Dzień dobry, witam z trasy :-).
Jadę od 1:20,póki co,podróż niemal komfortowa. Z Olsztyna do Białogardu jechało nas tylko dwoje,ja i pam,też opiekun,więc miejsce leżące.W Chojnicach zmiana kierowcy i z tym, który teraz prowadzi, jadę do końca. Żadnej przesiadki. W Białogardzie dołączyła pani jadąca do Bonn i gdzieś po drodze zabieramy jeszcze jednego pana. Aż do Berlina tylko we czworo,tam przesiadki, ja i Bonn zostajemy i dalej mamy jechać w piatkę.
Gdyby nie ta droga z Białogardu do jakiejś wsi, to byłoby super. Aby do autostrady.
No i dosiadła już ostatnia pasażerka. Jednak pani a nie pan. Ojojoj ,będzie sie działo ?. Od razu głośno, jak jej sie nie chce do tych ,takich nie takich jechać i jaka firma be. To sobie posłucham aż do Berlina :lol1:. Dobrze że jakieś filmy sobie ściągnęłam,słuchawki na uszy i się odizoluję, bo poczytać to się raczej nie da. Wieczorem policzę ile dni od jutra będę pracowała, poproszę Malgi o dopisanie mnie w Odliczajkach.
Wszystkim dobrego, spokojnego dnia życzę :najlepszego3:
Mam nadzieję, że nadal będziesz zadowolona i nic nadzwyczajnego się nie wydarzy?

No i witam się po pierwszej nocy z niemieckiej ziemi.Mowili, że to wiocha a ja okno mam na ulicę i ruch był taki jak na Marszalkowskiej.Ptaszki już tez cwierkaja a myslalam, że krowy będą zaglądaći przez okno.Po sniadaniu dalszy rekonesans z Ellen, córką moich podopiecznych.To będzie bardzo intensywny dzień,no ale pracować trzeba.Odespie w przerwie a Wy nie przemeczajcie się.