Forum
Wygadaj się

W domu #8

07 czerwca 2017 11:20 / 6 osobom podoba się ten post
Binor

Dzień dobry.

Marzę o poniedziałku. Najbliższym, tym nadchodzącym. Wszystko przez to, że w niedzielę mam w rodzinie Komunię.
No i tak: w każdym stroju, który teoretycznie mogę założyć, czuję się, jak idiota,
a w sukience to jak podwójny idiota. Jednak we wszystkim wyglądam dobrze, a może nawet bardzo dobrze. Co z tego, jak samopoczucie nie idzie w parze z wyglądem. To chyba jednak normalne, bo skoro prawie całe życie w spodniach i w ogóle raczej na sportowo, to tak nagle nie można się przestawić. Sama się pocieszam. Aaaaa, no i już 3-ci dzień trenuję w mieszkaniu chodzenie na obcasach, aczkolwiek dla niektórych z Was te 4,5cm to prawie jak kapcie:-). W dodatku to nie żadne szpilki. Aż tak nie zaryzykowałam.

No i takie tym razem mam w domu dylematy. Pozdrawiam.

Ty się ładnie nam tu pokaż w tych stylizacjach, ubierz,zrób fotkę,wiesz ile tu kobiet z dobrym gustem i :D krytycznym okiem....Czekamy na fotki :D 
07 czerwca 2017 12:11 / 5 osobom podoba się ten post
Binor

Dzień dobry.

Marzę o poniedziałku. Najbliższym, tym nadchodzącym. Wszystko przez to, że w niedzielę mam w rodzinie Komunię.
No i tak: w każdym stroju, który teoretycznie mogę założyć, czuję się, jak idiota,
a w sukience to jak podwójny idiota. Jednak we wszystkim wyglądam dobrze, a może nawet bardzo dobrze. Co z tego, jak samopoczucie nie idzie w parze z wyglądem. To chyba jednak normalne, bo skoro prawie całe życie w spodniach i w ogóle raczej na sportowo, to tak nagle nie można się przestawić. Sama się pocieszam. Aaaaa, no i już 3-ci dzień trenuję w mieszkaniu chodzenie na obcasach, aczkolwiek dla niektórych z Was te 4,5cm to prawie jak kapcie:-). W dodatku to nie żadne szpilki. Aż tak nie zaryzykowałam.

No i takie tym razem mam w domu dylematy. Pozdrawiam.

To jest pikuś, a nie dylemat . W przyszłym roku czeka mnie ślub syna z angielską narzeczoną.Wiesz , że one ( te Angielki) 
zakładają z kuli tejże okazji coś na łeb ( obowiązkowo). A ja w każdym nakryciu głowy wyglądam jak debil.
Chyba nie pójdę . Pozdrawiam! Te parę godzin wytrzymasz.
07 czerwca 2017 12:32 / 6 osobom podoba się ten post
Alaska

To jest pikuś, a nie dylemat . W przyszłym roku czeka mnie ślub syna z angielską narzeczoną.Wiesz , że one ( te Angielki) 
zakładają z kuli tejże okazji coś na łeb ( obowiązkowo). A ja w każdym nakryciu głowy wyglądam jak debil.
Chyba nie pójdę :-). Pozdrawiam! Te parę godzin wytrzymasz.

Generalnie bez nakrycia głowy u Ciebie też szału nie ma...Ale załóż coś na czaszkę. Będziesz wyglądać jak Pippa. Middleton...
07 czerwca 2017 12:35 / 5 osobom podoba się ten post
Paolo

Generalnie bez nakrycia głowy u Ciebie też szału nie ma...Ale załóż coś na czaszkę. Będziesz wyglądać jak Pippa. Middleton...

Uważam, że Kate wygląda ciekawiej od Pippy w tych swoich "talerzach" na czole podczas wszelakich uroczystości.
07 czerwca 2017 12:39 / 7 osobom podoba się ten post
Paolo

Generalnie bez nakrycia głowy u Ciebie też szału nie ma...Ale załóż coś na czaszkę. Będziesz wyglądać jak Pippa. Middleton...

