No 10 to przesada......ale 5 wezmę.......:smiech3:
Nie zmarnują się....No 10 to przesada......ale 5 wezmę.......:smiech3:
Nie zmarnują się....Ostatnio zapłaciłam nadbagaz dlatego, ze nakupowalam różnego dziadostwa co w Polsce też można kupić bez problemu.....ręce sobie ponadrywalam w Swiecku jak się przesiadalam.....mowy nie ma !!!
Nie będzie pokusy bo to jakaś prowincja.....może jakiś spożywczy tylko
Jakie ? :lol3:
Nie chcę Ciebie martwić, ale jest szansa, że rodzina polubi Ciebie i zacznie podwozić do dużego centrum handlowego w pobliżu??
Tam chyba nic nie ma....nie biorę żadnej szmacianki.....nie i już....:-)
Knorr......przestań ! :-)
No dobrze,już dobrze..... tylko, żeby później nie było,że nie mam się do czego spakować....a Wajnachten za pasem, prezenty trza zakupić i jak wyskoczysz z podarkiem z krajowego bazarku ? Toż to wstyd,przecież Ty u Niemca robisz..:smiech2: ...
Weź . Może PDP z jakichś bluzek wyrosła ....jakaś kurtka z lat 60 - 70 ? ...Dodatkowa torba Ci się przyda ....Koleżanka z Getyngi ( inna sztela ) otrzymała w prezencie wiaderko po jakiejś farbie ....ale czyste było , żeby nie było . Podpowiadałam jej , żeby kupiła ogórków i zakisiła je ... Już , już bym ją pzrekonała . ale w jedynym tam sklepie ( wiocha przyłączona do Getyngi ) my kopru nie uświadczyły . W końcu cichcem zaniosła to wiaderko na cmentarz ewangelicki , bo był po drodze jak na spotkanie ze mną szła i postawiła je obok konewek przy studni ...Oprócz wiaderka otrzymała w geschenku dwie , mniej więcej połówki gromnic ....pamiatkę po dziewczynkach PDP , które je miały z okazji Pierwszej Komunii . Dziewczynka młodsza ok. 50 lat ...starsza 55 lat ... Durnowata jakby miała torbę szmaciankę to prezenty mogłaby zabrać do Polski ..a tak dupa ...musiała je ciąć na kawałki , żeby PDP w kontenerze nie dojrzała ....PDP mojej kumpelki za późno dowiedziała się o moim wyjeździe do domu , bo chciała dla mnie na pożegnanie dać jakiś wazonik szklany ...w piwnicy było ich sporo . Podobno bardzo przezywała , że odjeżdżam nieobdarowana przez nią .....lubiła mnie ...znaczy ....Jola powiedziała jej , że juz walizkę mam zapakowaną i kolanami musiałam ugniatać , żeby mi się zamknęła .... No ..miałabym szmaciankę - prezent by był .....Ewuś ...weź zapasówkę , weź :smiech2:
Na Wajnachten dostaną po 10 ojro......niech zaszaleją.....A co im będę żałować.....:smiech3:
Weź . Może PDP z jakichś bluzek wyrosła ....jakaś kurtka z lat 60 - 70 ? ...Dodatkowa torba Ci się przyda ....Koleżanka z Getyngi ( inna sztela ) otrzymała w prezencie wiaderko po jakiejś farbie ....ale czyste było , żeby nie było . Podpowiadałam jej , żeby kupiła ogórków i zakisiła je ... Już , już bym ją pzrekonała . ale w jedynym tam sklepie ( wiocha przyłączona do Getyngi ) my kopru nie uświadczyły . W końcu cichcem zaniosła to wiaderko na cmentarz ewangelicki , bo był po drodze jak na spotkanie ze mną szła i postawiła je obok konewek przy studni ...Oprócz wiaderka otrzymała w geschenku dwie , mniej więcej połówki gromnic ....pamiatkę po dziewczynkach PDP , które je miały z okazji Pierwszej Komunii . Dziewczynka młodsza ok. 50 lat ...starsza 55 lat ... Durnowata jakby miała torbę szmaciankę to prezenty mogłaby zabrać do Polski ..a tak dupa ...musiała je ciąć na kawałki , żeby PDP w kontenerze nie dojrzała ....PDP mojej kumpelki za późno dowiedziała się o moim wyjeździe do domu , bo chciała dla mnie na pożegnanie dać jakiś wazonik szklany ...w piwnicy było ich sporo . Podobno bardzo przezywała , że odjeżdżam nieobdarowana przez nią .....lubiła mnie ...znaczy ....Jola powiedziała jej , że juz walizkę mam zapakowaną i kolanami musiałam ugniatać , żeby mi się zamknęła .... No ..miałabym szmaciankę - prezent by był .....Ewuś ...weź zapasówkę , weź :smiech2:
No,z tej strony to Pani nie znałam, widzę,że szastamy pieniążkami na prawo i lewo :smiech3:
Baśka......poplakalam sie ze smiechu....
Ty się popłakałaś ? ....Gdybyś nas widziała wtedy ... doradzałam fiździe jednej , żeby gromnice se wzięła to mi powiedziała , że za bardzo juz wypalone . W tym sklepie koper był tylko w torebkach - suszony i z kiszenia ogórów tez trza było zrezygnować ...a fajne wiaderko ...pięciolitrowe takie ...nawet dekielek jeszcze do tego był ....
Za dużo ??? Też tak pomyślałam ale rodzinie nie będę żałować.......:-)