Na wyjeździe 40

28 stycznia 2018 21:39 / 8 osobom podoba się ten post
Alaska

Tutaj też synuś będzie bywał codziennie,bo mieszka piętro wyżej.:yahoo: ...a tak w ogóle ,to jeszcze nie trafiłam na samotną Pdp,bo jak nie za ścianą,to piętro wyżej , bądź dwa domy dalej mieszkała rodzina.:smiech3:

Nie, no...ja miałam...swojego 100-latka. Jeden syn jakieś 20 km dalej, a drugi we Francji.
 
U "Herty" byłam sama, rodzina mieszkała w tej samej miejscowości, ale synowa często nas "odwiedzała".  
 
Mi sie marzy spokojny staruszek, nie grymaszący przy jedzeniu,w większym mieście. Rodzina tak 100 km dalej (na tyle blisko, by w razie W szybko dotarli, a odpowiednio dalej, by nie wpadali co chwilę).
Tam, gdzie jadę za miesiąc niby ok, rodzina co prawda blisko, ale nie upierdliwa (2 córki i syn)
Tyle, że miescina mała, sklepy jakieś 1,5 km od domu. Zakupy robi synowa i to mnie czasem wkurzało, bo owszem miałam wszystko, co na kartce napisałam (nawet polską gazetę od siebie kupowała), ale wiadomo, jak to samemu- cos w oko wpadnie.
Poza tym, nie wiem czy coś się nie zmieniło u dziadka, bo podczas mojej nieobecnosci już dwa razy był w szpitalu.
28 stycznia 2018 21:56 / 8 osobom podoba się ten post
basiaim

Nie, no...ja miałam...swojego 100-latka. Jeden syn jakieś 20 km dalej, a drugi we Francji.
 
U "Herty" byłam sama, rodzina mieszkała w tej samej miejscowości, ale synowa często nas "odwiedzała".  
 
Mi sie marzy spokojny staruszek, nie grymaszący przy jedzeniu,w większym mieście. Rodzina tak 100 km dalej (na tyle blisko, by w razie W szybko dotarli, a odpowiednio dalej, by nie wpadali co chwilę).
Tam, gdzie jadę za miesiąc niby ok, rodzina co prawda blisko, ale nie upierdliwa (2 córki i syn)
Tyle, że miescina mała, sklepy jakieś 1,5 km od domu. Zakupy robi synowa i to mnie czasem wkurzało, bo owszem miałam wszystko, co na kartce napisałam (nawet polską gazetę od siebie kupowała), ale wiadomo, jak to samemu- cos w oko wpadnie.
Poza tym, nie wiem czy coś się nie zmieniło u dziadka, bo podczas mojej nieobecnosci już dwa razy był w szpitalu.

Na razie cieszy mnie zmiana otoczenia i warunków zamieszkania ,Pdp na razie spoko, co będzie dalej? nie wiem ,czas pokaże .
29 stycznia 2018 08:18 / 7 osobom podoba się ten post
Alaska

Tutaj też synuś będzie bywał codziennie,bo mieszka piętro wyżej.:yahoo: ...a tak w ogóle ,to jeszcze nie trafiłam na samotną Pdp,bo jak nie za ścianą,to piętro wyżej , bądź dwa domy dalej mieszkała rodzina.:smiech3:

W sumie ,to trafiłam dwa razy ,że rodzina mieszkała daleko.Raz to u Petroneli ,co dzieci były raz na mój pobyt,albo i wcale.Kase dawała babcia na zakupy i tam załatwiałam jej wszystko po urzędach ,bankach i lekarzach.Drugo raz ,to niby synowie daleko,ale taki jeden łaps jak przyjechał,to siedział tygodniami.Gdziesz łaził,wyżerał jedzenie z lodówki.Był tam opiekun prawny ,ale nijak nie można było sprawę tego gościa załatwić.Facet bez grosza przy duszy ,no żenada totalna.I pomocy żadnej ,tylko bajzel zostawiał w łazience.A pokój miałam nie zamykany ,więc porażka totalna.W ogóle dziwnie tam było.Chyba najgorsze miejsce moje.
29 stycznia 2018 20:27 / 11 osobom podoba się ten post
No i jestem od piątku u babci,91 lat,głucha ale to dosłownie.Telewizję ogląda non stop tak głośno,że drży stolik pod nim,ja zresztą też.Wystarczy małe puknięcie i podskakuję jak oparzona.Seniorka nie jest wymagająca,ale up.... i ma fioła na punkcie tabletek nasennych.Co dzień jest cyrk,raz udała,że jej spadła i przyjechała po mnie po 22 iej,żebym poszukała.Dobra,myślę sobie,raz mogę,ale żeby co dzień ?! Dziś już mi też ciśnienie podniosła-oczywiście kłótnia o tabletki.Raz już zadzwoniłam po córkę,bo niedługo wmówiłaby mi,że to ja podkradam.Ale była granda jak córka przyjechała,pozabierała tabletki,ale dziś teatr był od nowa-jeszcze się trzęsę.Nie,to mimo wszystko nie będzie łatwa stella,czuję po ga...ch.
29 stycznia 2018 20:57 / 7 osobom podoba się ten post
Kruszynka64

