Swojskie :-) Kiedyś to babcia na patelni smażyła z cebulą i z chlebem się jadło. Nie wiem po co.
To trutka. Raz że się odbija i żołąd boli. Spać nie idzie . :bezradny:
ale kiszony to tak , po jednym dniu już, od mamy . Mniam .
Swojskie :-) Kiedyś to babcia na patelni smażyła z cebulą i z chlebem się jadło. Nie wiem po co.
To trutka. Raz że się odbija i żołąd boli. Spać nie idzie . :bezradny:
ale kiszony to tak , po jednym dniu już, od mamy . Mniam .
Niestety żadna okazja Gusiu, taka chwila przyjemności dla mnie :-)
Zjadłabym . Ale nie wypiła.
Ładny obrazek, z wyższej półki.
Delektuj się nie żałuj! :randka:
A zdróweczko za Falubaz . :oklaski3:
Dlaczego niestety, przecież tak jest super :-)
Tak mija dzień :-)

A mi minie dzień, jak zjemy z dziadkiem kupioną dziś polską kaszankę i kiszeniaka:smiech3:

Znaczny kontrast z Malgosinym zdjęciem :smiech3:nic więcej nie napiszę bo nie mogę powiem tylko że z czymś sobie te dorodne skojarzyłam :smiech3:
:pada_deszcz::jazda na rowerze::pada_deszcz::jazda na rowerze::kapiel1::choroba: poza tym standard:gotowanie::pije kawe::lodowka:
To wygląda pieknie:hihihi:
Widzę Dorotee, że pismem obrazkowym zaczynasz się posługiwać :lol3: Czyżby to objaw przemęczenia ??
Nie wiem co to jest ale ja muszę mieć wszystko słodkie.
:lodowka: :oklaski3: