doroteeDzień dobry Opiekunkowo, po długiej nieobecności , znowu po tej stronie mocy . Pozdrawiam serdecznie z Duesseldorf i🤗
Pada .
Na zachodzie sporo zmian .
Margaretka podupadła , zmizerniał , ale nadal samodzielnie chodzi , inaczej nie mogłabym wrócić. Choroba postępuje od lipca ubiegłego roku niesamowicie szybko . Tak zmiany były powolne to przez ten rok poszybowała .
Dobrze Cię widzieć po długiej przerwie. To znak,że z Twoim zdrowiem już wszystko dobrze

Margeretka poznała Ciebie? Choroby nie zatrzymasz,ale dopieścisz Ją ,Margeretke,na pewno .
I dzień dobry Opiekunkowo 🌞. Każdego dnia budzę się wcześnie a dzisiaj dopiero przed ósmą wygrzebałam się z betów . Dopiero pierwsza kawa,na tarasie oczywiście. Słońce świeci ale tak jest każdego ranka,a później całe dnie na zmianę słońce i deszcz . Gdzie te Lipce upalne,kiedy bose stopy parzył gorący piasek?

. Tego lata goronc na palcach można policzyć . Może we wrześniu polecę gdzieś słońca od rana do nocy poszukać?Kończy się mój urlop w samotni,dzisiaj syn przyjedzie po mnie a w niedzielę nad ranem wracają gospodarze. Udało mi się jakoś nie pozwolić kwiatom,skarbom mojej bratowej,nie dać zmarnieć . Wydaje mi się jednak,że tęsknią za swoją panią ,chyba na szczęśliwsze wyglądały zanim przejęłam nad nimi opiekę

. Dobrze mi było tutaj samej. Nie włączałam telewizji,mało wiadomości słuchałam,za to czytałam namiętnie. Oj,czego to ja nie planowałam na ten tydzień ! Codziennie SPA,maseczki i takie tam inne babskie przyjemności ,gimnastyka na tarasie,spacery,telefony do tych,z którymi dawno nie rozmawiałam . Skończyło się na spacerach,gadać mi się nie chciało ,lenistwo totalne mnie ogarnęło . Przynajmniej buzia odpoczęła od podkładów i innych upiększaczy

. Ja,zwierzę stadne w ludzkiej postaci,nie myślałam ,że nie będę tęsknić za gromadą. Myślałam,że może być mi smutno,samotnie. A tu niespodzianka ,było mi bardzo dobrze samej ze sobą . Jednak to prawda,że dobrze przebywać w interesującym towarzystwie tych,których lubimy,nawet jeśli to tylko własne towarzystwo

. Chyba potrzebowałam takiego resetu. Na pewno kiedyś to powtórzę . Polecam wszystkim,kilka dni tylko ze sobą ,bez żadnych "muss ", tylko to,na co mamy ochotę . Poleniuchować bezkarnie,bez wyrzutów sumienia,że coś tam trzeba by było zrobić,a ja sobie siedzę i bujam w obłokach,myśląc o niebieskich migdałach. Od wczoraj mamy księżyc w nowiu Lwa. Szukałam go wieczorem,księżyca,nie lwa,na niebie,ale schował się skubany za chmurami. Co tam,wiedziałam że gdzieś tam jest wysoko. Doszukiwałam się w chmurach postaci dobrych Aniołów,prosząc je o zaopiekowanie się mną ,wierzę,że słońce w znaku Lwa,to mój czas,najlepszy w całym roku i tego się będę trzymała .
Pieknego dnia wszystkim,a zodiakalnym Lwicom i Lwom,wiary w siebie,której podobno,zdaniem co niektórych,mamy i tak za dużo

.
Fajnego,słonecznego piątku życzę