No i jestem od piątku u babci,91 lat,głucha ale to dosłownie.Telewizję ogląda non stop tak głośno,że drży stolik pod nim,ja zresztą też.Wystarczy małe puknięcie i podskakuję jak oparzona.Seniorka nie jest wymagająca,ale up.... i ma fioła na punkcie tabletek nasennych.Co dzień jest cyrk,raz udała,że jej spadła i przyjechała po mnie po 22 iej,żebym poszukała.Dobra,myślę sobie,raz mogę,ale żeby co dzień ?! Dziś już mi też ciśnienie podniosła-oczywiście kłótnia o tabletki.Raz już zadzwoniłam po córkę,bo niedługo wmówiłaby mi,że to ja podkradam.Ale była granda jak córka przyjechała,pozabierała tabletki,ale dziś teatr był od nowa-jeszcze się trzęsę.Nie,to mimo wszystko nie będzie łatwa stella,czuję po ga...ch.

Cześć Kruszynka. 
Z całą pewnością nie wdawałbym się w potyczki słowne z Pdp. Zawsze przegrasz z kimś, kto ma 91 lat. 
Zrobiłbym jej np.fotkę, jak zażywa tabletkę.  Sposobem, nie obcesowo. 
Bym się zgadzał, obiecywał, tłumaczył. (no ale jeśli nie słyszy??). Tylko spokojem, równowagą, oraz obojętnością, że Jej cyrk nie robi na Tobie żadnego wrażenia, można dojść do porozumienia.  
Jako takiego porozumienia, bo wygląda na to, że Twoja pani jest uzależniona. Córka na pewno o tym dobrze wie, ale przed opiekunką gra niewiniątko. 
Głowa by mnie rozbolała albo kręgosłup straszliwie, gdybym po tej 22 miał czegoś, czego nie ma szukć. 
Co zaś do hałasu w domu, to bym nie zniósł i wyjechał. 
29 stycznia 2018 21:49 / 4 osobom podoba się ten post
Knorr

Cześć Kruszynka. 
Z całą pewnością nie wdawałbym się w potyczki słowne z Pdp. Zawsze przegrasz z kimś, kto ma 91 lat. 
Zrobiłbym jej np.fotkę, jak zażywa tabletkę.  Sposobem, nie obcesowo. 
Bym się zgadzał, obiecywał, tłumaczył. (no ale jeśli nie słyszy??). Tylko spokojem, równowagą, oraz obojętnością, że Jej cyrk nie robi na Tobie żadnego wrażenia, można dojść do porozumienia.  
Jako takiego porozumienia, bo wygląda na to, że Twoja pani jest uzależniona. Córka na pewno o tym dobrze wie, ale przed opiekunką gra niewiniątko. 
Głowa by mnie rozbolała albo kręgosłup straszliwie, gdybym po tej 22 miał czegoś, czego nie ma szukć. 
Co zaś do hałasu w domu, to bym nie zniósł i wyjechał. 

Przyszłam zameldować, że u mnie Wi-Fi funkcjonuje i mam nadzieję, że tak już zostanie. Nic to , jak przeczytałam o stelli Kruszynki. Obcowanie przez cały dzień z takim ryczącym telewizorem, to też byłby dla mnie chyba podstawowy powód , żeby zrezygnować z takiej steli. W tymi tabletkami, to można by było jeszcze czegoś popróbować, spokojnie , jak piszesz. Jednk to wszystko razem, to szkoda zdrowia Kruszynki 
29 stycznia 2018 22:16 / 3 osobom podoba się ten post
Knorr

