Jak minął dzień 15

31 sierpnia 2025 20:22 / 3 osobom podoba się ten post
Dzisiaj mija w podróży. Już zmierzch, dzień za oknem busa chyli się ku końcowi. Półksiężyc na błękitnym niebie srebrno-złoto świeci. Coś nie może się zdecydować na jeden kolor 😉Piękna nasza Polska cała,aż chce mi się powiedzieć. Wyjazd z Mazur.dalej Warmia, Gdańsk a teraz przejeżdżamy przez Wielkopolskę. Mijamy właśnie  miasto Wieleń. Granicę będziemy przekraczać w Słubicach,czeka mnie też przesiadka. Dzień był słoneczny,pogodny,w busie 5 pań, razem ze mną, dwóch kierowców, podróż mija,jak dotąd, przyjemnie i bezpiecznie.  Ale do celu jeszcze daleko. Jeszcze się nie kimnęłam,czytałam albo wyglądałam przez okno, podziwiając krajobraz . Lubię czytać nazwy miejscowości,czasami są naprawdę zaskakujące,o jak ta, którą mijamy-Potrzebowice. Ciekawe skąd się wzięła 😉
W ciągu kilku minut zrobili się naprawdę ciemno,chyba się trochę zdrzemnę.
01 września 2025 10:29 / 3 osobom podoba się ten post
Gusia29

Dzisiaj mija w podróży. Już zmierzch, dzień za oknem busa chyli się ku końcowi. Półksiężyc na błękitnym niebie srebrno-złoto świeci. Coś nie może się zdecydować na jeden kolor 😉Piękna nasza Polska cała,aż chce mi się powiedzieć. Wyjazd z Mazur.dalej Warmia, Gdańsk a teraz przejeżdżamy przez Wielkopolskę. Mijamy właśnie  miasto Wieleń. Granicę będziemy przekraczać w Słubicach,czeka mnie też przesiadka. Dzień był słoneczny,pogodny,w busie 5 pań, razem ze mną, dwóch kierowców, podróż mija,jak dotąd, przyjemnie i bezpiecznie.  Ale do celu jeszcze daleko. Jeszcze się nie kimnęłam,czytałam albo wyglądałam przez okno, podziwiając krajobraz . Lubię czytać nazwy miejscowości,czasami są naprawdę zaskakujące,o jak ta, którą mijamy-Potrzebowice. Ciekawe skąd się wzięła 😉
W ciągu kilku minut zrobili się naprawdę ciemno,chyba się trochę zdrzemnę.

Pewnie z potrzeby Gusiu się wzięła  
Niemieckie też są śmieszne zwłaszcza jak się te łączone nazwy tłumaczy dosłownie .
03 września 2025 12:07 / 3 osobom podoba się ten post
Jeszcze nie minął,a ja już ledwo zipię.Ciekawe,kiedy ja wymyśliłam,że będę robić gołąbki?Już jedna Pflegedienst i sąsiadka poprosiły po jednym jutro.A doopa,nie dam,za dużo pracy mnie to kosztuje. Teraz zaczęłam przerwę,a potem dalsze Kuchenne Rewolucje. Luknę na jakąś komedię,bo poziom hormonu szczęścia drastycznie mi się obniżył.
03 września 2025 15:33 / 4 osobom podoba się ten post
Mija serdecznie , po obiedzie kawka na Ellerku, zakupy u Polaka , ogórki , galaretka,  mleko, ser i takie tam
Teraz Margaretka  delektuje się polskim sernikiem, ja zdrowiej bo właśnie galaretką z kurczaka do ławki bezkofeinowej z Tchibo . Tam też byłyśmy i na zakupach i na ploteczkach . Półka tam pracuje. 
 
03 września 2025 17:07 / 4 osobom podoba się ten post
dorotee

Mija serdecznie , po obiedzie kawka na Ellerku, zakupy u Polaka , ogórki , galaretka,  mleko, ser i takie tam:chaplin:
Teraz Margaretka  delektuje się polskim sernikiem, ja zdrowiej bo właśnie galaretką z kurczaka do ławki bezkofeinowej z Tchibo . Tam też byłyśmy i na zakupach i na ploteczkach . Półka tam pracuje. 
 

