Byłyśmy dzisiaj z babcią u dentysty. Siedzimy w poczekalni i tak sobie z nudów spojrzałam na wiszący na drzwiach plakat. Myślałam, że to jakaś reklama kleju do protez albo coś w tym stylu, a tam cennik, ale za to jaki. Porównujący poszczególne usługi dentystyczne np. do kosztu pizzy, fryzury w slonie fryzjerskim itd. Na końcu wyliczenie ile kosztuje w przybliżeniu utrzymanie roczne praktyki dentystycznej i co na to się składa. Najbardziej natomiast spodobał mi się tutuł " Gute Arbeit hat ihren Preis". Nie wytrzymałam i zapytałam babcię czy widziała co tutaj jest napisane? Pytanie było czysto retoryczne po czym z ogromną satysfakcją przeczytałam. Mina babci bezcenna. Acha! W poczekalni nie było żywego ducha. Piszę to na wszelki wypadek aby ktoś nie pomyślał, że zachowałam się bardzo impertynencko. Babcia jest strasznie skąpa i przy każdej okazji podkreśla jaka to ja jestem droga. No to proszę, teraz wie dlaczego. Chyba to sobie nad łóżkiem powieszę.

