Na wyjeździe #35

23 listopada 2016 20:23 / 4 osobom podoba się ten post
ivanilia40

Aaaa jak trudna do wypowiedzienia to pewnie agencja "Pszejmójemy siem starószkami" to juz wiadomo. 

i pewnie chcieli sprawdzic znajomosc jezyka , i kazali powiedziec- w Szczebrzeszynie chrzaszcz brzmi w trzcinie aaaa i jeszcze powiedziala, ze w ktorejs agencji zaoferowali jej pomoc z burdelu powaaaaga , alem w duchu sie usmiala, bo ona bogobojna strasznie . Szkoda, ze nie widzieliscie jej miny jak mi to opowiadala
23 listopada 2016 20:25 / 1 osobie podoba się ten post
Mycha

Ale w historii Niemiec nie ma Grunwaldu. Tylko w naszej jest. To oni nie kapito kto to Jurandówna :zawstydzony:

Twoja głowa w tym, żeby się dowiedzieli  :)
23 listopada 2016 20:26 / 3 osobom podoba się ten post
ivanilia40

A ile niewinnch mysz może wpaść teraz przez nią...idzie wojna jak nic i to Mycha ją wywoła

Czekaj, czekaj. Niech ja Cię dorwę !!  Ty łobuzie, tak się ze mnie nabijać  Ja Ci dam wojnę !!
23 listopada 2016 20:27 / 5 osobom podoba się ten post
Mycha

Ale w historii Niemiec nie ma Grunwaldu. Tylko w naszej jest. To oni nie kapito kto to Jurandówna :zawstydzony:

Mysiu,ja to mysle,że załatwiłaś sobie sporo wolnego...Jakby coś to pamiętaj,że jestem tuż obok i czas możemy sobie zorganizować.. Jak wpadniesz do mnie zaproszę sąsiadkę,to przy okazji ją załatwimy ...
23 listopada 2016 20:28 / 5 osobom podoba się ten post
tina 100%

Zosiu,  Niemcy mają różne podejście do II wojny światowej, ci ze starszego pokolenia też, ale można trafic na takiego co należał do Hitlerjugend i ukrywa nienawiść do Polaków, Rosjan, ale to prędzej czy później wychodzi.

Wiem, ale mój PDP  (1930) jest naprawdę w zakresie szczery. Opowiada mi, że w gospodarstwie jego dziadka (mieli gospadarkę i piekarnię) pracowali Zwangsarbeiter. Opowiada, że byli traktowani, jak członkowie rodziny (?) np. opowiada o takiej Celinie, której robili psoty, a ona ich ganiała i krzyczała "psia krew pieronie". Ogólnie jest w porządku pod tym względem.
23 listopada 2016 20:29 / 3 osobom podoba się ten post
Mycha

A gdzie tu obraza ???  Toż to same fakty. 

Niby masz racje ale takie radykalne stwierdzenia pod wlasnym dachem, moga wlasnie jako obraze odebrac. Mycho Ty tam siedzisz i wiesz na ile mozesz sobie pozwolic:)
23 listopada 2016 20:29 / 1 osobie podoba się ten post
ivanilia40

Mysiu,ja to mysle,że załatwiłaś sobie sporo wolnego...Jakby coś to pamiętaj,że jestem tuż obok i czas możemy sobie zorganizować.. Jak wpadniesz do mnie zaproszę sąsiadkę,to przy okazji ją załatwimy ...:-)

Zgoda  Jestem chętna. 
23 listopada 2016 20:30 / 3 osobom podoba się ten post
ivanilia40

Mysiu,ja to mysle,że załatwiłaś sobie sporo wolnego...Jakby coś to pamiętaj,że jestem tuż obok i czas możemy sobie zorganizować.. Jak wpadniesz do mnie zaproszę sąsiadkę,to przy okazji ją załatwimy ...:-)

Ivanilko, musisz szybko wieksza klatke zmontowac i sasiadke do klatki i upchnac butem, za to co robi kotom
23 listopada 2016 20:31 / 3 osobom podoba się ten post
leni

Ivanilko, musisz szybko wieksza klatke zmontowac i sasiadke do klatki i upchnac butem, za to co robi kotom:-)

Ona jest mała,chuda,trochę tylko większa od kota. Jakby ją znieczulić czymś to bez problemu by tam weszla..
23 listopada 2016 20:33 / 5 osobom podoba się ten post
ivanilia40

Ona jest mała,chuda,trochę tylko większa od kota. Jakby ją znieczulić czymś to bez problemu by tam weszla..

Polejcie jej na poczatku zapoznawczego, polskiego karniaka, znieczuli sie szybko
23 listopada 2016 20:33 / 7 osobom podoba się ten post
Zofija

Wiem, ale mój PDP  (1930) jest naprawdę w zakresie szczery. Opowiada mi, że w gospodarstwie jego dziadka (mieli gospadarkę i piekarnię) pracowali Zwangsarbeiter. Opowiada, że byli traktowani, jak członkowie rodziny (?) np. opowiada o takiej Celinie, której robili psoty, a ona ich ganiała i krzyczała "psia krew pieronie". Ogólnie jest w porządku pod tym względem.

Nie miałam na myśli twojego podopiecznego. Też trafiałam na takich Niemców, którzy się z dezaprobatą o Hitlerze wypowiadali. Ale trafiałam też na takich, którzy biblioteczkę domową mieli wypełnioną literaturą teraz zakazaną w Niemczech- m.in biografiami zbrodniarzy wojennych i to wcale nie takimi do oficjalnego druku. Mimo prób utrzymania poprawnej atmosfery czulo się , że coś wisi w powietrzu,a  spotkałam się też z otwartymi, przesiąkniętymi krzywdą wypowiedziami na temat Polaków.
23 listopada 2016 20:34 / 1 osobie podoba się ten post
leni

Polejcie jej na poczatku zapoznawczego, polskiego karniaka, znieczuli sie szybko:lol3:

Już coś z Mysią wymyślimy...
23 listopada 2016 20:34 / 4 osobom podoba się ten post
kika1

Niby masz racje ale takie radykalne stwierdzenia pod wlasnym dachem, moga wlasnie jako obraze odebrac. Mycho Ty tam siedzisz i wiesz na ile mozesz sobie pozwolic:)

Kika ja Ciebie kompletnie nie rozumiem. Jakie radykalne ???   stwierdzenia. Przecież to fakty. My rozmawiamy przy stole i tyle. Gdzie tu obraza albo cokolwiek innego. Ja nie pojmuję o czym Ty piszesz. Tak było więc czego się bać ?? i to jeszcze w rozmowie. Znaczy się Ty przemilczałabyś wszystko co się da. Przecież do gardeł sobie nie skaczemy, rozmawiamy i tyle. 
23 listopada 2016 20:35 / 2 osobom podoba się ten post
leni

Polejcie jej na poczatku zapoznawczego, polskiego karniaka, znieczuli sie szybko:lol3:

No coś Ty, sąsiadka ma długi trening, wykończy nas w przedbiegach  
23 listopada 2016 20:36 / 3 osobom podoba się ten post
Mycha

No coś Ty, sąsiadka ma długi trening, wykończy nas w przedbiegach :lol1: 

dlatego taka mala i sucha