Na wyjeździe #35

25 października 2016 18:31 / 1 osobie podoba się ten post
ivanilia40

Oj tam zaraz dziękowała...pewnie awans się należał,a na szefa w krzakach wpadła przypadkiem...

E tam, nie wierzę w takie szczęsliwe zbiegi okoliczności- pewnie się toaleta w biurze zapchała :)
25 października 2016 18:39 / 1 osobie podoba się ten post
tina 100%

E tam, nie wierzę w takie szczęsliwe zbiegi okoliczności- pewnie się toaleta w biurze zapchała :)

Ja wierzę Tino,ja wierzę...
25 października 2016 18:40 / 4 osobom podoba się ten post
Cały wóz siana mieliby zużyć??? To co oni tam jeść będą.Az się boje pomysleć co przeżyją rano psy,nie nadązą teren znaczyć..
25 października 2016 18:49 / 1 osobie podoba się ten post
ivanilia40

Ja wierzę Tino,ja wierzę...

To ja też zacznę...a nurz? 
25 października 2016 18:58 / 1 osobie podoba się ten post
tina 100%

:-) To ja też zacznę...a nurz? 

Jak się znajdzie szefa to i szczęśliwy traf będzie,byle tylko wcelować 
25 października 2016 18:58 / 4 osobom podoba się ten post
Misiek

Oj tam!
Maczo chciałem zagrac:yo:. 
Naprawdę, to romantyczny jestem i lubię to "trąbienie".

No bo to powolu ma być.Już nie te latka.
25 października 2016 19:01 / 2 osobom podoba się ten post
ivanilia40

Jak się znajdzie szefa to i szczęśliwy traf będzie,byle tylko wcelować :lol3:

W szefa to ja trafię...I w krzakach się nie schowa...:)
25 października 2016 19:04 / 2 osobom podoba się ten post
teresadd

No bo to powolu ma być.Już nie te latka.

Oj Teresko- niedawno chciałas rosół do góry nogami jeść 

25 października 2016 19:07 / 3 osobom podoba się ten post
tina 100%

Oj Teresko- niedawno chciałas rosół do góry nogami jeść :lol2:

No bo pośpiech ,to w łapaniu kur na rosół,a buzi ,buzi to mus powoli.
25 października 2016 19:09 / 9 osobom podoba się ten post
Misiek

Może i dobrze, że od razu do lasu smyknęli.
Faceta ominęła cała ta gra wstępna i inne ceregiele na ławce:sex::randka4:

Bo ta gra wstępna to jakaś fanaberia. To tak jak by człowiek przed wstawieniem auta do garażu stał pół godziny przed wrotami i trąbił:-)

Czasami trzeba potrąbić ,żeby się wrota otworzyły.Jak juz się otworza ,to pamiętaj ,że pomału sie wjeżdża ,co by lusterek nie pobrywać.Tak z czułością .
25 października 2016 19:12 / 7 osobom podoba się ten post
ivetta

Czasami trzeba potrąbić ,żeby się wrota otworzyły.Jak juz się otworza ,to pamiętaj ,że pomału sie wjeżdża ,co by lusterek nie pobrywać.Tak z czułością .

No i trąba musi być odpowiednia.
25 października 2016 19:17 / 10 osobom podoba się ten post
ivetta

Czasami trzeba potrąbić ,żeby się wrota otworzyły.Jak juz się otworza ,to pamiętaj ,że pomału sie wjeżdża ,co by lusterek nie pobrywać.Tak z czułością .

To zależy jak duże są wrota...
25 października 2016 19:23 / 4 osobom podoba się ten post
ivanilia40

To zależy jak duże są wrota...

Takie małe ,maluteńkie ,tyci  tyci ,tyciutenkie .....la la la .....
25 października 2016 19:28 / 7 osobom podoba się ten post
Oj dziewczyny!
Wy to od razu - trąba, wrota.
Jak wrota naoliwione, to każde auto się wciśnie.
A jak nie, to zawsze można poszukać parkingu w sąsiedztwie.
Choćby pod chmurką, albo pod wiatą.
Byle by opłata za wysoka nie była.
25 października 2016 19:35 / 4 osobom podoba się ten post
Ostatecznie można jeszcze pojechać na parking przy Tesco i podriftować na ręcznym.