Dzień dobry wróciłam z domowych katów w świat, który mnie wręcz pasjonuje . Lubię to co robię, bez kokieterii . Przyjechałam 9 czerwca w dzień swoich urodzin . Oczywiście zwyczajem tutaj jest huczna uroczystość dla każdego bez wyjątku . Były grupowe występy artystyczne, solowe , stół pieknie przybrany, kwiaty no i oczywiście kuchen :piecze ciasteczka:. Dostałam kartę wspępu na koncert Semino Rossi, który odbędzie się w sierpniu . Nawet miejsce mam dość dobre, bo w trzecim rzędzie . Może uda mi się wcisnąć czekoladę artyście:lol3:. Taki tu zwyczaj, że starsze a i też młodsze panie polują na chwilę, w której mogą coś podarować . Dla mnie to śmieszne i małostkowe . 1 lipca jadę na 2 wu tygodniowy wypoczynek w ramach pracy z jednym z podopiecznych, którego znam już dostatecznie. Ponieważ natrzepię godzin, bo to opieka całodobowa to po przyjeździe mam wolny tydzień, żebym za dużo godzin nie miała . Pojadę do domu na ten czas . Tu wszystko ok ,okaząło się, że nie popsuły roboty:radosc: i mogę już wejść na utarte ścieżki . Zyczę miłej niedzieli .
Pflege z tabsami już były, seniorka jak zwykle doleża, a ja zgarnęłam kawę od Maludy, popijam na tarasie i się inhaluję
Wczoraj fachman od kibelka i umywalki odmówił przyjścia, bo zapomniał że z żoną nach Hanower miał jechać, bo tam święto landu od piątku obchodzą. Syn Pedepci stanął na wysokości zadania-kupił nową muszlę, wszystkie rurki, spocił się, pół dnia mu zeszło, ale zrobił wszystko sam i już wszystko mam ?. Nie wiem co się zadziało wcześniej, ale muszla, pod tą taśmą klejącą, była cała potłuczona, a odpływ umywalki zapchany płatkami kosmetycznymi.
Ważne że wszystko działa, to sobie wieczorem poużywałam i zeszło mi trochę ?. Dzisiaj mam pauzę dłuższą, już od 11-tej, Podopieczna jedzie z koleżankami i kolegami Spargel essen,nie muszę dzisiaj gotować, mam wczorajszą pomidorową.
Idę Pedepcię z łóżka pogonić a Wam pięknej niedzieli życzę
