MaludaGusia,nie,zawsze pros,ę zeby uwzględnić w danym zleceniu,że nie podejmę pracy gdy zachodzi potr,eba transferowania.,awsze domagam się telefonu do zmienniczki,ale mi nie chcieli dać.Ona zjechała też dwa tygodnie wcześniej i też nie wiedziała o transfer,e.Nie zarzucaj mi proszę,że biorę zlecenia na łapu capu,jakie mi się nawiną.Pracuję trzynasty rok i wiem o co pytać.Już po pierwszym dniu tutaj pr,edstawiłam firmie faktyczny stan Podopiecznej i rozmawiałam z koordynatorem odpowiedzialnym za zlecenia na terenie Niemiec.U nie współczucie mi potrzebne ale może jakaś sugestia odnośnie firm,które mają krótkie i lekkie zlecenia? Bardzo lubię Cię Gusia ,ale tak jest,że ...włóż moje buty i zobacz co dalej.:przytula:
Maluda,cieszę się,że zrozumiałaś,że nie hejtuję tylko wyrażam swoje zdanie. Uwierz,ale często myślę o Twoich sytuacjach i wytrzeszczam oczy ze zdziwienia,że kolejny raz agencja pakuje Cię do pracy,o której zaznaczałaś ,że nie będziesz wykonywała. Mam na myśli transfery . Nie będę wchodziła w Twoje buty,nawet nie chcę ich przymierzać,bo sama widzisz,że niewygodne

. A tak na poważnie,jeśli nie chcą udostępnić kontaktu do zmienniczki,nie chcą żebyś go nawiązała,przez WhatsApp np,z rodziną,to już powinna zapalić się czerwona lampka a w głowie zadzwonić dzwonek ostrzegawczy. Widać od razu,że coś jest nie halo. Trudno polecić dobrą agencję . Bo co to właściwie znaczy? Zaczynałam pracę z HR Investment,byłam zadowolona. Pracowałam z Aterimą,byłam zadowolona. Z Veritasem,byłam bardzo zadowolona. Teraz ,od 2024 wyjeżdżam za pośrednictwem małej firmy DeSenio ,to już druga rodzina,i też jestem zadowolona. A stała zmienniczka jest z niej bardzo niezadowolona,nic jej się w agencji nie podoba. Właścicielka,koordynatorka niemiecka,polityka firmy i płace . Najbardziej to,że zarabia mniej ode mnie,chociaż jest tutaj dłużej i zostaje na 3-3,5 miesiące. Nie czuję się z tego powodu winna,niech sama zawalczy o swoje wynagrodzenie. Jednak przyjeżdża bo bardzo "pokochała " seniorów i nie wyobraża sobie,że ktoś inny mógłby się dłużej tak dobrze pdp zaopiekować,jak ona. Prawda jest taka,że praca jest tutaj bezstresowa,seniorzy przyjaźni i ze wszystkiego zadowoleni. Na Promedicę ,jak czytam,same gromy lecą ,a Dorotee kilka dobrych lat była z Promedicą u Margaretki i nie narzekała . Wszystkie polskie agencje,a przynajmniej te,z którymi ja współpracowałam, działają na podobnych zasadach-jak największą kwotę "wyrwać" od niemieckiej rodziny i najmniej ile się da,zapłacić opiekunce. Nie wnikam w politykę finansową,interesuje mnie moje wynagrodzenie. Jesli warunki pracy mi odpowiadają,tzn jeśli wymagania są na miarę moich umiejętności i możliwości fizycznych,wynagrodzenie zgodne z moimi oczekiwaniami,to wyjeżdżam . W każdej firmie można trafić na bardzo dobre miejsce jak i na minę .trudno jest mi więc wskazać,którą agencje polecam .