Na wyjeździe #35

13 listopada 2016 15:44
Mycha

Jowita przecież w aptece też są leki bez recepty. Wit C kupisz w każdej. 

domyslam się, ale potrzebuje zeby miała w składzie też rutozyt 
13 listopada 2016 15:54 / 2 osobom podoba się ten post
Knorr

Nie. Jadam wszystko, co wiem z czego wykonane jest.
Normalnie dzisiaj zjadłem kotlety z kaszy gryczanej i surówkę z kiszonej kapusty. 
No hod doga czy inne coś tam nie wchodzi w rachubę. Mdłości mam na sam widok tego. 
Nie mogę się nadziwić tajemnicy powodzenia i popularności tego przybytku na niemalże całym świecie. Prawdaż?
Albo zauważam, jak w sklepie jestem, że Niemcy oblegają najbardziej stoiska z mrożonkami-gotowcami.
No nie powiem, bo czasami patrzę i patrzę, obserwuję i sam co i z ciekawości kupię, ale to nie ma żadnego smaku ni aromatu. 
To niedobre jest i w koszu ląduje.
A może ja jaki nienormalny jestem, czy jak?? No mnie to żebym nie wiem jaki głodny był, to to nie smakuje.
Chleba z masłem lepiej się najeść i herbatką popić :-)))

Jesteś jak najbardziej normalny, Knorze. :))))
13 listopada 2016 16:35
Jowitaa

domyslam się, ale potrzebuje zeby miała w składzie też rutozyt :modlitwa:

To się zapytaj o wit C lub podobne "mit Rutin". 
13 listopada 2016 17:25 / 2 osobom podoba się ten post
Jowitaa

Nie wiem , gdzie mam umieścić moje pytanie.
Ryzykuje i zapytam tutaj,jaki jest odpowiednik naszego rutinoskorbinu bez recepty.
Czy w Rossmanie np jest cos podobnego do rutinoskorbinu?
Bardzo proszę o odpowiedz :)bo nie wiem i dlatego pytam :(

Wejdź na rozwód w domu, tam wkleiłem pudełko.
Soory Elfinko, że nie w temacie tam zrobiłem.
13 listopada 2016 17:52 / 3 osobom podoba się ten post
Knorr

Wejdź na rozwód w domu, tam wkleiłem pudełko.
Soory Elfinko, że nie w temacie tam zrobiłem.

Tylko dlaczego na rozwód ???

Ale ok, nie wnikam ,wazne że wkleiłes pudełko 

Dziekuję 
13 listopada 2016 17:54 / 3 osobom podoba się ten post
Jowitaa

Tylko dlaczego na rozwód ???:-)

Ale ok, nie wnikam ,wazne że wkleiłes pudełko :brawo1:

Dziekuję :chaplin:

No bo na rozwód rutinoscorbina najlepszy.
13 listopada 2016 17:57 / 3 osobom podoba się ten post
Knorr

No bo na rozwód rutinoscorbina najlepszy.

 ale ja potrzebuję nie na rozwód 


13 listopada 2016 17:58 / 1 osobie podoba się ten post
Jowitaa

:-):-)  ale ja potrzebuję nie na rozwód :zaklopotanie:

:-)

Potrzebujesz, tylko jeszcze tego nie wiesz. 
13 listopada 2016 18:01
Knorr

Potrzebujesz, tylko jeszcze tego nie wiesz. 

A skąd wiesz,że ja nie wiem ???
13 listopada 2016 19:22 / 12 osobom podoba się ten post
Nareszcie chwila spokoju... mój dziadek żenił się będzie po raz czwarty.... Zapowiedział mi podczas ogladania wiadomości,że chciałby swojego teścia poznać,zapytałam kiedy chce brac ślub,a on na to,że jest cierpliwy,poczeka...
Na Sylwestra szykuje przyjęcie,gdyby nie wizyta siostry to by poszedł do sklepu elektrycznego...
Do pełni jeszcze 3 dni ,a on juz świruje
13 listopada 2016 19:29
Jowitaa

A skąd wiesz,że ja nie wiem ???:-):-)

Nie wiem na pewno. Przypuszczam.
13 listopada 2016 19:36 / 10 osobom podoba się ten post
Ja też mam już spokój. Babcia w łóżku, a Dziadek szuka klucza od piwnicy. Zamknął piwnicę od zewnątrz i wrócił do domku już normalnym wejściem. Nawet apetyt stracił i kolację tak skubnął, bo ciągle myśli o kluczu. Babcia mówi, że trzeba będzie częściej mu ten klucz chować, to może nie będzie tyle jadł.
13 listopada 2016 20:15 / 8 osobom podoba się ten post
Melduję się po ciemnej stronie mocy.
Wczoraj przyjechałam. Powiem tak: na szczęście tylko 33 dni do 17 grudnia, bo źle się tu czuję.
13 listopada 2016 20:19 / 9 osobom podoba się ten post
Dziadek mi dzisiaj upadł, znaczy się zsunął się z rolsztula jak jechał rano do łazienki. Tak cichutko, ze nawet nie słyszałam ale za to usłyszałam krzyk dziadka. No to poleciałam. Patrzę a dziadek wyciągnięty na kafelkach leży. Poszłam po krzesło, stawiam przed dziadkiem. Biorę ręcznik, wsuwam mu pod pachy, staję za nim i powoli dziadek próbuje klęknąć. Oczywiście na jednym kolanie, bo drugiego nie ma. Z przerwami udało się. Nie czułam ciężaru dziadka, to chyba dzięki ręcznikowi. Coś mi się wydaje, że jeszcze sobie poćwiczę tę metodę.
13 listopada 2016 20:40 / 7 osobom podoba się ten post
Knorr

Wczoraj po sapcerze nad rzeką, znowu byliśmy na herbacie u Mcdonalda.
No co ja się napatrzyłem, co te ludzie do ust wkadają, to aż mi do tej pory niedobrze.
Pewnie nawet  nie zastanawiają się, co jedzą, wpychając te buły nadziane jakimś czymś ciemnym, ohydnym. :fastfood::fastfood:
I małe dzieci zaznajomione, bez problemu dobierające się zawartości kolorowych kartoników, wiaderek, puszeczek, patyczków.
No a jaka kolejka długa stała za tym czymś. 
Po czym, nawpychało się towarzystwo świń...wa tego, zabrało picie ze sobą na wynos. 
Tam picie, jakieś koktaile nabuzowane nie wiedzieć czym i dlaczego.
W zyciu tego nie próbowałem nawet i chyba tylko krańcowy głód zmusiłby mnie do zjedzenia hamburgera.

Własnoręcznie zrobiony hamburger jest fajny, jak wszystko zrobione w domu. Wiesz co jesz. Nie widzę nic złego w bułce z mielonym, sałatką z białej kapusty, cebulą,liściem sałaty,majonezem i keczupem do tego. Jest na pewno kaloryczna  ale to wszystko Nigdy nie jadłam hamburgera w McDonald,s i chyba już nie będę. Moje chłopaki miały kiedyś fazę na hot dogi i hamburgery to im robiłam. Kiedyś spróbowali w McDonalds i doszli do wniosku, że zrobienie nawet fast fooda to sztuka, i niestety ale McDonald's na nich nie zarobi.