Na jak długo zwykle wyjeżdżacie na stelle?

25 czerwca 2014 18:36 / 3 osobom podoba się ten post
No coz ja jestem chyba maratonczykiem.Najbardziej pasuje mi jak jade na 3 miesiace ,a potem miesiac urlopu.Dlaczego tak ??? Jest kilka powodów.Nie mam co robic (znaczy mam,ale mi sie nie chce hihi) w domu sam,poźniej jeszcze ze dwa powody i wreście kasa.To co zarobie przez te 3 miechy mogę wydac w jeden miesiac lub cos odłożyc na czarna godzine.Wyjazdy w systemie 1 na 1 lub 2 na 2 sa dla mnie bez sensu ze wzgledów finansowych.Łatwo policzyc np 2400 euro zarobione w 2 miesiace trzeba podzielic na 4 (2 miesiace pauzy) co daje 600 na miesiac,a tyle to ja moge zarobic w Polsce
25 czerwca 2014 18:40
Ja podobnie jak Orim .3miesiace pracy 1miesiac urlopu,
25 czerwca 2014 19:35
,,, moje maksimum to bylo 13 i pol miesiaca w jednym miejscu ,,, bez zjezdzania,,,, potem 7 tygodni urlopu i potem znow 13 miesiecy bez zjezdzania,,,,
25 czerwca 2014 19:36
Magdalena_Sewicka

,,, moje maksimum to bylo 13 i pol miesiaca w jednym miejscu ,,, bez zjezdzania,,,, potem 7 tygodni urlopu i potem znow 13 miesiecy bez zjezdzania,,,,

To już jest maraton
25 czerwca 2014 19:38 / 4 osobom podoba się ten post
Magdalena_Sewicka

,,, moje maksimum to bylo 13 i pol miesiaca w jednym miejscu ,,, bez zjezdzania,,,, potem 7 tygodni urlopu i potem znow 13 miesiecy bez zjezdzania,,,,

no to przy tobie jestem maly pikus ha ha,ale jak tak dalej bedziesz jezdzic to poprosze cie o reke ha ha
25 czerwca 2014 19:39
,,, tak Sowa,,,, ale wszystko zalerzy od babci jaka jest ,,,,, jak latwa " obsludze" to 13 miesiecy mija jak 13 tygodni,,,,, przynajmniej mnie ,,,,,
25 czerwca 2014 20:53 / 3 osobom podoba się ten post
Uda Ci sie bo ty nie nalezysz do tych co mysla negatywnie;ja tez ciagne 3 m-ce i jeden w domu
25 czerwca 2014 20:54
Ja mam plan do 10 grudnia
25 czerwca 2014 21:08 / 6 osobom podoba się ten post
Spotykam kobiety które siedzą w DE po kilka miesiecy,zawsze mówią ,ze w De lepiej :)wiec nawet nie chce sobie nawet wyobrazać jakie życie wiodą w Polsce .
Spotykam tez kobiety ,ktore otwarcie mowią o potężnych długach ,wiec one niejako muszą sie męczyć.
Ja kiedys jezdziłąm na 8 tyg i około 8 w domu teraz jezdzę na 42 dni i ani godziny dłużej ,nie żyje dla pracy ,nie jestem jakimś niewolnikiem ,zeby cale miesiące tu siedziec ,nie wyobrazam sobie tego chociazby z fizycznego punktu widzenia .
W pracy daje z siebie dużo ,czesto nie dosypiam ,wytrzymać tu dłuzej niz 2 mies ?nierealne .
25 czerwca 2014 21:08 / 3 osobom podoba się ten post
Staram się przepracować około 8 miesięcy w roku, z przerwami na zjazdy do Polski w ilości 4 miesięcy. Biorę krótkie zlecenia od stycznia 2014 i na razie to działa. Czasem jestem w D dłużej niz miesiąc, czasem krócej w kraju niż 3 tygodnie. Przy dobrej organizacji wystarcza mi na wszystkie sprawy 2 tygodnie bycia w Polsce.

Regulowanie sobie samodzielne czasu pracy uważam za SUPER ZALETE w tej robocie.
25 czerwca 2014 21:11 / 2 osobom podoba się ten post
siwa

Ja mam plan do 10 grudnia

Jednym cięgiem????????????????????? Podziwiam...
25 czerwca 2014 21:29 / 3 osobom podoba się ten post
Ja właśnie policzyłam,że przez rok cały byłam tylko 2 miesiące w domu, jakto,aż 10 miesięcy w robocie? Jakoś nie odczułam .
25 czerwca 2014 21:29 / 2 osobom podoba się ten post
W ubiegłym roku przyjechałam jako zmienniczka w miejsce, z którego obecnie piszę. Przyjechałam na 2 miesiące , a zostałam 4, do domu wróciłam dopiero 22 grudnia. Teraz jestem od końca kwietnia do końca lipca. Tęsknie za rodzina jak jasna ch...., ale pracować trzeba, a kasa ułatwia mi życie, oj bardzo ułatwia:)))))))
25 czerwca 2014 21:32
Lili

Jednym cięgiem????????????????????? Podziwiam...

od 18 m-cy tak jezdze chociaz powiem ze ciezko mi jak ch.....a,ale musze jakos wyjsc na prosta bo nie specjalnie mam ochote wracac do hororu
25 czerwca 2014 21:37 / 1 osobie podoba się ten post
siwa

od 18 m-cy tak jezdze chociaz powiem ze ciezko mi jak ch.....a,ale musze jakos wyjsc na prosta bo nie specjalnie mam ochote wracac do hororu

Zbierasz na mieszkanie?
 
Już mię impuls naszedł względem Twojej charakterystyki do krzywego zwierciadła, może nawet dzisiaj ją popełnię.