Oj dorotee,chyba kofeiny Ci brak,tyle literówek . Żartuję oczywiście. Ja po dwóch kofeinowych i też byki strzeliłam w Powitajkach. Posadziłam pdp,że sama sobie "wstrzymuje" insulinę a nie wstrzykuje i jeszcze jakieś inne. Nie chciało mi się poprawiać,wiadomo o co się rozchodzi 
03 września 2025 21:24 / 2 osobom podoba się ten post
Napisałam taki długi post i mi go wcięło drugi raz nie chce mi się pisać.Napiszę tylko że ułaziłam się po sklepach aż mnie stopy zaczęły boleć i ok 15,00 byłam już w domu i odpoczywałam do 17,00.
03 września 2025 21:28 / 2 osobom podoba się ten post
Napisałam taki długi post i mi go wcięło drugi raz nie chce mi się pisać.Napiszę tylko że ułaziłam się po sklepach aż mnie stopy zaczęły boleć i ok 15,00 byłam już w domu i odpoczywałam do 17,00.
03 września 2025 21:32 / 4 osobom podoba się ten post
A moj dzien dzis,w telegraficznym skrócie. Rano wstałam sniadanie dla pdp,moje rytualne picie wody itp,później mycie i ubranie pdp, synek przyjechal wyciagnol mamusie z łóżka no bo listy nie ma a jak mówiłam juz od kiedy żeby zalatwil to miał czas a teraz dźwiga rano i wieczorem. Chwilę odpoczynku,później obiad.NO I LEZAK9WANIE.Chwlw na swierzym powietrzu no bo dziś Pogoda nie dopisała.Kolacja później pdp do łóżka,oczywiście syn pomaga a raczej transferuje do łóżka,a ja mam czas dla siebie.
04 września 2025 21:41 / 3 osobom podoba się ten post
Dzień  a raczej popołudnie minęło w przygnębiającej atmosferze.Po przerwie poszłam na tarasie,bo siedziała tam Seniorka z Marion.Na twarzy Marion zobaczyłam ulgę...Ona naprawdę jest totalnie psychicznie zmęczona. Wzięłam podopieczną na krótki spacer,choć nie chciała. Marcus po 15 tej wrócił z pracy i przysiadł się do Nas.No,nie mogę powiedzieć tego o Irmchen,nic Jej się nie podobało.Hm,myślałam ze może wspólną obiadokolacja poprawi Jej samopoczucie,ale nie,było coraz gorzej. Poszły na spacer,ale zaczęło padać i od tej chwili zaczęła się juz totalna awantura.Nic odemnie nie chciała,stale zaznaczała,ze to Jej dom i nawet weszła mi do mojego pokoju,czego przedtem nie robiła.Byłam spokojna,choć w głębi wszystko mną trzęsło.Z trudem udało mi się namówić Ją na ubranie pidżamy.Marion zeszła z góry,żeby uszykować tabletkę na noc i znowu wzajemnie krzyczały .Marion z płaczem,a Seniorka z zaciśniętymi ustami nie pozwalała Jej sobie pomóc.W końcu Marion pobiegła na górę do siebie,a ja starałam się ze spokojem namówić Irmchen do pójścia spać.Udało się. Pr!ez chwilę obserwowałam Ją u siebie w kamerze.Szok,ile razy wstawała,kładła się,szukała czegoś w szufladzie nocnego stolika.A Marion na WhatsApp ie przepraszała mnie za tą ucieczkę,ale juz nie wytrzymała nerwowo i miała zawroty głowy. Przeszło pięć lat całodobowej opieki nad Mamą dało o sobie znać.Mnie łatwiej,bo to nie moja Mama,ale rozumiem Ją.A wieczorem obejrzałam film na faktach I pr!eryczałam całą końcówkę.List do Boga,to tytuł tego filmu. Piękny,poruszający.
05 września 2025 12:18 / 3 osobom podoba się ten post
Dzień zaczął się tak jak wczoraj. Cały czas siedzi naburmuszona,rosół ledwo ruszyła,choć przedtem zjadła dużo słodyczy.No i co chwilę powtarza mi z płaczem,że jestem kochana itp.ale mam nie ujawniać niczego Marion.Czego to nie wiem,bo Marion była i widziała w jakim jest nastroju.Z weselszych informacji to taka,ze dostałam juz od Niej kwiaty na moje Imieniny.
05 września 2025 14:04 / 2 osobom podoba się ten post
Maluda

Dzień zaczął się tak jak wczoraj. Cały czas siedzi naburmuszona,rosół ledwo ruszyła,choć przedtem zjadła dużo słodyczy.No i co chwilę powtarza mi z płaczem,że jestem kochana itp.ale mam nie ujawniać niczego Marion.Czego to nie wiem,bo Marion była i widziała w jakim jest nastroju.Z weselszych informacji to taka,ze dostałam juz od Niej kwiaty na moje Imieniny.

05 września 2025 22:01 / 2 osobom podoba się ten post
Maluda

Dzień zaczął się tak jak wczoraj. Cały czas siedzi naburmuszona,rosół ledwo ruszyła,choć przedtem zjadła dużo słodyczy.No i co chwilę powtarza mi z płaczem,że jestem kochana itp.ale mam nie ujawniać niczego Marion.Czego to nie wiem,bo Marion była i widziała w jakim jest nastroju.Z weselszych informacji to taka,ze dostałam juz od Niej kwiaty na moje Imieniny.

Maluda, fajny gest z jej strony że pamięta o Twoich imieninach 
06 września 2025 12:27 / 3 osobom podoba się ten post
Siedzę i patrzę na odbijający się deszcz od kafli na tarasie , usnęła bym tylko jabłka się dosmazaja na ogniu .Usnę, to jabłka przepadną .
Cieplutko i mokro , wybiorę się na rydze, jak się uda będę miała kolację. Robię je na suchej patelni tylko troszkę posolone. Kiedys robiło się na blasze kuchennej nad paleniskiem , takie były najlepsze .
06 września 2025 20:13 / 2 osobom podoba się ten post
Minął kolejny. Po południu grill.Rany boskie,ile Oni potrafią zjeść i wypić.
06 września 2025 20:20 / 3 osobom podoba się ten post
Maluda

Minął kolejny. Po południu grill.Rany boskie,ile Oni potrafią zjeść i wypić.

Maluda a u nas to jest inaczej co niektórzy to samo dużo jedzą a ile wypiją