ha ha ha a ja dziś miałam przez chwilę dość tzw austriackiego dobrego serca.Pytam się syna babci, gdzie jest taki a taki urząd bardzo znany w miejscowości gdzie mieszkał kupe lat i był dyrektorem szkoły.On nie wie.....poszłam do urzędu miasta zapytać się pani jak to a to załatwić...ona nie wie, muszę sama sobie zadzwonić i się dopytać.Nosz kurde....to gdzie te opowieści o uczynnych urzędnikach i miłej rodzinie?? Trafiłam wreszcie gdzie trzeba, bom inteligentna polka i załatwiłam to co trzeba.Papier mam, ale swoje pomyślałam.
