Na wyjeździe #34

13 czerwca 2016 21:13 / 9 osobom podoba się ten post
fioletowa.mysz

Ja pierdziele...troche mnie przytknelo. Wspolczuje. W zyciu nie chcialabym czegos takiego przechodzic.

Znaczy się odmawiać byś nie chciała , czy co ?
13 czerwca 2016 21:13 / 2 osobom podoba się ten post
mleczkovoll40

Też dostałam koszyk na ramie i koszyk na rower wiklinowy.  Ogólnie było superancko :-) pdp zaprosił do restauracji na obiad . A rano jak wstałam to zastałam tak nakryty stól w kuchni. Corka pdp robiła to bardzo cicho, bo nie słyszałam :-)

To się chyba telepatycznie porozumieli, bo rano , w dzien moich urodzin tez zastałam nakryty stół w kuchni i urodzinowy komitet powitalny :) Pisałam o tym chyba w powitajkach. Fajnie zostać tak mile zaskoczonym :)
A ten kosz na ramię pakowny i ładny, zresztą corka pdp podstępem doprowadzila do tego, że sama go sobie wybrałam 2 tygodnie wcześniej :)
13 czerwca 2016 21:15 / 2 osobom podoba się ten post
Gosia 1234

No i lezę z mrozonym kotletem schabowym na kostce. Kurcze nie mam w domu bandaża elastycznego ani żadnego , chodzenie sprawia mi ból. Jak usztywnic kostkę albo wyleczyć do jutra ?

Moja droga ja od dwóch miesięcy jeszcze kostki ostatecznie nie wyleczyłam? Rób okłady z kwaśnej woody np. z octem i uwazaj zebyś nie odmrozila tej kostki. Mozesz schładzać około 20 min. i przerwa. 
13 czerwca 2016 21:18 / 6 osobom podoba się ten post
Dzięki za wsparcie dziewczyny :) Na szczęście zjeżdżam stąd i żegnam się z firmą która jak się okazuje nie dba za bardzo o pracownika :(
13 czerwca 2016 21:18 / 1 osobie podoba się ten post
Barbara niepowtarzalna

Znaczy się odmawiać byś nie chciała , czy co ?:lol3:

To już szczyt . Jak tak mozna
13 czerwca 2016 21:19 / 5 osobom podoba się ten post
Marla2805

Rozmawiałam z koordynatorką, przedstawiłam to co zastałam. Udała że nic nie wiedziala. Podobno gadali z córką o finansach czy coś. I wtedy własnie córka podnisła swoje wymagania. Jestem od dziadka i to robię co mi pzekazali.  A jak tylko z nim siedzę czy coś to nawet babka mnie goni i łazienkę trzeba posprzątać nawet enty raz :(  Nawet córka dzis do mnie bym posprzątala szuflady w kuchni bo potem ona przyjdzie i sprawdzi. A do firmy już powiedziala że nie zaiskrzyło i za słaby język. No ale wiedziala co wybiera niestety. Chociaż podejrzewam że nie poszło o język tylko o sprzątanie bo po prostu robię to co należy do mnie nic ponadto. A z firma juz kończę współpracę, wypowiedzenie w toku.

To podnoszenie wymagań gdy pracownik upomni się o podwyżkę to stary numer.  Też zwróciłam się do firmy o podwyżkę co zbiegło się z przedłużeniem babcinej umowy . Coś mi się wydaje, że firma chce  dać  babci też podwyżkę i dlatego do tej pory nie mam od nich żadnej odpowiedzi. Jutro ma przyjechać kontrahent .Oczywiście przyjedzie córka, która  już  dzisiaj telefonicznie babcię instruowała co babcia ma mówić "przecież to w końcu trzeba ustalić co ona powinna robić". Nadmieniam, że pracuję tutaj prawie dwa lata. Chodzi przede wszystkim o mycie okien. Nie myję i już. Putzfrau, która tu przychodzi też nie chce tego robić, a ponieważ pracuje u babci  ponad siedemnaście lat to babcia nie chce się z nią rozstać, choć jej sprzątanie woła o pomstę do nieba. Ja udaję, że nie widzę, a córkę szlag trafia. No i niech trafia. Z moim niemieckim, znajomością  kuchni wszędzie pracę dostanę, a one niech się męczą. W końcu może trafię  na kogoś podobnego do mojej Margarete.
13 czerwca 2016 21:21 / 2 osobom podoba się ten post
fioletowa.mysz

Ja pierdziele...troche mnie przytknelo. Wspolczuje. W zyciu nie chcialabym czegos takiego przechodzic.

A to u mnie córka powiedziała też mi żebym rozmawiała z jej partnerem :) Hmm... tylko niby o czym? Jak on wpada raz na tydzien :P Może jeszcze do łóżka mam mu wskoczyć? Masakra jakaś :P
13 czerwca 2016 21:23 / 9 osobom podoba się ten post
tina 100%

To się chyba telepatycznie porozumieli, bo rano , w dzien moich urodzin tez zastałam nakryty stół w kuchni i urodzinowy komitet powitalny :) Pisałam o tym chyba w powitajkach. Fajnie zostać tak mile zaskoczonym :)
A ten kosz na ramię pakowny i ładny, zresztą corka pdp podstępem doprowadzila do tego, że sama go sobie wybrałam 2 tygodnie wcześniej :)

