20 lipca 2019 09:28 / 3 osobom podoba się ten post
MleczkoNooooooo nie wiem . Pracowałam za 950 euro i pracowałam za prawie trzykrotną kwotę . Nie było róznicy ani w wykonywaniu obowiązków ani w moim samopoczuciu . Zgadzam sie na cos, to potem nie narzekam . Umiem sie pocieszyć i umiem się zganić . Kasy zawsze mało, przecież wiadomo, że apetyt rośnie w miarę jedzenia . A to remont mieszkania, a to auto czas zmienić, dzieci się żenią, wnuki uroczystości obchodzą . I tak leci ........ nie tylko kasa, życie też nam ucieka .
Krymas zadała pytanie, nawiązujące do wcześniejszej dyskusji, gdzie była mowa o tym, że nie dość , że praca ciężka, to i płace nie pozwalają na nomalne życie- w polskich domach opieki. Wiem, o czym mówiła, bo moja ciocia tam pracowała i opowiadała. I wtedy, jak dostała w DE niecałe 1000 euro to było coś. Nie tak dawno temu.
Zarobki tutaj to najniższa krajowa za bardzo ciężką pracę. Wiem, że jest wiele zawodów, gdzie zarabia się mało, a warunki trudne. Ale to nie znaczy chyba, że tak musi być zawsze? Lepiej dążyć do lepszego, niż godzić się na marne? Nie oznacza to gorszej pracy, ale czemu nie starać się mieć lepiej?