Jak minął dzień 10

26 grudnia 2020 18:51 / 4 osobom podoba się ten post
Szybko bo w goście pojechalismy. Znowu najedlusmy się jak bąki . Teraz tylko  i leżeć w łóżkach. Jutro u mnie goscie więc musze rano wstać żeby wszystko przygotować na czas. Słodkiego świątecznego lenistwa c. d. 
26 grudnia 2020 18:58 / 4 osobom podoba się ten post
Dzień minął wspaniałe , Irenka dojechała z samego Wuppertalu , z Renu nici  , za dużo było do pogadania 
Herbatka z rumem i przepyszne makówki. Wieczorem jeszcze spacerkiem na dworzec . Dzień powoli zbliża się ku końcowi . Święta też . Jutro ambitny plan rowerem dookoła jeziora .Ufff
 
26 grudnia 2020 22:22 / 4 osobom podoba się ten post
Spokojnie i szybko. Niebawem pora spać, tylko jeszcze z F. wjechać na górę, wymyje się, przebrać go i do wyrka pomóc wejść Jutro jeszcze dzień świąteczny, ale już po Bożym Narodzeniu. Niemniej rano po bułeczki świeże pojechać. I tak mija dzień za dniem 
27 grudnia 2020 17:19 / 7 osobom podoba się ten post
No i wypowiedzenie poszło, więcej już nie wytrzymam, nie kosztem mojego zdrowia. Powiedziałam po południu, że nie mam wogole sygnału u siebie, no to odpowiedział, że mam telewizor a pewnie to moja komórka jest zepsuta.. Qu... a, przypomniałam, że internet mam zagwarantowany w umowie, on - że nic takiego nie ma. A wzmacniacza nie potrzebuje... Powiedziałam, że jeśli nie dla mnie, to dla innych Opiekunek. Nein, Suzi przez 5 miesięcy podobno nie korzystała z neta. Dłużej tu nie wytrzymam, wypowiedzenie poszło dwutygodniowe. Jutro od rana czeka mnie cyrk pewnie z firmą... 
27 grudnia 2020 18:26 / 4 osobom podoba się ten post
Dzień minął leniwie, poza tym, że moja pedepcia dziś rozbierała choinkę, bo święta są już "vorbei".
Jutro znowu dzień "świstaka" - dobrze, że następny tydzień też krótszy, bo Sylwester i Nowy Rok
27 grudnia 2020 18:40 / 5 osobom podoba się ten post
Nuuuddaaa, wszechogarniająca, przewalamy się z Seniorem każdy u siebie. Fraucia zbiera niewidoczne paproszki i ona jako jedyna dzisiaj wykonała plan  Mój krokomierz nic nie zarejestrował, chyba się nawet nie załączył, dobrze że mi się odleżyny nie porobiły. Obiad od wczoraj, sam się odgrzał w piekarniku, nic nierobienie mnie okropnie osłabia i jestem zmęczona jakbym 3 dni nie spała. Senior się uparł że zrobi podejście spacerowe, ale doszedł do śmietników i zwiało mu beretkę, pożyczka na głowie stanęła dęba, ja się rzuciłam na pomoc beretce i kłusem pognaliśmy do domu. Oglądali albumy, a ja siedziałam na Netfixie i wisiałam na telefonie, dosyć mam tego wiatru, a tu jeszcze pod wieczór mocniej zaczyna wiać i padać. Żeby nie wiem co to jutro muszę wyjść, bo ocipieje bez ruchu 
27 grudnia 2020 20:03 / 4 osobom podoba się ten post
Malgi

Albo odwrócić do góry nogami (literkami w dół) i poklepać po wierzchu (spodzie lapka):komputer::bije2:

