23 września 2014 23:30 / 1 osobie podoba się ten post
Temat trochę podupadł, więc się może podzielę lekturami z moich ostatnich miesięcy. Większość na audiobookach wysłucham, ale też kilka przeczytałam. Pogrupuję je może jakoś, co by porządek był.
Kryminały:
1. Camilla Lackberg - "Fabrykantka aniołków" "Latarnik"
2. Jo Nesbo - "Policja"
3. Harlan Coben - "Sześć lat później"
Najlepsze z nich to kryminały Lackberg - modne ostatnio skandynawskie klimaty. Chociaż nie przepadam za kryminałami, to jej książki jakieś takie jasne są - może to przez opisy przyrody, może przez sielankowe życie rodzinne. W każdym razie ciekawa fabuła, przeplatana historiami z dreszczykiem z dawnych lat. Takie chyba bardziej kobiece kryminały.
Kryminał Jo Nesbo strasznie taki mroczny był, odkrywał ciemne strony umysłu człowieka i miał nieoczekiwane zwroty akcji.
Harlana Cobena też w miarę lubię (jak na to, że kryminałów nie lubię) - tylko tym razem jego historia była ciekawa, ale jakby w połowie się nagle skończyła. Wydawało mi się, że jeszcze trochę bohater porozwiązuje zagadkę, a tu nagle bach i koniec.
Podróżnicze i takie "z życia wzięte":
1. Marguerite van Geldermalsen "Żona beduina" - historia kobiety, która będąc w podróży dookoła świata zawitała do Jordanii, poznała beduina mieszkającego w jaskini i już tam z nim została. Całe szczęście nie jest to kolejna rzewna historia o nieszczęśliwej, malteretowanej kobiecie w kraju islamskim, tylko po prostu opowieść o przystosowywaniu się do życia w zupełnie innej kulturze i skrajnie skromnych warunkach.
2. Magdalena Skopek - "W krainie reniferów" - jak tytuł wskazuje, autorka wyjeżdża do hodowców reniferów, gdzieś chyba na terenie Rosji i mieszka z nimi kilka miesięcy. Szczególnie mnie ta książka nie powaliła, ale i tak lubię opowieści o innych kulturach, o tym jak żyją, w jaki sposób myślą, w co wierzą i o czym marzą.
3. Marek Kamiński - Warto podążać za marzeniami. Nie czytałam wcześniej żadnej jego książki, więc chcąc poznać naszą legendę biegunową, sięgnęłam po tą pozycję. Nie rozczarowałam się. Pan Marek opisuje jak zaczęła się jego przygoda, jak jeszcze będąc w liceum zbierał pieniądze i wyruszał w podróże, jak zrodził się pomysł dotarcia na biegun, jak się do tej wyprawy przygotowywał, jak w tym samym roku zdobył drugi biegun, jak zabrał na wyprawę niepełnosprawnego Jaśka Melę. Cieszę się, że przeczytałam i już za hasłem Marek Kamiński nie kryje się tylko "zdobywca biegunów", ale cała jego historia i osobowość.
4. Franceschi Patrice - Wśród Papuasów. Pan Franceschi wyrusza na Nową Gwineę i tam organizuje wyczerpującą wyprawę wgłąb dżungli. Wybiera miejsca, do których bardzo mało białych do tej pory dotarło - spotyka różnych Papuasów - niestety również tych agresywnych, więc czasami sytuacje są podbramkowe. Dosyć wspomnieć, że jeszcze około 30 lat temu odnotowywano przypadki ludożerstwa wśród Papuasów. Zjedli też syna słynnego Rockefellera.
5. Tahir Shah - Dom Kalifa. Rok w Casablence. Autor kupuje dom w Casablance - piękną, wielką willę z ogromnymi przyległymi ogrodami - przystępuje do jego remontu i oczywiście jazda się wtedy zaczyna. Niejako kupuje razem z domem trzech dozorców (o czym przy kupnie nie wie, ale dozorcy po prostu tam są) ci zaczynają go męczyć opowieściami, że w domu zalęgły się dżinny, bardzo złe dżinny, które rzecz jasna czyhają na życie jego rodziny i trzeba je koniecznie wypędzić. W tym celu najlepiej w każdym z pokojów złożyć w ofierze owieczkę... to dopiero początek ich pomysłów:) Dalej zaczynają się remonty i wynikające z nich problemy i zabawne sytacje z pracownikami, postępem prac, sąsiadami. Bardzo zabawna książka o zderzeniu dwóch kultur.
Inne:
1. Joanna Siedlecka - Mahatma Witkac. Książka o życiu Witkacego, którego jestem fanką. Bardzo ciekawy człowiek, wyprzedzający swoją epokę. Z jednej strony wybitny, z drugiej jakby upośledzony emocjonalnie. Na pewno kontrowersyjny. Opowieść o nim, jego licznych romansach, o twórczości, a w końcu o samobójczej śmierci. Książka jest złożona ze wspomnień ludzi, którzy go znali. Bardzo ciekawe to wszystko.
2. Dan Brown - Inferno - to już chyba wszyscy znają. Ja nie polecam. Niby ciekawe, ale jakoś nie mogłam zmęczyć. Za dużo niuansów, wchodzenia w zawiłości historyczne, które i tak są po części zmyślone i człowiek nie wie, co jest faktem, a co wymysłem. Potwierdza się dla mnie stwierdzenie, że przeczytać jedną książkę Browna, to jakby wszystkie już za sobą mieć.
3. Andrzej Pilipiuk - Szewc z Lichtenrade - nasze rodzime fantasy. Wprawdzie lepsze książki Pilipiuka czytałam, ale te opowiadania też moga być. Najlepsze tego autora są Kroniki Jakuba Wędrowycza - człowiek cały czas się uśmiecha pod nosem:)
4. Trylogia Lian Hearn - "Po słowiczej podłodze", "Na posłaniu z trawy", "W blasku księżyca". Opowieść z czasów Japonii samurajów, są więc piękne krajobrazy, nieszczęśliwa miłość, intryga, honor, braterstwo, posłuszeństwo. Podobała mi się ta historia i chyba autorka kontynuację napisała, ale jeszcze nie natrafiłam.
To się napisałam:) Teraz czytam książkę małżeństwa - Soni i Alexandre Poussin "Afryka Trek". Podjęli pieszą wyprawę przez Afrykę - od RPA aż do Jerozolimy. Wszystko ma trwać około 3 lat, na razie cały czas są w RPA, śpią na farmach, opowiadają trochę o historii kraju, więcej o aktualnych problemach, o naotkanych ludziach. Bardzo mi się podoba.