Powitajki przy kawie 80

18 lutego 2026 17:56 / 3 osobom podoba się ten post
Mleczko

Oooo, to dla. mnie, bo lubię sprzątać a tam 200 ma qrde :-) gorzej z empatią . :-):-):-)

To byśmy się obie wpasowały. Ty byś sprzątała a ja empatowała 
18 lutego 2026 18:15 / 3 osobom podoba się ten post
Gusia29

To byśmy się obie wpasowały. Ty byś sprzątała a ja empatowała :smiech3:

Nieźle sobie wykombinowałas  byłam na Stelli z druga opiekunka . Bardzo dobrze nam się pracowało . W dodatku był taki podział pracy, że robiłyśmy to co lubimy . Oczywiście sprzątałam , bo to robota dla mnie . W domu też ciągle sprzątam . Tak lubię, jak już wieczorem koty w domu, sunia w domu to ja się biorę za ulubione zajęcie . Myje na koniec dnia podłogi , włączę zmywarkę , wykąpie się , zapalam świeczkę i pilnuje żeby nikt już nie zadeptał  .
Hehehe Ty Gusiu znasz się na żartach i potrafisz czytać moje wpisy . Hahaha .
18 lutego 2026 18:18 / 3 osobom podoba się ten post
Mleczko

Oooo, to dla. mnie, bo lubię sprzątać a tam 200 ma qrde :-) gorzej z empatią . :-):-):-)

Czy ja wiem? Empatka to nie cieć malina jak stereotyp niesie. Za rogi potrafi wziąć nie wiadomo kiedy i jak :)
18 lutego 2026 18:20 / 3 osobom podoba się ten post
Mleczko

Nieźle sobie wykombinowałas :-) byłam na Stelli z druga opiekunka . Bardzo dobrze nam się pracowało . W dodatku był taki podział pracy, że robiłyśmy to co lubimy . Oczywiście sprzątałam , bo to robota dla mnie . W domu też ciągle sprzątam . Tak lubię, jak już wieczorem koty w domu, sunia w domu to ja się biorę za ulubione zajęcie . Myje na koniec dnia podłogi , włączę zmywarkę , wykąpie się , zapalam świeczkę i pilnuje żeby nikt już nie zadeptał :-):-):-) .
Hehehe Ty Gusiu znasz się na żartach i potrafisz czytać moje wpisy . Hahaha .

Dobra,to szukaj czegoś na dwie. Ale na lansowanie się po muzeach czy koncertach,to będziemy losy ciągnąć . Nie dam sobie wmówić,że tam  empatia nie potrzebna 
18 lutego 2026 18:21 / 3 osobom podoba się ten post
tina 100%

Czy ja wiem? Empatka to nie cieć malina jak stereotyp niesie. Za rogi potrafi wziąć nie wiadomo kiedy i jak :)

Zgadzam się w 100%!!!
18 lutego 2026 18:21 / 2 osobom podoba się ten post
Gusia29

No to już lepszego i krótszego podróżowania nie można sobie chyba wymarzyć. Pociągiem i wygodnie,i przyjemnie,i nie trzeba być dużo wcześniej na lotnisku.

Moim zdaniem i dojazd i oferta super. Podopieczna może być trochę rogata, ale jak zaznaczają w ogloszeniu, że ma byc ktos bez tendencji do rozkazywania - to chyba ktoś już tam byl i próbował pdp sobie "ustawić ". Poza tym ok, córka w USA, czego chcieć więcej ? :)
18 lutego 2026 18:24 / 2 osobom podoba się ten post
Gusia29

Dobra,to szukaj czegoś na dwie:oczko:. Ale na lansowanie się po muzeach czy koncertach,to będziemy losy ciągnąć . Nie dam sobie wmówić,że tam  empatia nie potrzebna :smiech3:

Ja pracowałam we dwie i w Weinheim to było jeżeli chodzi o DE - i obydwie się lansowałyśmy w dzień wolny, a z podopieczną we trzy. Fajna była z niej herbatniczka :). Oczywiście poznawałyśmy się kilka dni - na trzeci dzień przy kartach już byłyśmy ziomalki. 
18 lutego 2026 18:26 / 2 osobom podoba się ten post
tina 100%

Moim zdaniem i dojazd i oferta super. Podopieczna może być trochę rogata, ale jak zaznaczają w ogloszeniu, że ma byc ktos bez tendencji do rozkazywania - to chyba ktoś już tam byl i próbował pdp sobie "ustawić ". Poza tym ok, córka w USA, czego chcieć więcej ? :)

No,amerykańskie dolary śle,to i ból z powodu rogatej podopiecznej złagodzą . Też pomyślałam,że seniorka stanowcza i mimo demencji,potrafi pokazać czego chce,a bardziej nie chce i tego "kto tu rządzi ". Lubię takie ,wiem,bo miałam i do końca naszej współpracy pdp myślała,że wszystko jest tak,jak Ona chce. Wydawało Jej się 
18 lutego 2026 18:28 / 3 osobom podoba się ten post
Gusia29

No,amerykańskie dolary śle,to i ból z powodu rogatej podopiecznej złagodzą :-). Też pomyślałam,że seniorka stanowcza i mimo demencji,potrafi pokazać czego chce,a bardziej nie chce i tego "kto tu rządzi ". Lubię takie ,wiem,bo miałam i do końca naszej współpracy pdp myślała,że wszystko jest tak,jak Ona chce. Wydawało Jej się :hihi:

Miałam takie podopieczne - okazały się naprawdę fajnymi osobami. I było z kim pogadać. Jakbym stłamsiła ich bunt w zarodku, umarłabym z nudów. Ale swoje granice zaznaczyłam- wystarczyło. 
18 lutego 2026 18:31 / 3 osobom podoba się ten post
Gusia29

Dobra,to szukaj czegoś na dwie:oczko:. Ale na lansowanie się po muzeach czy koncertach,to będziemy losy ciągnąć . Nie dam sobie wmówić,że tam  empatia nie potrzebna :smiech3:

Niestety , ja już nigdzie nie będę pracowała . Dość opieki ,dość pracy ,dość kasy .Muszę wydać to co zarobiłam i co mi ZUS wypłaca . Lubiłam ta robotę , tylko, że nie samą pracą człowiek żyje . Pogoda mi pokrzyżowała plany . Nie lubię jeździć w śniegu . Może nie to że nie lubię, ale się boje . 
W piątek wyjeżdżam pociągiem , już nawet torba spakowana .
18 lutego 2026 18:32 / 2 osobom podoba się ten post
tina 100%

Miałam takie podopieczne - okazały się naprawdę fajnymi osobami. I było z kim pogadać. Jakbym stłamsiła ich bunt w zarodku, umarłabym z nudów. Ale swoje granice zaznaczyłam- wystarczyło. 

Dokładnie 👍. A ile się po roku wspólnej pracy naśmiałyśmy z naszego "docierania " ,to tylko my wiedziałyśmy. Przyznała,że testowała mnie i że to ja,okazałam się sprytniejsza . A że robiłam to inteligentnie i grzecznie,to  nawet Jej za bardzo nie bolało. To była moja pierwsza podopieczna w Bonn.
18 lutego 2026 18:38 / 2 osobom podoba się ten post
Gusia29

Dokładnie 👍. A ile się po roku wspólnej pracy naśmiałyśmy z naszego "docierania " ,to tylko my wiedziałyśmy. Przyznała,że testowała mnie i że to ja,okazałam się sprytniejsza :-). A że robiłam to inteligentnie i grzecznie,to  nawet Jej za bardzo nie bolało:oczko:. To była moja pierwsza podopieczna w Bonn.

Nie do wiary, że tak można  A jednak , i warto próbować bo seniorzy są spragnieni rozmowy. towarzystwa. I wcale nie znaczy, że potem się do opiekunki przykleją przez cały turnus :)
18 lutego 2026 18:38 / 2 osobom podoba się ten post
Mleczko

Niestety , ja już nigdzie nie będę pracowała . Dość opieki ,dość pracy ,dość kasy .Muszę wydać to co zarobiłam i co mi ZUS wypłaca . Lubiłam ta robotę , tylko, że nie samą pracą człowiek żyje . Pogoda mi pokrzyżowała plany . Nie lubię jeździć w śniegu . Może nie to że nie lubię, ale się boje . 
W piątek wyjeżdżam pociągiem , już nawet torba spakowana .

Ale masz problem. Wiadomo,że nie samą pracą i kasą człowiek żyje. Podeślij trochę tej nie zagospodarowanej gotówki,już ja ją zagospodaruję . Pojeżdżę ,polatam więcej i będę się lansować ,bo u mnie jakoś tak,że na eskapady,to tylko kilka razy w roku mogę sobie pozwolić. Z tą extra od Ciebie,poszalałabym więcej 
18 lutego 2026 18:41 / 3 osobom podoba się ten post
tina 100%

Miałam takie podopieczne - okazały się naprawdę fajnymi osobami. I było z kim pogadać. Jakbym stłamsiła ich bunt w zarodku, umarłabym z nudów. Ale swoje granice zaznaczyłam- wystarczyło. 

Trzeba wiedzieć , kiedy przycisnąć .
Przypomniałaś mi robotę w Brunszwiku.Tam wymieniałam się z dwoma opiekunkami z forum .Grałam z podopiecznym " na pieniądze " qrde to były czasy .Dziadka ,który rzucał czajnikiem z gorącą wodą w córkę przy mnie " z ręki jadł ". Taka Stella już mi się nigdy nie przytrafiła , a szkoda 
Jeszcze w Vichel miałam raj , a jechałam do umierającego podopiecznego  
Dobrze, że jeszcze pamiętam  wszystko . Tak mi się wydaje 
18 lutego 2026 18:46 / 2 osobom podoba się ten post
Gusia29

Ale masz problem:oczko:. Wiadomo,że nie samą pracą i kasą człowiek żyje. Podeślij trochę tej nie zagospodarowanej gotówki,już ja ją zagospodaruję :-). Pojeżdżę ,polatam więcej i będę się lansować ,bo u mnie jakoś tak,że na eskapady,to tylko kilka razy w roku mogę sobie pozwolić:-(. Z tą extra od Ciebie,poszalałabym więcej :smiech3:

Do Stefczyka Gusiu  co zarobiłam to moje . Kasa zawsze się przyda dzięki najwyższemu , że nie muszę ( na razie) po lekarzach latać  . Nie wiadomo co mnie jeszcze w życiu czeka . Dobrze jest fasonic  jak wszystko w porządku . 
Ale jakby co , to wal do mnie jak w dym .