Ja właśnie policzyłam,że przez rok cały byłam tylko 2 miesiące w domu, jakto,aż 10 miesięcy w robocie? Jakoś nie odczułam .
Ja właśnie policzyłam,że przez rok cały byłam tylko 2 miesiące w domu, jakto,aż 10 miesięcy w robocie? Jakoś nie odczułam .
Zbierasz na mieszkanie?
Już mię impuls naszedł względem Twojej charakterystyki do krzywego zwierciadła, może nawet dzisiaj ją popełnię.
Ja właśnie policzyłam,że przez rok cały byłam tylko 2 miesiące w domu, jakto,aż 10 miesięcy w robocie? Jakoś nie odczułam .
Spotykam kobiety które siedzą w DE po kilka miesiecy,zawsze mówią ,ze w De lepiej :)wiec nawet nie chce sobie nawet wyobrazać jakie życie wiodą w Polsce .
Spotykam tez kobiety ,ktore otwarcie mowią o potężnych długach ,wiec one niejako muszą sie męczyć.
Ja kiedys jezdziłąm na 8 tyg i około 8 w domu teraz jezdzę na 42 dni i ani godziny dłużej ,nie żyje dla pracy ,nie jestem jakimś niewolnikiem ,zeby cale miesiące tu siedziec ,nie wyobrazam sobie tego chociazby z fizycznego punktu widzenia .
W pracy daje z siebie dużo ,czesto nie dosypiam ,wytrzymać tu dłuzej niz 2 mies ?nierealne .
6 tygodni :-))) dluzej nie daje rady inaczej moge : gryzc,pluc,bic hihihihi
6 tygodni :-))) dluzej nie daje rady inaczej moge : gryzc,pluc,bic hihihihi
6 -to taki czas optymalny ,nie za krótko i nie za długo:)Tez jestem teraz na 6,wcześniej miałam 5/5 zmiany:)W sam raz:):):)
:-)))) ,,udaje Ci sie bez problemu ,,,znajodwac take krutkie sztelle?,,,