Dzisiaj zauważyłam różnicę, założyłam spodnie, które kupiłam przed wyjazdem, a były dopasowane, nooo... Zaczynają mi wisieć na tyłku i zrobiło się trochę luzu na udach:) i bandzioch jakby tak nie sterczał ;) może przesadzam, albo co;)
Dzisiaj zauważyłam różnicę, założyłam spodnie, które kupiłam przed wyjazdem, a były dopasowane, nooo... Zaczynają mi wisieć na tyłku i zrobiło się trochę luzu na udach:) i bandzioch jakby tak nie sterczał ;) może przesadzam, albo co;)
Jak Wy to pijecie? Zastanawiam się czy chcę tak cierpieć!
Od kiedy mam lużniej w spodniach smakuje mi imbir jak czekolada.
Dajcie jeszcze raz szybko przepis na ten imbir bo woda zaczyna się gotować, plissssssss!!!
Edycja: Już odkopałam post Beata, dzięki ;-)
Wyślij mi go, bo nie chce mi się kopać, a tyż zakupiłam dzisiaj imbir :PPPPPP
15 plasterków imbiru wrzucić do litra zimnej wody i gotować ok 20 minut. Mo żna dodać cytryny