Tylko nie za mocno, bo paprochy spod klawiszy i tak nie wylecą i wtedy "albo" to bedzie pranie w Perwollu 
28 grudnia 2020 20:13 / 3 osobom podoba się ten post
Takie dni to lubię, po śniadaniu poszłam jak przeciąg, w Edece ludzi niewiele, tylko w piekarni mały wężyk. Wróciłam do domu, a tu Senior pyta czy kupiłam jego ukochane ziołowe cukierki  No nie kupiłam, więc po południu kolejny kursik z radością zaliczyłam. Od razu mi lepiej jak się przeleciałam, jutro powtórka, bo się zastałam przez te wichury i tyle dni wolnych, a za chwilę znów postojowe. Niech już przyjdzie ten NR, bo dłuży mi się jakoś ta końcówka 
28 grudnia 2020 21:56 / 3 osobom podoba się ten post
a przedtem pogadałem z 
Martinem de Simmons(em),
tzn On mówił, a ja słuchałem
Dziś tłumaczył mi, jaka jest różnica pomiędzy enden a beenden
Tak dzień minął spokojnie, zaraz tabletkę podać i prawie koniec dnia
29 grudnia 2020 08:12 / 3 osobom podoba się ten post
Super gość, też tam często zaglądam. Świetnie tłumaczy meandry języka i wręcz łopatologicznie.
29 grudnia 2020 20:21 / 3 osobom podoba się ten post
Całkiem przyjemny, jeszcze kubły wystawię na drogę i Feierabend  W Rossmanie nic mi się nie rzuciło w oczy ale świniaczki tłuściutkie zakupiłam. Jutro Fraucia do przedszkola, a ja nie mam pomysłu na wolne, normalnie to skoczyłabym na miasto, a tak pewnie znów rundę po sklepach zrobię. Ja mam od zawsze problem z chodzeniem bez celu, no nie umiem chodzić tak po prostu. 
29 grudnia 2020 20:40 / 3 osobom podoba się ten post
Też wystawiłem już gelbe, a wczoraj szwarce... Tak to czekamy na siostrę Franka, bo jutro z babcią idzie do lekarza ogólnego. Też chyba jakaś operacja w planie, Ostatnio babcia  była u okulisty (też z córką)... babcia miała kiedyś operację na jedno oko, teraz czeka ją operacja na drugie... No, ale korona jest... Wszystko tu też opóźnione.
Tak poza tym sklep z napojami odwiedzilem, zapas zrobiłem i super. 
Qcze, zapomniałem maski zabrać.. Dobrze, że apteka była obok...Maseczka jedna i jedno euro... Ale nie rozpaczam
Piszę dlatego,, że niektóre apteki w DE dają za darmo, ostatnio z Hamburga, od, siostry F. dostaliśmy 20 maseczek. Jak  mówiła nam, to z apteki i właśnie gratis.
Za gapowe się płaci. Dobrze, że drobne miałem. Od jutra noszę w saszetce i w samochodzie
 
29 grudnia 2020 21:04 / 4 osobom podoba się ten post
Luke u nas dają po 3szt. maseczek na twarz za darmo, trzeba z Ausweisem seniorów pójść do Apteki.
30 grudnia 2020 20:20 / 5 osobom podoba się ten post
Powiem jedno-byl ujowy,jutro nowy, też ujowy.Firma od rana straszyła mnie,że będę płacić za test i powrotnego busa chyba.... że zmienię zdanie i pozostanę do 1lutego.Odpowiedzialam kategorycznie,że nie ma takiej opcji, żebym pozostała tu dłużej niż do 10 stycznia.Napisalam e-mail,że w razie poniesienia przeze mnie jakichkolwiek kosztów, mają mi przesłać imiennie rachunek za test covidowy z datą,kiedy wykonałam go w Polsce.Po krótkiej chwili odpowiedź p.koordynator,że mam się nie denerwować, że jeszcze nic nie jest ustalone, okaże się dopiero po styczniowej wypłacie.Jezeli cokolwiek potrąca mi z pensji,zaznaczyłam,że udam się z tym do Inspekcji Pracy.Senior i córka też dołożyli mi cegiełkę pod wieczór.Ona nawet do mnie się nie odezwała,a senior z nerwami zażądał rachunku z Edeki,bo nie zgadzały mu się dwa budynie waniliowe, które zresztą sam dziś i wczoraj zjadł.Juz nie wiem, śmiać się czy płakać.Przy nim trzymam nerwy na wodzy,ale nie mam pojęcia,na jak długo.
30 grudnia 2020 20:58 / 3 osobom podoba się ten post
Powiedz mu, że budynie znalazłaś na ulicy i były "kostenlos", a jutro kupisz mu ekstra za swoje...