich zajec.Maz pani doktor,tez doktorowy mial wczoraj urodziny,wiec babcia dala dla niego prezent 10 ojro ,doktorowa pieknie podziekowala i schowala szybciutko do kieszonki.DlabNiemcow nie liczy sie ile daja,ale samo to ze daja i wez nie przyjmij takiego podarunku to sie obraza.Teraz juz wiem nawet jak w prezencie dostane 5 ojro trzeba brac,a nie mlaskac i myslec,ze wiecej sie chce
31 stycznia 2016 13:09 / 1 osobie podoba się ten post
magdzie

Mialam wizyte wunuczki babci z Frankfurtu,pani doktor ,mila ,ba nawet powiem ladna kobitka ,wpadla tak na godzinke wypila herbatke ,zamienilam kilka zdan i udalam sie do swoich zajec.Maz pani doktor,tez doktorowy mial wczoraj urodziny,wiec babcia dala dla niego prezent 10 ojro ,doktorowa pieknie podziekowala i schowala szybciutko do kieszonki.DlabNiemcow nie liczy sie ile daja,ale samo to ze daja i wez nie przyjmij takiego podarunku to sie obraza.Teraz juz wiem nawet jak w prezencie dostane 5 ojro trzeba brac,a nie mlaskac i myslec,ze wiecej sie chce:-) :-)

31 stycznia 2016 19:55 / 8 osobom podoba się ten post
Uff... Wszystko wskazuje na to że będę miała cholernie wesołą końcówkę pracy. W ogóle mi dziś wesoło...
Najpierw wracałam od Andrei i na autostradzie zawiesiła mi się nawigacja. Miałam jeszcze włączoną awaryjnie drugą w telefonie - i dzięki Bogu - bo tak lało że wycieraczki nie nadążały zbierać; ruch też dość spory i przegapiłabym zjazd. Weź potem zasuwaj następne ileś km do zjazdu i zawracaj, kombinuj... Jak już zjechałam to zatrzymałam się na pierwszym możliwym poboczu i ustawiłam navi ponownie. Dalej już było spokojnie i nawet deszcz zelżał.
Za to na szteli...
Pierwsze moje pytanie do córki brzmiało jaką babcia miała noc. Ano, babcia miała dobrą według jej własnych słów, dzieci nieco gorszą. Babcia w środku nocy wstała i zaczęła sprawdzać wszystkie pomieszczenia, w kuchni już nie zdążyła za wiele zdziałać bo córka spała jak zając. Połaziła za mamą trochę i też jej trochę zeszło nakłonienie do spania. Dziękowała mi za to że jej powiedziałam o poprzedniej nocy bo dzięki temu miała właściwe nastawienie. Nic już nie mówiłam ale pomyślałam że jak mogłabym nie powiedzieć? Przecież to bardzo ważna sprawa.
Wczoraj jeszcze zanim wyjechałam z domu powiedziała mi że przy mnie babcia stała się bardziej rozmowna; mówi więcej i głośniej, bo wcześniej była cichutka. Dodała że cieszy się z tego. Ja natomiast zastanawiam się czy to moja zasługa (nie przesadzam z konwersacjami, aczkolwiek nie siedzę cicho całymi dniami). Przyszło mi do głowy że może to objaw postępu choroby.
Na razie stan domowników się powiększył, córka pojechała bo rano musi do pracy, ale zięć został i rano zaczyna pielgrzymkę po specjalistach, począwszy od neurologa. Była to ich decyzja, córka stwierdziła że ona mówiąc po niemiecku nie wszystko u neurologa rozumie, a co ma powiedzieć Polka. Nie odebrałam tego w złej formie, wręcz przeciwnie. Widzę że im zależy na zdrowiu babci i robią co w ich mocy by swoje lata przeżywała godnie. Zobaczymy co z tego wyjdzie, mam nadzieję że ustawią jej leki i nie będzie konieczności leczenia babci w szpitalu, bo jak większość starszych ludzi - źle znosi pobyt w tym miejscu...

Piszę tego posta na raty, w międzyczasie zjedliśmy kolację, wykąpałam babunię i położyłam ją spać. I wiecie co - modlę się żeby przespała ją w całości. Na prośbę córki wyjątkowo śpię w drugim pokoju dla opiekunki na dole, w razie czego i bliżej i szybciej i w ogóle lepiej.
31 stycznia 2016 20:00
No tak, wykończyłam Cię w nocy i cierpisz
31 stycznia 2016 22:59 / 2 osobom podoba się ten post
Ewelina1

Na prawdę?:)
Ja zdecydowanie wolała bym Kanary:)
Co mnie obchodzi ile gwiazdek ma hotel,przecież tam tylko śpię i jem,wolę się porozglądać i poopalać na pięknych i nie zapomnianych plażach.....a Egiptowi do Kanarków daleko:)
No ale to moje zdanie:)

