Prawdziwa zupa porowozuemniaczana jest z dobrym mielonym :-) to już za dużo było dla mnie . Jeszcze serem się posypywali .
Chyba bez ziemniaków była :-)
Prawdziwa zupa porowozuemniaczana jest z dobrym mielonym :-) to już za dużo było dla mnie . Jeszcze serem się posypywali .
Chyba bez ziemniaków była :-)
Znam tę z mielonym. Jeszcze serki topione dodaje się do niej. Chyba jest to käse lauch suppe mit hackfleisch. Bez ziemniaków.Zjem,ale muß nicht sein :-)
Dann lass es:-)
Ja ani weganka ani wegetarianka. Nie kupuje gotowców , przetworów w puszkach czy słoikach . Dlatego w życiu zgagi nie miałam , ani żadnych problemów z przewodem pokarmowym. Mięsa nie jem prawie wcale oprócz boczku , żeberek wieprzowych czy wątróbki
Boczek częściej, wątróbka może raz w m-cu żeberka też . Wędlin też nie jem . Warzywa , ryby , strączkowe i nabiał .Owoce też ale rodzime. Gdybym odzwyczaiła się od ziemniaków to by było dobrze .Niestety pyry , kartofle, ziemniaki , grule bardzo lubię pod każdą postacią . :mniam:
Ja mam na odwrót. Ogórki kiszone, marynowana papryka, oliwki, kukurydza.. wszystko z puszek i słoików. Lubię też parówki ze słoika, dobre są. :mniam: Zamiast wędliny kupuję czasami kiełbasę, którą kroję i kładę na kanapki. Też dobre.
Kiszonki to moja specjalność .Robię sama ,bo lubię w kuchni grzebać . Serdelki kupię od czasu do czasu jak gotuje solankę . Musi być w tej zupie specyficzny zapach jaki mają serdelki . Jak już muszę zjeść wędliny to kupuje mięso i sama zaprawiam .Potem służą jako wędlina na kanapki .Teraz mam kiełbasę z dzika dobrze podsuszoną i ostrą od przypraw .
Słucham w necie Bracia Rodzeń :-)i po ich audycji zjadam kawałek tej kiełbaski . Taki zbawienny wpływ ma na mnie internet . Dalej twierdzę, że organizm sam się dopomina , czego mu potrzeba .Dlatego mamy chęć raz na slone raz na słodkie . Wszystko można jest oby umiar zachować .
Kiszonki są smaczne. Niestety nie robię sama, czasami dostaję w prezencie od rodziny :-) Ty mleczko lubisz gotować z tego co czytam. Ja staram się kupować lepszej jakości ale nie wszędzie jest taka okazja. Na obiad mamy ziemniaki w mundurkach, jajko sadzone z kefirem.
Ja mam na odwrót. Ogórki kiszone, marynowana papryka, oliwki, kukurydza.. wszystko z puszek i słoików. Lubię też parówki ze słoika, dobre są. :mniam: Zamiast wędliny kupuję czasami kiełbasę, którą kroję i kładę na kanapki. Też dobre.