Jak minął dzień 10

08 stycznia 2021 16:52 / 6 osobom podoba się ten post
Dzień, i ostatnie dwa tygodnie w pewnym napięciu minęły. Wczoraj w firmie powiedziałam, że u nas można zrobić test. I udało się wszystko pozałatwiać, jadę nie w poniedziałek, a w nocy z soboty na niedzielę. Czyli jeszcze w "starych obostrzeniach". Korony aktualnie nie mam. Przynajmniej o godzienie 9.05 nie miałam . Papiery wszelakie powysyłałam, jeszcze tylko wydrukować zgłoszenie- firma to zrobiła, ja dostałam pdf. Jest w telefonie, ale jak mogę, to wolę wydrukować. Skończyć pakowanie jeszcze zostało i dojechać. Na stare miejsce- to przynajmniej tu mniejszy stres, bo wszystko znam. Choć podopieczny trochę słabszy, ale tak się dzieje od początku- co przyjazd to jakieś zmiany, niestety, na gorsze.
Te 2 miesiące minęły tak szybko... Ale i tak się cieszę, że praca jest. Koleżanka, która swój pobyt w tej miejscowości przedłużyła już na mnie czeka
To w poniedziałek powinnam się zameldować po drugiej stronie mocy!
08 stycznia 2021 17:41 / 3 osobom podoba się ten post
Werska

Dzień, i ostatnie dwa tygodnie w pewnym napięciu minęły. Wczoraj w firmie powiedziałam, że u nas można zrobić test. I udało się wszystko pozałatwiać, jadę nie w poniedziałek, a w nocy z soboty na niedzielę. Czyli jeszcze w "starych obostrzeniach". Korony aktualnie nie mam. Przynajmniej o godzienie 9.05 nie miałam:-) . Papiery wszelakie powysyłałam, jeszcze tylko wydrukować zgłoszenie- firma to zrobiła, ja dostałam pdf. Jest w telefonie, ale jak mogę, to wolę wydrukować. Skończyć pakowanie jeszcze zostało i dojechać. Na stare miejsce- to przynajmniej tu mniejszy stres, bo wszystko znam. Choć podopieczny trochę słabszy, ale tak się dzieje od początku- co przyjazd to jakieś zmiany, niestety, na gorsze.
Te 2 miesiące minęły tak szybko... Ale i tak się cieszę, że praca jest. Koleżanka, która swój pobyt w tej miejscowości przedłużyła już na mnie czeka:-)
To w poniedziałek powinnam się zameldować po drugiej stronie mocy!

Miło  mi będzie,  jak znów  będzie można  się z Tobą  podzielić  wrażeniami  z dnia codziennego ?
08 stycznia 2021 17:49 / 6 osobom podoba się ten post
Ją też wyjeżdżał w sobotę ale następną.  W nowe miejsce. Zobaczymy jak będzie  na razie spróbuje na 6 tygodni czyli do 1 marca a potem się zobaczy jak sztela i sytuacja z świecie. Jade do jednej osoby. Ale to za tydzień. Mam jeszcze chwilę by na cieszyć się  bliskimu i resztę spraw załatwić. 
08 stycznia 2021 19:35 / 2 osobom podoba się ten post
pulpecja86

Witajcie. Jak to u mnie życie lubi płyta figle i zwatiłam nie do Koblenz a pod Bielefeld. Małżeństwo całkiem przyjazne (a pierwsze wrażenie najważniejsze) , natomiast córeczka która zadomowił a się tu jakieś 3 miesiące temu (mimo że zmienniczka zgłaszały problemy z nią)  to jakaś  perfekcyjna pani domu (ale to nie komplement, u niej to jakieś chorobliwie wręcz). Najbardziej rozbawiała mnie tym że chciała mnie nauczyć robić budyń z torebki (sic!).  Zobaczymy jak to będzie

W takiej syt jak opisujesz ,juz by mnie tam nie bylo. Ale 3mam kciuki ,moze cos sie zmieni, moze sie polepszy ?    
Ale ja nie o tym.  Gdyby cos poszlo nie tak, daj znac ,jestem obok. Lub gdybys byla w mieście to zapraszam do centrum na moje rewiry i apartamenta ??    33602 Bi. Mitte ?
08 stycznia 2021 19:44 / 7 osobom podoba się ten post
pulpecja86

Witajcie. Jak to u mnie życie lubi płyta figle i zwatiłam nie do Koblenz a pod Bielefeld. Małżeństwo całkiem przyjazne (a pierwsze wrażenie najważniejsze) , natomiast córeczka która zadomowił a się tu jakieś 3 miesiące temu (mimo że zmienniczka zgłaszały problemy z nią)  to jakaś  perfekcyjna pani domu (ale to nie komplement, u niej to jakieś chorobliwie wręcz). Najbardziej rozbawiała mnie tym że chciała mnie nauczyć robić budyń z torebki (sic!).  Zobaczymy jak to będzie