Ewelinka! Wszystko zależy od tego co kto lubi, od  pory roku, środków jakie można przeznaczyć na wyjazd, towarzystwa oraz jego preferencji . Ja lubię ciepłe, mocno zasolone morze z niską falą jeśli to możliwe. Nie jestem zbyt dobrym pływakiem i nie czuję się pewnie gdy nie mam gruntu pod nogami. Ocean mnie nie podnieca. Po co mi taki ogrom zimnej jak cholera wody, w którym jedynie można o tej porze brodzić. Lubię pływać w basenie, a o tej porze roku ze względu na krótki dzień woda jest zimna i tylko w dobrych 4*, 5* hotelach są baseny z podgrzewaną wodą. Takie hotele na Kanarach są po prostu zabójczo drogie. Poza tym kocham historię i lubię oglądać różne ciekawe miejsca, a tego w Egipcie nie brakuje. Nie neguję uroku Kanarów ale ja się chyba nieco rozpaskudziłam i 3* przyjmuję gdy muszę. Lubię mieć godne warunki wypoczynku, świadomość, że stać mnie na wszystko na co mam ochotę i dostęp do różnych atrakcji, dobrze jeśli nie są to tylo parki wodne. Toleruję hotele o niższej kategorii na wycieczkach objazdowych bo mam rekompensatę w postaci  programu zwiedzania ale na typowy wypoczynek jadąc sama wybieram hotele  od 4*. Gdy jadę w towarzystwie to dostosowywuję się do jego możliwości. Osobiście Egipt bardzo lubię i szkoda, że tak się wszystko w chwili obecnej pogmatwało na świecie, że strach tam jechać. 
31 stycznia 2016 23:20
doda1961

Alinko, zawsze z wielką przyjemnością czytam Twoje posty i chętnie słucham Twoich rad. To prawda, do Egiptu strach jechać. Nie dalej jak chyba 8 stycznia w Hurgadzie w hotelu, doszło do ataku turystów, przez uzbrojonych w noże 2 sprawców. Hotel Bella Vista, można sobie wygooglowac. Troje ludzi wylądowało w szpitalu z obrazeniami, a sprawcy - jeden zastrzelony, drugi postrzelony. No w każdym razie unieszkodliwieni. Według tego co podają w prasie , mieli tez na sobie materiały wybuchowe, więc rozmiar tragedii mógł być większy. W Sharmie juz byłam, a nie lubię jeżdzić w te same miejsca, tym bardziej ze jakoś , mimo naprawdę wypasionego hotelu, nic mnie tam nie urzekło. Piramidy zobaczyłam, Sfinksa zobaczyłam, po Kairze pospacerowałam. Genug.
Zniechęca mnie również to, że od kilku lat razem z turystami z Europy, wypoczywają turyści arabscy. Nie mam nic do nich, ale jednak kulturowo jest między nami przepaść. Nie podoba mi się i brzydzi mnie, kiedy kobiety arabskie w tym samym basenie, w którym ja sobie baraszkuję siedzą w długich czarnych kiecach, w których wcześniej siedziały na trawie lub w piasku. Na stołówka robią chlew, no niestety ale za własne cięzko zarobione pieniądze , nie mam ochoty patrzec na to wszystko. Nie opłukują się pod prysznicem przed wejsciem do basenu, ani po wyjsciu. Nie , no to nie dla mnie. Widziałam na własne oczy jak dzieci sikały do basenu, odchody tez pływały czasami. Porozwalane i pozostawiane szklanki, talerze na trawnikach tez widziałam, podobnie jak resztki jedzenia.
No jak na hotel 5 gwiazdek i dobrej sieci, oraz dość wysokiej ceny za pobyt, to ja nie mam ochoty w takich warunkach wypoczywać. Kto to widział, to wie o czym mówię.  I chyba tutaj jest przyczyna, że w Egipcie mi się nie podoba. Poza tym boję się zwyczajnie, bo nie wyobrażam sobie, że będę cały tydzien siedziała w hotelu i nosa nie wysciubie ze strachu. A jak pokazuje ta historia , któą opisałam w hotelu też nie mozna czuć się bezpiecznie.

Kanary to jednak trochę inna cywilizacja i inni ludzie i inna kultura.

Jak nic nie znajdę za max 2 tyś. to nie pojadę nigdzie. W zamian wymienię sobie instalację elektryczną w nowym-starym ;) mieszkaniu. Miałam to zrobic latem, ale w tej sytuacji zrobię to teraz, plus te roszczenia sąsiada.

Zadziwiające jak bardzo staniało Maroko. To był jeden z najdroższych kierunków jesli chodzi o Afrykę Północno- Zachodnią. Zawsze chciałam tam jechać , ale zawsze było mi za drogo. Teraz ceny są przystepne, ale boję się jechać.