Cześć Kruszynka. 
Z całą pewnością nie wdawałbym się w potyczki słowne z Pdp. Zawsze przegrasz z kimś, kto ma 91 lat. 
Zrobiłbym jej np.fotkę, jak zażywa tabletkę.  Sposobem, nie obcesowo. 
Bym się zgadzał, obiecywał, tłumaczył. (no ale jeśli nie słyszy??). Tylko spokojem, równowagą, oraz obojętnością, że Jej cyrk nie robi na Tobie żadnego wrażenia, można dojść do porozumienia.  
Jako takiego porozumienia, bo wygląda na to, że Twoja pani jest uzależniona. Córka na pewno o tym dobrze wie, ale przed opiekunką gra niewiniątko. 
Głowa by mnie rozbolała albo kręgosłup straszliwie, gdybym po tej 22 miał czegoś, czego nie ma szukć. 
Co zaś do hałasu w domu, to bym nie zniósł i wyjechał. 

Szkoda Knorr,że nie pomyślałam o zrobieniu zdjęcia,jak wybierała tabletki.Na drugi raz zrobię to sposobem i pokażę córce,bo dalej ta księ nie da-dzięki.
29 stycznia 2018 22:33 / 4 osobom podoba się ten post
Kruszynka64

Szkoda Knorr,że nie pomyślałam o zrobieniu zdjęcia,jak wybierała tabletki.Na drugi raz zrobię to sposobem i pokażę córce,bo dalej ta księ nie da-dzięki.

A dlaczego bierze sama?
Podawaj jej o godz. 22 i koniec, potem powiedz, ze jej dalas i milcz.
Z demencja nie wygrasz.
 
29 stycznia 2018 22:57 / 2 osobom podoba się ten post
Gdzie kupić torbę przemytniczkę,tą niebieską z zamkiem?Albo coś innego taniego,a dużego?
29 stycznia 2018 22:58 / 5 osobom podoba się ten post
Kruszynka64

Szkoda Knorr,że nie pomyślałam o zrobieniu zdjęcia,jak wybierała tabletki.Na drugi raz zrobię to sposobem i pokażę córce,bo dalej ta księ nie da-dzięki.

PDP nie ma aparatu słuchowego?Spytaj córkę.Kulka jest głucha ,ale nosi aparat i TV ma cichutko włączony.
Co do tabsów to Knorr dobrze mówi,foty rób a z nią nie wojuj, bo nie ma sensu-z demencją?Niemożliwe.Jak chcesz dopracowac do końca to musisz i sposobem i kłamstewkami.Inaczej się nie da:(
29 stycznia 2018 22:58 / 1 osobie podoba się ten post
Kruszynka64

Szkoda Knorr,że nie pomyślałam o zrobieniu zdjęcia,jak wybierała tabletki.Na drugi raz zrobię to sposobem i pokażę córce,bo dalej ta księ nie da-dzięki.

PDP nie ma aparatu słuchowego?Spytaj córkę.Kulka jest głucha ,ale nosi aparat i TV ma cichutko włączony.
Co do tabsów to Knorr dobrze mówi,foty rób a z nią nie wojuj, bo nie ma sensu-z demencją?Niemożliwe.Jak chcesz dopracowac do końca to musisz i sposobem i kłamstewkami.Inaczej się nie da:(
30 stycznia 2018 08:28 / 6 osobom podoba się ten post
teresadd

Gdzie kupić torbę przemytniczkę,tą niebieską z zamkiem?Albo coś innego taniego,a dużego?

Sama się cytuję.Chyba powoli muszę się ewakuować.
30 stycznia 2018 08:35 / 3 osobom podoba się ten post
teresadd

Sama się cytuję.Chyba powoli muszę się ewakuować.

Z babcią tak źle ?
30 stycznia 2018 09:09 / 4 osobom podoba się ten post
teresadd

Gdzie kupić torbę przemytniczkę,tą niebieską z zamkiem?Albo coś innego taniego,a dużego?

TEDI albo KIK.
30 stycznia 2018 10:01 / 4 osobom podoba się ten post
ewa59

Z babcią tak źle ?

Ewa .Przez dwa dni zjadła po pół skibki zopfa.Kaszę zwymiotowała wczoraj.Dzisiaj pół skibki zopfa i kubek spory wypiła.Może się jeszcze pokołacze ,ale coś musi troszkę zjeść.No i śpi na okrągło.Moźe i jeszcze nie pora ,ale jedzenie zredukowała sobie o 80%. Wiadomo do czego to doprowadzi. A ja tu przez trzy lata nagromadziłam sporo rzeczy ,więc muszę to do busika podać żeby zawieżli do domu.Planowo jestem do 30 marca ( samolot).