06 marca 2015 17:46 / 11 osobom podoba się ten post
doroteeLawenda ten uklad sil jest niekorzystny dla nas. To my majac piekne domy, mieszkania etc pucujemy te zaniedbane budy w De:((( to jest ta prawda:((( moj szef to hmmm ,ale on mercedes ja rower:)))
Widzisz, dorotea, to jest też tak,że jeśli ktoś z góry ustawia się w roli petenta klękającego przed wszechwładnym bossem, to tym petentem jest i będzie, bo być może taką już ma osobowość.
Ja nie mam mentalności petenta pukającego nieśmiało do drzwi bogacza z uniżoną prośbą, czy ten zechce go łaskawie wpuścić i dać jakiś ochłap.
Przeraża mnie to,że są osoby, które z racji narodowości czują się gorsze, niedowartościowane.
Nie umiem tego zaakceptowac i nigdy nie zaakceptuję. Ja patrzę Niemcom prosto w oczy, mówiąc, jak pytają, że jestem z Polski. Nie spuszczam wzroku i w nosie mam, co jaśnie państwo Niemcy o mnie myślą. Ważne jest to, co ja myślę o sobie.
I , o dziwo, jestem szanowana i lubiana - własnie za to,że nie przemykam pod boazerią. Niemcy lubią silnych ludzi i silne charaktery, bo sami tacy są. Anglicy też, a tych znam bardzo dobrze.