No, to tyle na ten temat. Alinko, jak coś usłyszysz o w miarę dobrej ofercie wytjazdowej, proszę daj znać :)

Doda! A myślałaś o Cyprze? Wejdź jeśli Cię to interesuje na wakacje.pl Ecco Holiday i Exim Tours mają sporo hoteli w dobrych cenach z wylotem na 14.02 z Warszawy.. Nawet jeden 5* na HB za 1919 pln znalazłam. Może tam coś znajdziesz ciekawego? Nie ma Arabów, dobra cena i jest co robić, a poza tym nie będziesz zamknięta w hotelu. A tak wracając do Twojej umiłowanej Kuby i muzyki kubańskiej to widziałaś film Wima Wendersa " Buena Vista Social Club"? Jeśli nie to polecam. Myślę, że mółby Ci się spodobać jest tam Kuba, Hawana i muzyka panów z "Buena Vista Social Club".
31 stycznia 2016 23:26 / 3 osobom podoba się ten post
teresadd

Mam na wyposażeniu w domu całość Greya.Córka zakupiła i przebrnęła przez dwie części.Coś też o haftach mówiła jak Mzapcia.A jak tak zachwalacie ,to se poczytam jak wrócę do domu.Wtedy napiszę .Wolę seks " Raz w roku w Skiroławkach" Ślinka leeci.

Kurczę. Nie mam zamiaru ograniczać się tylko do książek o seksie ale świetnie, że mi ten tytuł przypomniałaś. Pamiętam jak przez mgłę ale pamiętam, że mi się podobała. No kto jak kto ale Zbigniew Nienacki pisać potrafi. Co prawda jest to książka z lat osiemdziesiątych. Jestem ciekawa jaki będzie mój jej odbiór po tylu latach.
01 lutego 2016 09:47 / 1 osobie podoba się ten post
Rower... mnie na obecnej stelli strasznie brakuje. 
01 lutego 2016 10:36 / 1 osobie podoba się ten post
Alina

Ewelinka! Wszystko zależy od tego co kto lubi, od  pory roku, środków jakie można przeznaczyć na wyjazd, towarzystwa oraz jego preferencji . Ja lubię ciepłe, mocno zasolone morze z niską falą jeśli to możliwe. Nie jestem zbyt dobrym pływakiem i nie czuję się pewnie gdy nie mam gruntu pod nogami. Ocean mnie nie podnieca. Po co mi taki ogrom zimnej jak cholera wody, w którym jedynie można o tej porze brodzić. Lubię pływać w basenie, a o tej porze roku ze względu na krótki dzień woda jest zimna i tylko w dobrych 4*, 5* hotelach są baseny z podgrzewaną wodą. Takie hotele na Kanarach są po prostu zabójczo drogie. Poza tym kocham historię i lubię oglądać różne ciekawe miejsca, a tego w Egipcie nie brakuje. Nie neguję uroku Kanarów ale ja się chyba nieco rozpaskudziłam i 3* przyjmuję gdy muszę. Lubię mieć godne warunki wypoczynku, świadomość, że stać mnie na wszystko na co mam ochotę i dostęp do różnych atrakcji, dobrze jeśli nie są to tylo parki wodne. Toleruję hotele o niższej kategorii na wycieczkach objazdowych bo mam rekompensatę w postaci  programu zwiedzania ale na typowy wypoczynek jadąc sama wybieram hotele  od 4*. Gdy jadę w towarzystwie to dostosowywuję się do jego możliwości. Osobiście Egipt bardzo lubię i szkoda, że tak się wszystko w chwili obecnej pogmatwało na świecie, że strach tam jechać. 

Alinko z Tobą to na temat urlopów to polemizować nie będę,bo widzę,że nie dorastam Ci do pięt
Masz racje,z tym oceanem itp....ale na Kanarach też są płytkie i ciepłe miejsca,a nie lepiej raz na jakiś czas zobaczyć coś innego......nawet jak się jest zakochanym w konkretnym miejscu urlopowym:)
01 lutego 2016 13:58
Co do mojego ostatniego wyjazdu,firma mnie zadziwia.Wypowiedzenie dzis przysłali nie wiem po co,skoro zlecenie bylo z datami od...do...? Jaki sens ,jaka logika.Kolejny papier wysłany w dodatku ta jak inne poleconym priorytetem.Musi,bogata firma jest.I nie dbająca o środowisko,tony niepotrzebnej makulatury.
01 lutego 2016 14:45 / 3 osobom podoba się ten post
Lili

No tak, wykończyłam Cię w nocy i cierpisz :-)

Sama tego chciała  poskłada się, wyśpi i będzie gitara a wspomnienia zostaną. 
01 lutego 2016 15:00 / 8 osobom podoba się ten post
Boshhhh ,jaka jestem szczęśliwa,że amerykanka już pojechała. Byłam tak happy,że pozdejmowałam już jej pościel jak czekała przed domem na taxi. Jak to małe rzeczy cieszą...