Czasami  warto nastawić  się do nich  życzliwie  i pozytywnie. Niektórym tego w życiu  brakuje i topnieją. Ja tam  miła jestem  aż  do wyrzygu  i u mnie się to sprawdza. Dziadek pierwszego ranka  wyganial  mnie z kuchni  A teraz zaprasza  na tv  uśmiecha  i chwali wszystko  co ugotuję. Babcia tez zadowolona,  że on zadowolony ale ona miła z natury  i 10 razy mi dziekowala  dziś za pomoc  tak ogólnie  przed snem. Uff oby tak dalej....
08 stycznia 2021 19:57 / 4 osobom podoba się ten post
Marilyn

Czasami  warto nastawić  się do nich  życzliwie  i pozytywnie. Niektórym tego w życiu  brakuje i topnieją. Ja tam  miła jestem  aż  do wyrzygu  i u mnie się to sprawdza. Dziadek pierwszego ranka  wyganial  mnie z kuchni  A teraz zaprasza  na tv  uśmiecha  i chwali wszystko  co ugotuję. Babcia tez zadowolona,  że on zadowolony ale ona miła z natury  i 10 razy mi dziekowala  dziś za pomoc  tak ogólnie  przed snem. Uff oby tak dalej....

Wtrącę się. U mnie to tak nie działa, bo nie umiem improwizować emocjami i uczuciami. Albo mam z kimś vibe i on ze mną, albo nie. Najczęściej nie. ?   ale to juz inna kwestia . mojego ogolnego dystansu ,tzw strefy komfortu oraz tego że nienawidzę spoufalać się z obcymi ludźmi.  Tylko służbowe ralacje pracownicze. ☝
08 stycznia 2021 20:09 / 8 osobom podoba się ten post
Kamaa84

Wtrącę się. U mnie to tak nie działa, bo nie umiem improwizować emocjami i uczuciami. Albo mam z kimś vibe i on ze mną, albo nie. Najczęściej nie. ?   ale to juz inna kwestia . mojego ogolnego dystansu ,tzw strefy komfortu oraz tego że nienawidzę spoufalać się z obcymi ludźmi.  Tylko służbowe ralacje pracownicze. ☝

Przecież  nikt nie mówi o spoufalaniu i tylko w tej strefie, która  i tak jest mocno  delikatna  bo wlazimy  im do domów  i zaglądamy  w ich życie.  Nie umiem być służbową,  jestem naturalna,  ale staram  się  od siebie  też dać  im  trochę  ciepła,  choć może  mi to wyjść  bokiem.  Nie wiem,  ja oglądam ich  albumy,   patrzę na ich życie , dzieci, wnuki i mam cholera  wieczne  refleksje  .Moze za krótko jeżdżę,  to mój  3 raz, aby to tak na zimno brać. Nie wiem,  staram się doświadczać  czegoś. 
08 stycznia 2021 20:12 / 3 osobom podoba się ten post
Kamaa84

Wtrącę się. U mnie to tak nie działa, bo nie umiem improwizować emocjami i uczuciami. Albo mam z kimś vibe i on ze mną, albo nie. Najczęściej nie. ?   ale to juz inna kwestia . mojego ogolnego dystansu ,tzw strefy komfortu oraz tego że nienawidzę spoufalać się z obcymi ludźmi.  Tylko służbowe ralacje pracownicze. ☝

Właśnie.... Marylin już to wyjaśniła. Nie chodzi o spoufalanie się
08 stycznia 2021 20:13 / 4 osobom podoba się ten post
Marilyn

Przecież  nikt nie mówi o spoufalaniu i tylko w tej strefie, która  i tak jest mocno  delikatna  bo wlazimy  im do domów  i zaglądamy  w ich życie.  Nie umiem być służbową,  jestem naturalna,  ale staram  się  od siebie  też dać  im  trochę  ciepła,  choć może  mi to wyjść  bokiem.  Nie wiem,  ja oglądam ich  albumy,   patrzę na ich życie , dzieci, wnuki i mam cholera  wieczne  refleksje  .Moze za krótko jeżdżę,  to mój  3 raz, aby to tak na zimno brać. Nie wiem,  staram się doświadczać  czegoś. 

Właściwa postawa
08 stycznia 2021 20:34 / 3 osobom podoba się ten post
Marilyn

Przecież  nikt nie mówi o spoufalaniu i tylko w tej strefie, która  i tak jest mocno  delikatna  bo wlazimy  im do domów  i zaglądamy  w ich życie.  Nie umiem być służbową,  jestem naturalna,  ale staram  się  od siebie  też dać  im  trochę  ciepła,  choć może  mi to wyjść  bokiem.  Nie wiem,  ja oglądam ich  albumy,   patrzę na ich życie , dzieci, wnuki i mam cholera  wieczne  refleksje  .Moze za krótko jeżdżę,  to mój  3 raz, aby to tak na zimno brać. Nie wiem,  staram się doświadczać  czegoś. 