Może i Pippa , ale koszyczka nie zapomnę ! 
07 czerwca 2017 12:54 / 5 osobom podoba się ten post
Alaska

To jest pikuś, a nie dylemat . W przyszłym roku czeka mnie ślub syna z angielską narzeczoną.Wiesz , że one ( te Angielki) 
zakładają z kuli tejże okazji coś na łeb ( obowiązkowo). A ja w każdym nakryciu głowy wyglądam jak debil.
Chyba nie pójdę :-). Pozdrawiam! Te parę godzin wytrzymasz.

Idź do modystki. Weź ze sobą sukienkę w której masz zamiar wystąpić na ślubie. Tę główną. Bo pewnie druga będziesz miała na przebranie. Ona Ci coś dobierze. I nie musi to być kapelusz tylko coś takiego dopinanego na szpilki.....coś w rodzaju toczka....a ślub będzie w PL czy GB.....???
07 czerwca 2017 12:58 / 7 osobom podoba się ten post
Binor

Dzień dobry.

Marzę o poniedziałku. Najbliższym, tym nadchodzącym. Wszystko przez to, że w niedzielę mam w rodzinie Komunię.
No i tak: w każdym stroju, który teoretycznie mogę założyć, czuję się, jak idiota,
a w sukience to jak podwójny idiota. Jednak we wszystkim wyglądam dobrze, a może nawet bardzo dobrze. Co z tego, jak samopoczucie nie idzie w parze z wyglądem. To chyba jednak normalne, bo skoro prawie całe życie w spodniach i w ogóle raczej na sportowo, to tak nagle nie można się przestawić. Sama się pocieszam. Aaaaa, no i już 3-ci dzień trenuję w mieszkaniu chodzenie na obcasach, aczkolwiek dla niektórych z Was te 4,5cm to prawie jak kapcie:-). W dodatku to nie żadne szpilki. Aż tak nie zaryzykowałam.

No i takie tym razem mam w domu dylematy. Pozdrawiam.

Ja też wszędzie w mokasynach lub balerinkach. Na ślubie córki miałam trzy pary butów w tym balerinki. Jak już wszyscy mieli dobrze w czubie to nie zauważyli że tańczyłam w balerinkach.......
07 czerwca 2017 12:59 / 3 osobom podoba się ten post
ewa59

Idź do modystki. Weź ze sobą sukienkę w której masz zamiar wystąpić na ślubie. Tę główną. Bo pewnie druga będziesz miała na przebranie. Ona Ci coś dobierze. I nie musi to być kapelusz tylko coś takiego dopinanego na szpilki.....coś w rodzaju toczka....a ślub będzie w PL czy GB.....???

W Londynie , niestety. A o kiecce jeszcze, nie myślę.Wiem , że modystki robią takie fikuśne pier..ki.Jakoś to przeżyję.
Szczęście dziecka najważniejsze! 
07 czerwca 2017 12:59 / 5 osobom podoba się ten post
Alaska

To jest pikuś, a nie dylemat . W przyszłym roku czeka mnie ślub syna z angielską narzeczoną.Wiesz , że one ( te Angielki) 
zakładają z kuli tejże okazji coś na łeb ( obowiązkowo). A ja w każdym nakryciu głowy wyglądam jak debil.
Chyba nie pójdę :-). Pozdrawiam! Te parę godzin wytrzymasz.

Eeeee...niekoniecznie, chyba nie wszystkie.
Kilka lat temu kuzynka wychodziła za mąż za Anglika i powiem Ci,że żadna nie miała nic na głowie prócz fryzury (przejrzałam zdjęcia dla pewności).
Chyba,że to ich rodzinna, wewnętrzna tradycja.
07 czerwca 2017 13:04 / 6 osobom podoba się ten post
Alaska

W Londynie , niestety. A o kiecce jeszcze, nie myślę.Wiem , że modystki robią takie fikuśne pier..ki.Jakoś to przeżyję.
Szczęście dziecka najważniejsze! :-)

Oj tam:)Wsadzisz se fijołeczka we włoski,odtańczysz "Jestem szalona" i będzie git:):):)Przynajmniej Angole zobacza jak wygląda polskie weselisko:):)Tylko sztachet z plota nie wyrywaj i nikogo nie bij:)Oraz nie tańcz na stole:)Znaczy przed północą ,bo po to już dozwolone jest:):):)
07 czerwca 2017 13:07 / 4 osobom podoba się ten post
basiaim

Eeeee...niekoniecznie, chyba nie wszystkie.
Kilka lat temu kuzynka wychodziła za mąż za Anglika i powiem Ci,że żadna nie miała nic na głowie prócz fryzury (przejrzałam zdjęcia dla pewności).
Chyba,że to ich rodzinna, wewnętrzna tradycja.

