A komarów na zębach nie miałaś po tej przejażdżce ? :lol3:
A komarów na zębach nie miałaś po tej przejażdżce ? :lol3:
Na głowie to też kask od Harley - a miałam... :lol2:
Dzień z grillem i przejażdżką Harley - em... Pan doktor psychiatrii (syn mojej pdp) chciał się pochwalić praktyką i powiózł mnie tam swoim motorem... Byłam odziana w pełny uniform też od Harley - a (jego żony), ciężkie to, ale później się z tego tylko cieszyłam... :lol2: Nie czułam się w pełni bezpieczna i przez pierwsze 500 m miałam mocno zamknięte oczy... :lol2: Później pomyślałam sobie, że głupio tak jechać i nic nie widzieć... To otworzyłam te oczęta i byłam bardzo zdziwiona, że nie widzę swojej duszy na ramieniu, a na pewno tam była... :lol2: Przejażdżka to jakieś 40 km... Fajnie było bo wszyscy się na nas gapili, a myślałam, że Harley to tylko w Polsce powód do dumy... :-) Pan doktor sprawdzał moja wytrzymałość bo choć miało być "po malutku" to ciał na prostych ile fabryka dała, no może nie całkiem... :lol2: Później powiedział, że jestem odważna... :lol2: Co on tam wie... na motor już więcej nie usiądę, choćby to i Harley był... :lol1:
Zazdroszczam,zazdroszczam takiej przejazdzki!!!!!!!!!!!!! Moj papinek mial motor to byly czasy i popatrz ile w tej pracy tyz przezyc jest,trza se bylo zdjecie przy tym motorze zrobic na pamiatke :oklaski1: Ja se pojade troche forumowym hahahaha :lol3: :motor:
Jak miałam jakieś 14 lat jeździłam na Javce u wujka ,na wiosce.Raz się wypuściłam za wioskę,motorek mi się przewrócił.Jechał pan milicjant i był tak miły ,że mi go pomógł podnieść:)Nie zapytał o prawko ani nic tylko czy ja od wujka Mirka bo to jakby jego motorek:)I jeszcze ,że w spodniach powinnam jeździć bo w spódnicy to niewygodnie:)He he Wtedy na drogach mało co ruchu było,zwłaszcza na tych wioskowych:)Fajne,dawne czasy:)
Zazdroszczam,zazdroszczam takiej przejazdzki!!!!!!!!!!!!! Moj papinek mial motor to byly czasy i popatrz ile w tej pracy tyz przezyc jest,trza se bylo zdjecie przy tym motorze zrobic na pamiatke :oklaski1: Ja se pojade troche forumowym hahahaha :lol3: :motor:
A u mnie atrakcje od samego rana.Wchodzę do pokoju Pdp ,a ona cała we krwi.Ale coś mi nie pasuje ,bo smród niemożliwy.Gówno króluje w całym łóżku.Wymazana cała babcia i wszystko w zasięgu ręki.Narobiła w nocy ,swędziało ją i tak drapiąc się wygrzebywała i nieświadomie się wysmarowała i cały bet.Stres dla Pdp,aż płakała.Musiałam ją uspokoić ,że nic się nie stało ,że bywa tak czasami.Cały dzień smutna była.Teraz już spokojnie śpi.
Zdjęcia dotarły.., ale niestety nie zamieszczę bo lapek informuje mnie, że ciężar pliku jest niepoprawny... :-(
Zrobione,