Nie mogę pisać kryzysowo...Wyszukałam pozytywy ile znalazłam.... Zeby spojrzeć i dojrzeć plusy w tym wszystkim... Może jakoś głupio zabrzmiało ale z moim humorem to normalne :oczko1:
Nie mogę pisać kryzysowo...Wyszukałam pozytywy ile znalazłam.... Zeby spojrzeć i dojrzeć plusy w tym wszystkim... Może jakoś głupio zabrzmiało ale z moim humorem to normalne :oczko1:
Głupi tekst Clio. Ale można przymknąć oko, bo faktycznie wiele osób zna sprawę tylko z telewizji, jak i pewien ksiądz co twierdził , że zarazka jak nie widać , to go nie ma.
Ci co się wyłacznie w telewizji edukują , jeśli wola, będą się mogli naocznie przekonać.Zaczyna brakowac rąk do pracy na zakaźnych...
Ja napewno nie będę nosić. Po 3 operacjach tarczycy nie jestem w stanie wytrzymać 5 minut z zakryta twarzą a co mówić np godzinę stać przed sklepem żeby do niego wejść i potem jeszcze w dusznym sklepie. Mogę pokazać plik dokumentów medycznych jeśli tak będzie trzeba.
Oj Ty, oj Ty ...:bije2: Myślisz, że aż tak się wszyscy boją?
Niestety coraz więcej osób może się przekonać z bliska . W DPS gdzie pracuje moja serdeczna koleżanka , zmarli rodzice jej współpracownicy . Trudne chwile na oczekiwania na wynik testu . Na szczęście wszyscy i pensjonariusze i kadra zdrowi .
Mój siostrzeniec pracujący w laboratorium szpitala zakaznego też często nie ma dobrych wieści . Problemy kadrowe to jak piszesz coraz vzestsxyy problem.
Mój funfel znajomy jasnowidz gadał ze
*wybory się odbędą.... :gwizdanie:
*W maju będzie zaloba narodowa
.... Itd
Pożyjemy zobaczymy :yo:
Myślę że niektórzy przechodzą to b. Ciężko inni ciężko inni to lekceważą inni wręcz olewają.... 8 dni temu dzwoni do mnie jedna zmienniczka wieloletnia opiekunka w de 65+ i mowi: słuchaj to ściema korony nie ma Czy o tym wiesz?...wtedy w pl było 7 tys a de 138 tys.
No i co mam powiedzieć.... I wysłała mi link.... Odpisałam tylko jak to ja dość dyplomatycznie:" ciekawe"tyle.
Jestem z natury optymistka.
A jak tu poczytałam trochę to widzę że i tu myślą ludzie o tym różnie. I roznie do tego podchodzą. :oczko:
Mam kontakt ze kilkoma koleżankami pracującymi w Szczecinskim szpitalu. Zachodniopomorskie daje jakoś radę ,ale np. w Wielkopolskim juz jest ciężko. Moją mama mieszka teraz z siostrą-siostra pracuje obecnie zdalnie i nie chcialabym aby z powodu czyjegoś buntu , czy lekkomyślności coś się stało. Takie mamy realia - trzeba im spojrzeć w oczy a nie tworzyć iluzję, ze to nic takiego- nawet w imię poprawy nadwątlonego samopoczucia.
Tez jestem optymistką i czasem tak niepoprawną, że się wrogowi spojrzeć w oczy nie boję-uważam wręcz, że trzeba go poznać, aby nie zaszkodził.
Trudna sprawa, bo ludzie jak napisałaś wypierają fakty często ze strachu.
Poniosło mnie, i nie pisz, że masz głupie , czy mądre poczucie humoru- uważam , że jest spoko i chyba wiesz o tym :-)
Braki kadrowe były już przed pandemią , teraz doszły problemy osób pracujących w kilku miejscach . Uznanych obecnie za roznosicieli . Dobrze że inicjatywa oddolna nadal tak prężnie działa . Sponsorzy mat ochronnych , posiłków , holeli dla personelu medycznego . Razem damy radę .

Lepiej późno niż wcale... Wreszcie przypomniano sobie o tym, o czym i ja między innymi kiedyś pisałem..
Od stycznia było sporo czasu...
COVID-19 nie jest jedyną chorobą, na którą będą chorować i od której będą umierać ludzie, jak najszybciej musimy odmrozić system ochrony zdrowia i wznowić opiekę oraz zabiegi w innych dziedzinach medycyny - mówi w wywiadzie dla PAP minister zdrowia Łukasz Szumowski.