Mam taką cichą nadzieję.Oby Twoje słowa były prorocze ! Ale przyszła synowa była u Nas końcem kwietnia , i widziałam parę 
zdjęć ze ślubu , jej kuzynki , te druhny i takie tam. No dobrze nie jest. Ale może mój syn będzie miał coś w tej kwestii do powiedzenia 
07 czerwca 2017 13:10 / 3 osobom podoba się ten post
kasia63

Oj tam:)Wsadzisz se fijołeczka we włoski,odtańczysz "Jestem szalona" i będzie git:):):)Przynajmniej Angole zobacza jak wygląda polskie weselisko:):)Tylko sztachet z plota nie wyrywaj i nikogo nie bij:)Oraz nie tańcz na stole:)Znaczy przed północą ,bo po to już dozwolone jest:):):)

Kasiu , a
gdzieś Ty widziała angielskie , nobliwe wesele do rana? 
A" wariatka tańczy"
07 czerwca 2017 20:58 / 5 osobom podoba się ten post
Binor

Uważam, że Kate wygląda ciekawiej od Pippy w tych swoich "talerzach" na czole podczas wszelakich uroczystości:-).

Mnie się ten angielski zwyczaj bardzo podoba. Sama mam bzika na punkcie kapeluszy Mam ich w domu sporą kolekcję, a ostatni przywiozłam z Dubaju. Przepiękny
Binorku, eleganckie spodnie sobie załóż, do tego fajną bluzkę, na przykład jedwabną, lub inną i do tego piekny jedwabny szal. Będziesz wyglądać jak Gwiazda. Alternatywnie proponuję kombinezon, Solar ma przepiękne, wprawdzie kosztuje nieco, ale za to jaki szyk? Jak dostanę premię, to natychmiast sobie kupię
Ja sobie kupię czerwony. Jest cudny
08 czerwca 2017 08:37 / 5 osobom podoba się ten post
doda1961

Mnie się ten angielski zwyczaj bardzo podoba. Sama mam bzika na punkcie kapeluszy:-) Mam ich w domu sporą kolekcję, a ostatni przywiozłam z Dubaju. Przepiękny :-)
Binorku, eleganckie spodnie sobie załóż, do tego fajną bluzkę, na przykład jedwabną, lub inną i do tego piekny jedwabny szal. Będziesz wyglądać jak Gwiazda. Alternatywnie proponuję kombinezon, Solar ma przepiękne, wprawdzie kosztuje nieco, ale za to jaki szyk? Jak dostanę premię, to natychmiast sobie kupię
Ja sobie kupię czerwony. Jest cudny:-)

. Dodusiu miła, Ty nawet w rozciągniętym dresie szyku zadasz. Jestes osobą, która ozdabia to, co na siebie założy obojętnie, co by to nie było.
Urodziłas się Damą i tyle, a ja nawet gdybym się z chęci zostania nią zesrała, to i tak nic z tego nie będzie. Ot i cała filozofia.
08 czerwca 2017 09:03 / 6 osobom podoba się ten post
"Bawimy się jak Damy ,jak nie Damy to się nie bawimy"-Melchior Wańkowicz "Ziele na kraterze":):):):)

Binorek,ja chodzę na podobne uroczystości w portkach bo w kiecce się niekomfortowo czuję i w nosie mam co inni na to:)Mnie ma być wygodnie.Oczywiście w tzw.wyjściowych porciętach.Obcasów nie zakładam bo bym się po 3 krokach zabiła:)
Portal używa cookies. Wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zapoznaj się z polityką cookies.