Mają upośledzoną córkę, więc ona nic nie zrobi.
Ja tam jednak Kasia nie będę mu uwagi zwracała. Ja tu jestem do opieki nad babcią, a oni nie są na tyle przystępni, żeby takie rzeczy im mówić. Chciałam pościel zmienić, bo też capi oboje po południu w niej w ciuchach się kładą, ale stwierdzili, że jeszcze jest dobra i mi powiedzą kiedy. O swetrze, w którym chodzi cały miesiąc jak tu jestem też mu już mówiłam, ale też jeszcze dobry był. To niech se śmierdzi - i tak ciągle w łóżku leży, więc go nie wącham aż tak często.




