Forum
Wygadaj się

Humorki i złośliwości podopiecznej

04 kwietnia 2016 22:42 / 3 osobom podoba się ten post
Kama84

To  nie taka babcia bo ma 62 lata, 120kg, i nie wychodzi z domu. Ale tam to ponoć norma bo poprzedniczka uprzedziła tą która ter jest , ze pdp ma takie zachcianki, więc ona zakład gumowa rękawiczkę i heja Ale ta pani która ter jest często odmawia ,mówiąc że nie będzie tego robić bo jest zbyt intymne. Czasem zrobi to sama a czasem będzie nalegać by jej pomóc.  Ja tam nie wiem ale ja nigdy tych miejsc nie myłam ,nie dotykałam .zawsze albo pdp sam albo pflege. Przecież ja bym miałą traumę do końca życia po takim czymś......   i zjechaną psychę.

17 kwietnia 2016 08:30 / 2 osobom podoba się ten post
bernadeta

Ja chyba łatwiej uporała bym się z POD demencyjną, niekumatą która "taka jest" w skutek choroby przez całą dobę.Złośliwość i to celowa inteligentnej osoby w dodatku wykształconej z zasadami manier z dawnych "dobrych domów" działa na mnie bardzo źle.Kontakt ze zdrową osobą ( umysłową)to szanowanie siebie na wzajem, dawna pozycja społeczna, wykształcenie i to,że z racji wieku jest się ograniczonym fizycznie nie jest powodem do "zbierania" niemiłych uwag i bycia gorzej traktowanym.A babcia w nocy nie zawołała mnie ani razu, do pampersa wstałam wcześniej, bo zakładałam go wcześniej wieczorem - babcia oczywiście obudzona bo zadeklarowałam jej że wstanę godzinę wcześniej,cicha, spokojna, zgodna ,normalnie pozytywny szok. Chyba ten dom starców zadziałał- super pomysł. Miłej niedzieli dla wszystkich.:)

Witam.  Calutkie  2  tygodnie  miałam spokój, żyć  nie  umierać,  babcia  do  rany  przyłożyć, milutka, przepraaszajaca  za to  że  ośmiela  sie o  coś  prosic. ,w  nocy przestała  mnie  przywoływać ( może  2  razy  na  2  tygodnie i  to  w  istotnych  sprawach,a  nie  z  byle  kaprysu).....aaż  do  dziś 
Przy  porannej  toalecie zaczeła  się  czepiać doslownie  wszystkiego -  a  to  kolor świeżej   koszulki  jej  nie  odpowiada, a  to mnie  instruowała jak mam  umyć  jej  pupę  po  zmianie pampersa. Już  jej  chciałam  powiedzieć,że skoro  ma zdrowe  ręce i  wie co  dla  niej  najlepsze  to  niech  sama  się  podmyje, ale   się  powstrzymałam. Sama  nie  wiem  czy  mam  być  miła  czy  szczera w  takich  sytuacjach jak  POD czepia  sie  i  szuka okazji do "uwolnienia  swoich nerwow". Najlepsze,że  ja  jej  nie  odpowiadam na  zaczepki  a  ona  sie  nakręca  i  brnie  dalej wyszukując  tematy którymi chce  mnie  wyprowadzić  z  równowagi. No  i  2  tygodnie  było miło, teraz  schodzę  babci  z  drogi, toaleta, posiłki,  leki czyli  to  co  trzeba, rozmawiać  na  inne  tematy  mi  sie  odechciało  bo  znowu  "bomba tyka". Byle  do  czwartku bo  w   czwartunio  jadę  do  domciu . 
17 kwietnia 2016 09:00 / 6 osobom podoba się ten post
Trudno jest radzić jak postępować ze złośliwą babcią. Nie każde sposoby pasują do każdego. Trzeba mieć wyczucie na ile można się zbuntować czy opierniczyć babcię. Na pewno nie można pozwolić sobie po głowie skakać, bo niby dlaczego ?? Pozostaje dobór "jak" aby nie naruszyć godności babci a swoje osiągnąć. To nie jest trudne, każda z nas to potrafi. Trzeba tylko przeanalizować sytuację no i wypróbować parę myków.
20 kwietnia 2016 21:17 / 5 osobom podoba się ten post
Zgadzam się! Nie ma jednego przepisu bo każdy jest inny. Należy trochę wyczuć i myśleć zawsze 5 minut przed babcią ( nie zawsze jest to możliwe, ale przeważnie skutkuje jeśli pdp nie ma demencji, alzheimera itp.
13 maja 2017 20:23 / 1 osobie podoba się ten post
pomorzanka

Moja obecna PDP zadzwonila do firmy ze skarga , ze zjadlam wczesniej obiad i wstalam od stolu, :) jak moglam kiedy ona jeszcze nie skonczyla. :) Pani ceni etykiete :(

OMG! Naprawdę są takie osoby? Ja na szczęście nie miałam jeszcze takiej sytuacji, ale jak Was czytam to nie wierzę...Współczuję szczerze!
13 maja 2017 21:40 / 2 osobom podoba się ten post
MilenaW

OMG! Naprawdę są takie osoby? Ja na szczęście nie miałam jeszcze takiej sytuacji, ale jak Was czytam to nie wierzę...Współczuję szczerze!

Miałam jakby odwrotna sytuację/PDP nigdy nie zaczynał jeśc dopóki ja nie usiadła do stołu:)Zawsze zjadałąm szybciej ,ale z szacunku do niego również nie wstawałam aż on nie skonczył jeścZawsze mówię,że opiekunka musi być elastyczna jak guma od majtek:):):)
11 października 2017 19:20 / 9 osobom podoba się ten post
Humory to nie , tylko zlosliwosci , ktore puszczam bo inaczej kota bym dostala.
Dzis sie dowiedzialam , ze jajecznica ktora sobie na kolacje zrobilam i wlozylam na talerz , to nie jajecznica)))
Kiedys uslyszalam ze mielony , to nie mielony , bo w srodku nie jest spieczony ).Ogolnie tylko jesli chodzi o jedzenie jest zlosliwy.Dlatego gotuje mu rozne breje i jest ok, ale na moje jedzenie zawsze krytyka .Chce mi obrzydzic , zebym jego jedzenie jadla.Ale wszystkie uwagi lataja mi kolo piora )))
12 października 2017 11:31 / 1 osobie podoba się ten post
Wydaje mi się, że dużo łatwiej akceptować jest zachowania, które wynikają z demencji niż z wrodzonej złośliwości. Dlatego ja zawsze jak robi się zaogniona atmosfera to włączam pozytywną muzykę ;) Poza tym powtarzam sobie w myślach... po co ja tu jestem... to jakoś trzyma mnie przy życiu. Chociaż muszę przyznać, że czasem niektóre teksty podopiecznego mogą wyprowadzić z równowagi :(
12 października 2017 14:43 / 4 osobom podoba się ten post
OpiekunkaAlina

Wydaje mi się, że dużo łatwiej akceptować jest zachowania, które wynikają z demencji niż z wrodzonej złośliwości. Dlatego ja zawsze jak robi się zaogniona atmosfera to włączam pozytywną muzykę ;) Poza tym powtarzam sobie w myślach... po co ja tu jestem... to jakoś trzyma mnie przy życiu. Chociaż muszę przyznać, że czasem niektóre teksty podopiecznego mogą wyprowadzić z równowagi :(

A gdzie sobie wlaczasz?
12 października 2017 19:52 / 1 osobie podoba się ten post
OpiekunkaAlina

Wydaje mi się, że dużo łatwiej akceptować jest zachowania, które wynikają z demencji niż z wrodzonej złośliwości. Dlatego ja zawsze jak robi się zaogniona atmosfera to włączam pozytywną muzykę ;) Poza tym powtarzam sobie w myślach... po co ja tu jestem... to jakoś trzyma mnie przy życiu. Chociaż muszę przyznać, że czasem niektóre teksty podopiecznego mogą wyprowadzić z równowagi :(

Muzyka jest dobra na wszystko :D Słuchasz klasycznej?
13 października 2017 06:41 / 1 osobie podoba się ten post
Darko

Muzyka jest dobra na wszystko :D Słuchasz klasycznej?

Ja słucham, kocham muzykę Klasyczną.
13 października 2017 20:05 / 1 osobie podoba się ten post
Ona_Lisa

Ja słucham, kocham muzykę Klasyczną. :-)

:D Podopieczni potrafią zagrać na nerwach. Chopin.
Napisz odpowiedź
Portal używa cookies. Wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zapoznaj się z polityką cookies.