No i to ty masz rację i pewnie postępujesz właściwie .  Rozkminka jest taka ze jeden się nadaje na opiekuna ,drugi nie. Mimo ze kazdy jest naturalny w tym co robi.  Ja np mam takie fobie że -  na maxa zachowuje strefy , nie czuję się jakbym właziła komuś do domu , bo tylko w "swoim " pokoju czuję sie w miare ok ( i dlatego tez najlepiej jak mam odrębne M) ,od reszty pomieszczeń stronię , nie lubię dotykać układać rzeczy czy szukać czegoś w obcych szafach czy półkach , sprzątam bo to konieczne ale jak najszybciej , po prostu nic co obce mnie nie interesuje wręcz parzy  , żadne zdjecia i albumy na mnie nie działają . Nie czuję nic. Refleksje mam tylko jak oglądam zdjecia rodzinne. 
 
A tak mnie dzisiaj naszlo na dywagacje o psycho i fizjo, sorry ??
08 stycznia 2021 20:43 / 4 osobom podoba się ten post
Luke

Właściwa postawa:super:

Zgoda.  
Właściwa postawa opiekunki jak najbardziej. 
A czy ja powiedzialam ze nie ❓
Zobrazowałam tylko inne podejście ktore byc moze tez wystepuje albo wystepować nie powinno ??   Nie wiem. Nie znam sie. 
08 stycznia 2021 20:59 / 6 osobom podoba się ten post
Kamaa84

No i to ty masz rację i pewnie postępujesz właściwie .  Rozkminka jest taka ze jeden się nadaje na opiekuna ,drugi nie. Mimo ze kazdy jest naturalny w tym co robi.  Ja np mam takie fobie że -  na maxa zachowuje strefy , nie czuję się jakbym właziła komuś do domu , bo tylko w "swoim " pokoju czuję sie w miare ok ( i dlatego tez najlepiej jak mam odrębne M) ,od reszty pomieszczeń stronię , nie lubię dotykać układać rzeczy czy szukać czegoś w obcych szafach czy półkach , sprzątam bo to konieczne ale jak najszybciej , po prostu nic co obce mnie nie interesuje wręcz parzy  , żadne zdjecia i albumy na mnie nie działają . Nie czuję nic. Refleksje mam tylko jak oglądam zdjecia rodzinne. 
 
A tak mnie dzisiaj naszlo na dywagacje o psycho i fizjo, sorry ??

Rozumiem  Cię,  ja tam mam  akurat  te pierwsze  dni lajtowe  A dalej co będzie  nie wiem. Gdybym  się urobila  po pachy  to może  nie miałabym  szansy  zostać  opiekunką  roku. Na pewno  nie miałabym  chęci na tyle rozmyślań. Miną  dni tygodnie,  czasem  mogę znów  dostać  po facjacie  od życia  i poczuć  rozczarowanie. Na razie  stąpam  sobie w swym  bajkowym  świecie,  gdzie jestem miła  grzeczna  i każdy  wszędzie  kochał  mnie będzie.  
 
 
 
09 stycznia 2021 15:45 / 2 osobom podoba się ten post
09 stycznia 2021 18:34 / 7 osobom podoba się ten post
Marilyn

Czasami  warto nastawić  się do nich  życzliwie  i pozytywnie. Niektórym tego w życiu  brakuje i topnieją. Ja tam  miła jestem  aż  do wyrzygu  i u mnie się to sprawdza. Dziadek pierwszego ranka  wyganial  mnie z kuchni  A teraz zaprasza  na tv  uśmiecha  i chwali wszystko  co ugotuję. Babcia tez zadowolona,  że on zadowolony ale ona miła z natury  i 10 razy mi dziekowala  dziś za pomoc  tak ogólnie  przed snem. Uff oby tak dalej....

Dziadkowie są mega wspaniali i życzliwie. To córka jest jak kapo i tu życzliwość nie pomoże, chociaż dla własnego sumienia na rynku wlepiłam uśmiech. I im bardziej próbuje mnie wyprowadzić z nerw tym ten uśmiech rośnie. Co ( przy moich obserwacjach) jeszcze bardziej ją z nerw wyprowadza
09 stycznia 2021 19:29 / 2 osobom podoba się ten post
pulpecja86

Dziadkowie są mega wspaniali i życzliwie. To córka jest jak kapo i tu życzliwość nie pomoże, chociaż dla własnego sumienia na rynku wlepiłam uśmiech. I im bardziej próbuje mnie wyprowadzić z nerw tym ten uśmiech rośnie. Co ( przy moich obserwacjach) jeszcze bardziej ją z nerw wyprowadza

U mnie ostatnio  córka  tez fatalna była  ale zrobiłam im dobre żarcie pare razy i tak sobie siedziałam  z nimi  koniec końców  kilka wieczorow przy winku  i jakoś  czas leciał,  lepsze  to niż  się zaciećwierzać z glupimi minami. No chyba, że  ktoś by mnie  mocno obraził, okazał  brak  szacunku. Wtedy  pakowalabym  manatki. Jeśli ktoś  jest  chory na łeb  to nic nie poradzę,  przeważnie  to badają  grunt  z kim mają do czynienia. Generalnie  to zauważyłam  ,że lepiej   na gruncie  zawodowym  dogaduję  się Niemcami. Dziękuję  Bogu,  że nie muszę się użerać już  z durnymi  wrednymi  fałszywymi  Polakami   w polskiej  pracy,  bo tam  to już  miałam  sytuacje  podchodzące pod ostry mobbing.