MariakwiecienPolacy są pracowici, poza wyjątkami jesteśmy najlepszymi pracownikami. Większość ciężko pracuje, nie marudzi, nie wylicza każdej minuty pracy w końcu mieszkamy w domu podopiecznych. O Niemcach zawsze mówiono, że są zorganizowani. Ze starszymi wiadomo jak jest, mieszkamy z nimi i znamy ich styl życia, nie wszyscy są tak poukładani jak się o nich mówi ale to wina choroby.
I uważasz, że to w porządku, że nie wylicza się każdej minuty? Ja uważam, że nie. Praca to wykonywanie danej czynności odpłatnie. Jak będę chciała robić harytatywnie to się zgłoszę do odpowiednich instytucji. Zresztą mam własnych rodziców, którzy chętnie przyjęli by moją pomoc, ale póki co jestem z dala od nich. Nie uważam dlaczego dla Niemców miałabym coś robić za friko. Zwłaszcza jeśli muszę walczyć u nich o podstawowe rzeczy, które gwarantuje mi prawo.
Natomiast z tymi najlepszymi pracownikami - wielu stanie na głowie, bo się boi, że straci pracę, a nie dlatego, że to lubi. Robi nadgodziny, o nic się nie upomina i psuje rynek pracy w Niemczech.
Ci najlepsi pracują wtedy, gdy trzeba, a na koniec pracy mówią tschüss i idą bez wyrzutów sumienia do domu. Niemiec takich ceni najbardziej. To nie Polska. Mam nadzieję, że kiedyś to zrozumiecie. Trzeba znać swoją wartość i wiedzieć, kiedy powiedzieć "stop".