01 lipca 2014 16:35 / 6 osobom podoba się ten post
lena7Dokładnie - max. 1 mc w domu i w plecy bym była z kasą parę tygodni w systemie 6/6.
Ale to jest naprawdę dylemat bo coś za coś: świety spokój na stelli gdzie długo ostatnio normalnej nie miałam aż do teraz vs. kasa. No i kasa w ratach, jak pisze Greenka, a nie mega zastrzyk po 3 miechach.
Jeszcze jedna sprawa: zmienniczka tak sobie wykombinowała teraz, że wypadnie mi być przez Boże Narodzenie w De. Kolejna rzecz która jest dla mnie na NIE. Piep. tą dodatkową kasę za święta, wolę być w Polsce.
Cholera, nie wiem jak ugryźć to wszystko.
Jaki by temat nie ruszyć zawsze wychodzi ZMIENNICZKA.Robią nam psikusy,ustalają za naszymi plecami terminy itd itp.
Ostatnio tez mnie coś takiego spotkało,nie powiem nawet wkurzyło.Otórz zmienniczka ,która była pierwsza na tej szteli ustalała terminy kiedy to ja mam przyjechać.Godziłam się na to ,choć nie zawsze mi to pasowało.Robiła plany za moimi plecami i nagle oświadczyła ,że ona przyjeżdża na ROK do pracy.Na pytanie co ze mną ,odpowiedziała wróć po roku.Ha ,ha,ha.
Obecnie mam pracę lepszą pod każdym względem (finansowo też).Zmiany tu mam mieć przyzwoite i nikt mi nie będzie ustalał terminu, a jeżeli już to razem ze zmienniczką ustalimy .
Niech sobie pracuje ROK CAŁY.