A na dworze można się natknąć na Schwula w schwűlu :-)
A na dworze można się natknąć na Schwula w schwűlu :-)
Ja też :-)
Furce z Wurzel też można pomylić :-)
Dodam tylko, że furzen to puszczać bąka, pierdnąć (przepraszam :)), a Wurzel to korzeń, który może mieć różne znaczenie.:) :)
To tylko kobiety bedace w zwiazkach dwuplciowych wiedza jaka jest roznica .I nie pomyla . :smiech3:
Mogę się podpisać pod każdym z tych ośmiu punktów! Najwyżej z małymi modyfikacjami:-) Bo np. poczułam, że zawsze dam radę jak dostałam w d...ę w niemieckim hotelu- po którym stwierdziłam, że wolę pracować jako opiekunka za mniejsze pieniądze. Bo wolę mieć czas, chęć i siły na realizację innych punktów z twojej listy.
Też powtarzam wszystkim, że czuję się tu dobrze. W domu z rodziną byłoby lepiej, jakbym znalazła pracę nie na akord (takich stanowisk w mojej miejscowości jest najwięcej)- to chętnie. A jak mam być tu, to chcę z tego korzystać na wszelkie sposoby- nie tylko finansowo.
Fajnie, że robisz takie wpisy, to można sobie w głowie poukładać...
Jak jechałam pierwszy raz, to była wielka niewiadoma i stres. Trafiłam na trudny przypadek, ale miłych ludzi wokół. I potem robiłam wszystko, żeby w pracy dobrze się czuć- zabierałam ze sobą hobby, czytnik, codziennie chodziłam na spacery, zwiedzałam, kiedy tylko mogłam. Teraz z powodu ograniczeń związanych z wirusem pewne rzeczy sa niedostępne, ale jeszcze sporo fajnych zostało!
Cieszę się tym, co mam- rodzina zdrowa, po drodze do sklepu ogromna magnolia zakwita, a dziś spotkałam Polkę i będzie można na spacery razem chodzić!
A z pracy tej jestem zadowolona- sądzę, że teraz, kiedy kryzys zdrowotny minie, a gospodarczy się nasili jestem w dobrym miejscu.
U wielu z nas nastąpiły zmiany w związku z koronawirusem. Niektóre opiekunki zjechały szybcie, inne- tak jak ty, czy ja zostały dłużej. Miałam w międzyczasie trudną pdp. z którą się nie dogadałam. Ku naszemu obopólnemu zadowoleniu już jestem gdzie indziej.
To trudny czas dla wszystkich. Pandemia wywróciła życie niektórych do góry nogami. Ja mogę dopisać do zalet pracy jako opiekunka w DE jeszcze i to, ze w czasach, gdy wiele osób boi się o pracę, firmy upadają, ja tę pracę mam. Pomogło mi to bardzo w tej całej sytuacji. Świadomość, że zarabiam i moja rodzina da radę trzymała mnie w dobrym stanie.
Nie umiem sobie wyobrazić takiej pracy jak twoja- z pdp. całkowicie zależnymi od opiekuna. Jest to trudne być z kimś takim, a na dodatek nie chce współpracować. Trzeba mieć ogromne zasoby cierpliwości, empatii, być ze sobą w dobrym kontakcie- żeby czuć się dobrze, pomimo trudnej sytuacji. Wydaje mi się, że ci się to udaje. Wielki szacunek!