Ojejci , jejciu , ale sie chwalą .......ale żadna z Was nie dostała w prezencie na okrągłą ( powiedzmy 30-tą ) rocznicę urodzin biletu na mecz pilki ręcznej " Hamburger cos tam przeciwko Bergische coś tam " - a ja dostałam ! ....o i jeszcze kartkę ze " źwierzątkami " na której podpisali sie wszyscy członkowie ( że się tak wyrażę ) Pusinej rodziny ...o ! że o ciastach upieczonych prawie własnoręcznie ( spody gotowce ) przez córeczkę Pusi i pizzy ( tfuuuu, co za nazwa ! ) zafundowanej z Pusinego konta dla wszystkich nie wspomnę !!! O ! ....a i jeszcze bukiety , girlandy , serpentynki z napisami " 60 " .......znaczy sie " 30 " i te flesze aparatów fotograficznych co po ślepiach dawały i ta pieśń w wykonaniu całej rodziny z akompaniamentem Marlies ( gitara ) ....."Wie schon , dass Du Geboren bist " .....no i co chwalipięty ???? ....kuźwa , czy ja dobrze po " mniemiecku " napisałam ? nieważne , ważne , że darli paszcze , o ! 
13 czerwca 2016 21:25 / 1 osobie podoba się ten post
fioletowa.mysz

Aaaa,no to jeszcze podobno dobrze jest butelke stopa turlac po podlodze;) Czy jak to nazwac lepiej? Nie sprawdzone. Zaslyszane ale nie musialam praktykowac wiec sama rozumiesz,ze nie wiem czy przynosi efekty ;)))

A to ciekawe z tym turlaniem butelki? Bedzie trzeba wypróbować?
13 czerwca 2016 21:27 / 3 osobom podoba się ten post
MeryKy

A to ciekawe z tym turlaniem butelki? Bedzie trzeba wypróbować?:-)

Tylko butelka musi byc pełna i wysoko % -towa. Inaczej nie pomożee
13 czerwca 2016 21:27 / 3 osobom podoba się ten post
Barbara niepowtarzalna

Ojejci , jejciu , ale sie chwalą .......ale żadna z Was nie dostała w prezencie na okrągłą ( powiedzmy 30-tą ) rocznicę urodzin biletu na mecz pilki ręcznej " Hamburger cos tam przeciwko Bergische coś tam " - a ja dostałam ! ....o i jeszcze kartkę ze " źwierzątkami " na której podpisali sie wszyscy członkowie ( że się tak wyrażę ) Pusinej rodziny ...o ! że o ciastach upieczonych prawie własnoręcznie ( spody gotowce ) przez córeczkę Pusi i pizzy ( tfuuuu, co za nazwa ! ) zafundowanej z Pusinego konta dla wszystkich nie wspomnę !!! O ! ....a i jeszcze bukiety , girlandy , serpentynki z napisami " 60 " .......znaczy sie " 30 " i te flesze aparatów fotograficznych co po ślepiach dawały i ta pieśń w wykonaniu całej rodziny z akompaniamentem Marlies ( gitara ) ....."Wie schon , dass Du Geboren bist " .....no i co chwalipięty ???? ....kuźwa , czy ja dobrze po " mniemiecku " napisałam ? nieważne , ważne , że darli paszcze , o ! :wysmiewa:

Do mnie jeszcze wieczorem Werner z piwem przyszedł 
13 czerwca 2016 21:29 / 2 osobom podoba się ten post
Barbara niepowtarzalna

Znaczy się odmawiać byś nie chciała , czy co ?:lol3:

No wiesz Baska,ja to jestem taki aniol,ze nie mam serca odmawiac. Z litosci mowie - tak. Ale nie tak,ze tak. Oj,namotalo sie,ale Ty wiesz co mam na mysli 
13 czerwca 2016 21:30 / 3 osobom podoba się ten post
Marla2805

A to u mnie córka powiedziała też mi żebym rozmawiała z jej partnerem :) Hmm... tylko niby o czym? Jak on wpada raz na tydzien :P Może jeszcze do łóżka mam mu wskoczyć? Masakra jakaś :P

Dokładnie. Masakra. Najważniejsze, że wytrzymałaś, zarobiłas, a teraz spadóweczka do domciu. Nowa stella, nowe możliwości.
13 czerwca 2016 21:30 / 2 osobom podoba się ten post
tina 100%

Do mnie jeszcze wieczorem Werner z piwem przyszedł :-)

No niech mnie trafi tu tez Werner, ale z winem był   Tak naprawde to miałam polskie urodziny, trzy dni trwały
13 czerwca 2016 21:32 / 2 osobom podoba się ten post
tina 100%

Czyli "wylata" ze stawu skokowego- prawie na to samo wychodzi. Podczas urazu może zostać nadweręzona torebka stawowa, więzadła itp.
To, czy do jutra wydobrzejesz, zależy od rozległości urazu. Nic nie zrobisz- w tej sytuacji mrożonka na nodze i odpoczynek to najlepsze wyjście, oprócz lekarza oczywiście.
Weż procha jakiegoś przeciwbólowego, jak ból mocno dokucza-może masz jakiś Voltaren, czy coś w tym stylu w domu?

Tym razem nie zrobił się siniak więc mam nadzieję na szybkie "wstanie " na nogi. Wieczorem ból był paskudny. Teraz wziełam ibuprom max ( tylko to posiadam ) i owinęłam nogę ręcznikiem z mrożonką. Zdecydowanie lepiej ale jutro cały dzień pilnowania moich dziadeczków :(
A takie świetne tereny mam do biegania ..... :)