a widzisz Trzeba bylo wtedy pic herbatke aby buzia byla zamknieta a wszystko i tak by z czasem przyszlo ha ha
a widzisz Trzeba bylo wtedy pic herbatke aby buzia byla zamknieta a wszystko i tak by z czasem przyszlo ha ha
Haha tak meliske trzeba bylo pic co ? ja nie mowie wcale , ze krzyczalam .Ja kobita jestem ze Slaska to raczej spokojna jestem nie krzycze , nie bije poprostu aniol
TAKA ????
TAKA ????
Popiszę trochę bo mnie rozpiera.Zadzwoniła dzisiaj moja koordynatorka z informacja,że dzisiaj Córka mojej PDP zastała moja zmienniczkee w stanie "upojenia alkoholowego".prosba na litosc o wcześniejszy przyjazd./planowy miałam na 15. 01/Powiedziałam że najwczesniej mogę 04.01 wyjechać.Nie mam szczęscia do zmian :brak wiary:Rozmawiałam z nią w tamtym tygodniu i pisałam na forum że może mnie zmieniac ale mam się dostosowac do Jej terminów i ton rozmowy mi się nie podobał ale pomyslałam tak ma a tu wyszło szydło z worka .A może kryzys ? nie oceniac mi ale plamę dała na całej linii.:dokucza:
Michasiu, kryzys kryzysem, ale jak ktoś nie wie kiedy stop ( pomijając, że to praca i ... ), to nie ma co tłumaczyć. Dobrze, że nie wpadła na pomysł w nocy okien pootwierać u Pdp :lol1:
Tak napisałam może Ją trochę tłumacząc, choc dla mnie to nie ma żadnego wytłumaczenia.Rodzina u której jestem bardzo dba o Mamę i wiem ze dla Nich nie ma wytłumaczenia aby taka osoba opiekowała się Ich Mamą.Wstyd , wstyd dla Firmy i dla Nas jako Opiekunek.
Nie ma wytłumaczenia. Pić w pracy, to tak samo jak kierować po pijanemu. Przykre to.
Tak napisałam może Ją trochę tłumacząc, choc dla mnie to nie ma żadnego wytłumaczenia.Rodzina u której jestem bardzo dba o Mamę i wiem ze dla Nich nie ma wytłumaczenia aby taka osoba opiekowała się Ich Mamą.Wstyd , wstyd dla Firmy i dla Nas jako Opiekunek.
Popiszę trochę bo mnie rozpiera.Zadzwoniła dzisiaj moja koordynatorka z informacja,że dzisiaj Córka mojej PDP zastała moja zmienniczkee w stanie "upojenia alkoholowego".prosba na litosc o wcześniejszy przyjazd./planowy miałam na 15. 01/Powiedziałam że najwczesniej mogę 04.01 wyjechać.Nie mam szczęscia do zmian :brak wiary:Rozmawiałam z nią w tamtym tygodniu i pisałam na forum że może mnie zmieniac ale mam się dostosowac do Jej terminów i ton rozmowy mi się nie podobał ale pomyslałam tak ma a tu wyszło szydło z worka .A może kryzys ? nie oceniac mi ale plamę dała na całej linii.:dokucza:
Popiszę trochę bo mnie rozpiera.Zadzwoniła dzisiaj moja koordynatorka z informacja,że dzisiaj Córka mojej PDP zastała moja zmienniczkee w stanie "upojenia alkoholowego".prosba na litosc o wcześniejszy przyjazd./planowy miałam na 15. 01/Powiedziałam że najwczesniej mogę 04.01 wyjechać.Nie mam szczęscia do zmian :brak wiary:Rozmawiałam z nią w tamtym tygodniu i pisałam na forum że może mnie zmieniac ale mam się dostosowac do Jej terminów i ton rozmowy mi się nie podobał ale pomyslałam tak ma a tu wyszło szydło z worka .A może kryzys ? nie oceniac mi ale plamę dała na całej linii.:dokucza:
Popiszę trochę bo mnie rozpiera.Zadzwoniła dzisiaj moja koordynatorka z informacja,że dzisiaj Córka mojej PDP zastała moja zmienniczkee w stanie "upojenia alkoholowego".prosba na litosc o wcześniejszy przyjazd./planowy miałam na 15. 01/Powiedziałam że najwczesniej mogę 04.01 wyjechać.Nie mam szczęscia do zmian :brak wiary:Rozmawiałam z nią w tamtym tygodniu i pisałam na forum że może mnie zmieniac ale mam się dostosowac do Jej terminów i ton rozmowy mi się nie podobał ale pomyslałam tak ma a tu wyszło szydło z worka .A może kryzys ? nie oceniac mi ale plamę dała na całej linii.:dokucza:
A już cieszyłam się ,że zobaczymy się w Sindbadzie.Wyjeżdżam 3 stycznia z Warszawy i przesiadka w Świecku.Jadę do Ulm przez Regensburg.A może?
Też miałam taką sytuację,ponieważ byłam przez rok u tej pd więc szkoda mi jej było musiałam wcześniej pojechać,co zastałam to masakra pijana zmienniczka gotowa do wyjazdu,ubrana w koszulę nocną,a na to topik na ramiączkach,chyba zapomniała zdjąć koszuli nocnej.Ponieważ przed terminem powrotu pojechalam więc z dworca odebrała mnie koordynatorka niemiecka,i odrazu odwoziła zmienniczkę nawaloną na dworzec,wiecie myślalam że się pod ziemię zapadnę,miałam chęć ją udusić.Rozumię wszystko ale na takie zachowanie nie ma tłumaczenia