Jak mama mi zmarła to zaczęłam omijać ludzi, unikać spotkań ze znajomi. Zaczęłam się izolować od świata. Czułam żal, wstyd i zazdrość.
Poszłam do sąsiadki po jajka bo prosiła mojego męża żebym ja przyszła.
Ona mi wtedy powiedziała, że po tym jak jej syn został poparzomy w pracy i zmarł to też jej było wszędzie źle. Chciała iść do ludzi ale się bała. Jak zostawala sama w domu to też było jej źle chciała iść do ludzi. Od tego czasu można powiedzieć, że wróciłam do życia
Takie sytuacje są bardzo trudne dla wszystkich :przytul aniola:
Kolejna lekcje życia zaliczyłas na 5 :oklaski1:
