Czy zdarza się wam mieć już wszystkiego dość?

14 stycznia 2014 10:13 / 2 osobom podoba się ten post
Barbara niepowtarzalna

Alez ja mam ,mam takiego cieplutkiego jak szlafrczek,ino ,ze zostal w Pl. na strazy ogniska domowegoDDD

A ja na razie mam szlafrok, w którym się czuję bezpiecznie.... Jest ze mną odkąd zaczęłam jeżdzić do Niemiec...., ale dobre i to ))))
14 stycznia 2014 11:34 / 4 osobom podoba się ten post
Zofija

Andrea Twoje słowa są i mobilizujące i motywujące i podbudowujące, ale ............. dobrze że wreszcie Lili wyrzuciła to wszystko z siebie. Aby uporać się z demonami przeszłości i pozamykać traumy niestety, potrzebna jest praca terapeutyczna nad sobą, która właśnie polega na wywleczeniu wszystkiego co boli na wierzch, przeanalizawaniu i opłakaniu tego, a dopiero wtedy jest mozliwe uwolnienie się. To jednak czasami może trwać dłużej niż napisanie kilku  postów.
Lili Trzymaj się, pogody ducha Ci życzę 

arabrab - psycholog ze mnie jak z koziego ogona waltornia, ale to że ból trzeba opłakać - JUŻ wiem. Po rozwodzie długo nie umiałam sie pozbierać, niechęć a niekiedy wręcz nienawiść  (do eks-męża i eks-przyjaciółki) aż mnie zjadała. Ale co, dzieciom się nie wypłaczę bo małe i same potrzebują sie wybuczeć, a rodzicom też nie bo mama na dźwięk imienia mojego byłego dostawała takiej furii, jakby był nie moim a jej mężem i to jej spaprał życie, wiec tradycyjnie byłam cicho. Ale kiedyś pękło niespodziewanie na konsultacjach szkolnych z udziałem psychologa. Wyrzuciłam z siebie żal, poczucie wielokrotnej zdrady, ból i co tam jeszcze było... A potem sie oczyściło jak powietrze po burzy. I ta właśnie pani psycholog oświeciła mnie zadając mi proste pytanie: ile razy mogłam sobie szczerze popłakać w czyimś towarzystwie (chodziło jej konkretnie o bliskich dających wsparcie) i usmarkać czyjś rękaw... No...
 
Od tego czasu stale powtarzam, że wielcy uczeni mylili się mówiąc że okres OŚWIECENIA skończył się w XVIII wieku... Bzdura, on nadal trwa ;)))
14 stycznia 2014 11:36 / 3 osobom podoba się ten post
Barbara niepowtarzalna

Slicznie to ujelas--- bede sie tego trzymac.A ,zeby dzis znow nie popasc w nostalgiczny nastoj,pozwole sobie tez zazartowac:bede sie trzymac-bo jak sie puszcze,nieeee w moim wieku juz nie uchodziDDD

dziś nostalgię mamy za oknami więc odrobine wiecej radości trzeba z siebie wykrzesać niż zazwyczaj :)))
Co Ty sie przejmujesz czy w Twoim wieku uchodzi czy nie? Taki wiek Twój na jaki sie czujesz, a że staro sie nie czujesz to wykorzystuj to ile się da! :)
14 stycznia 2014 11:44 / 2 osobom podoba się ten post
Lili

dziś nostalgię mamy za oknami więc odrobine wiecej radości trzeba z siebie wykrzesać niż zazwyczaj :)))
Co Ty sie przejmujesz czy w Twoim wieku uchodzi czy nie? Taki wiek Twój na jaki sie czujesz, a że staro sie nie czujesz to wykorzystuj to ile się da! :)

Mezu moj ,jesli przez przypadek bys przeczytal posta Lili,to musisz wiedziec, ze to ta Cholernica namawia namawia mnie do zlego,JAM nie winna.....jeszcze DDD
14 stycznia 2014 11:54 / 4 osobom podoba się ten post
Barbara niepowtarzalna

Mezu moj ,jesli przez przypadek bys przeczytal posta Lili,to musisz wiedziec, ze to ta Cholernica namawia namawia mnie do zlego,JAM nie winna.....jeszcze DDD

Znowu laptop do czyszczenia... :))))))))))))  
Chyba sobie jakieś specjalne błotniki sprawię, albo mini-plandekę na dziób! :)))  
 
Basiu, a Ty zawczasu się Mężowi nie tłumacz, bo zacznie podejrzewać niecne czyny... A jak wiesz - mysz cicho pod miotlą siedząca zawsze najlepszy kawałek zdoła złapać ;) I jeszcze uciec zdąży!
 
Idę na obiad, pachnie  na kilometr!
14 stycznia 2014 12:06 / 2 osobom podoba się ten post
Lili

Znowu laptop do czyszczenia... :))))))))))))  
Chyba sobie jakieś specjalne błotniki sprawię, albo mini-plandekę na dziób! :)))  
 
Basiu, a Ty zawczasu się Mężowi nie tłumacz, bo zacznie podejrzewać niecne czyny... A jak wiesz - mysz cicho pod miotlą siedząca zawsze najlepszy kawałek zdoła złapać ;) I jeszcze uciec zdąży!
 
Idę na obiad, pachnie  na kilometr!

Wiem ja Ci kochana,wiem ,ale niech sie raduje biedactwo ,bo radosci nigdy nie za wiele.......a on sie na moich zartach zna,to sie nie obrazi....tylko sama nie wiem ,czy aby ja napewno tylko zartuje?
14 stycznia 2014 13:41 / 2 osobom podoba się ten post
Lili

Znowu laptop do czyszczenia... :))))))))))))  
Chyba sobie jakieś specjalne błotniki sprawię, albo mini-plandekę na dziób! :)))  
 
Basiu, a Ty zawczasu się Mężowi nie tłumacz, bo zacznie podejrzewać niecne czyny... A jak wiesz - mysz cicho pod miotlą siedząca zawsze najlepszy kawałek zdoła złapać ;) I jeszcze uciec zdąży!
 
Idę na obiad, pachnie  na kilometr!

z ta myszą to musze zapamietac ja zawsze kłapie dziobem co robie gdzie jestem ,a jak któregos razu nie powiem to sie to zamienia w problem podejrzeniowy o niecne cele......wiec chyba czasami trzeba trzymac dziub na kłódke..hahaa
14 stycznia 2014 13:44 / 4 osobom podoba się ten post
Barbara niepowtarzalna

Wiem ja Ci kochana,wiem ,ale niech sie raduje biedactwo ,bo radosci nigdy nie za wiele.......a on sie na moich zartach zna,to sie nie obrazi....tylko sama nie wiem ,czy aby ja napewno tylko zartuje?

Hi hihih ihi :))) I oto właśnie jest pytanie! Jak wiesz od żartów do czynów droga niedaleka ;)
A swoją drogą to super że jest wyrozumiały i na żartach się zna; podstawa której dziś z trudem u ludzi uświadczasz, a bez której życie zamiast przygodą staje się męczarnią by nieopatrznie kogoś nie urazić...
 
Pamiętam wierszyk wpisywany do pamiętników koleżanek (stara dobra podstawówka...) Reguła ważna przez stulecia...
"W żartach zawsze bądź ostrożna
bo nie każdy wie co żart;
w żartach serce oddać można
a nie każdy jest go wart"
 
14 stycznia 2014 19:06 / 2 osobom podoba się ten post
nowadanuta

Przed wczorajszym zaśnięciem - zapamiętałam moją ostatnią myśl - przecież to nie ja idę pod wiatr, to wiatr idzie w inną stronę....))))

Oczywiście cytat trafia do tomika pt "cytaty z forum" o.k.?
14 stycznia 2014 19:17 / 3 osobom podoba się ten post
Barbara niepowtarzalna

Mezu moj ,jesli przez przypadek bys przeczytal posta Lili,to musisz wiedziec, ze to ta Cholernica namawia namawia mnie do zlego,JAM nie winna.....jeszcze DDD

 
Przecież to prawdziwe życie dopiero się zaczyna. :))
 
14 stycznia 2014 19:35 / 2 osobom podoba się ten post
Chyba przy butelce :))
14 stycznia 2014 20:18 / 1 osobie podoba się ten post
Nie na temat,ale krótko-Andrea to nadal ty tylko nowy awatar?A kiciuś fajny.
14 stycznia 2014 20:33 / 1 osobie podoba się ten post
Impala

Nie na temat,ale krótko-Andrea to nadal ty tylko nowy awatar?A kiciuś fajny.

Ta blond laska bardziej mi się podobała...bez podtekstów hihihih))))
14 stycznia 2014 20:57 / 3 osobom podoba się ten post
Chyba każdego to czasami dopada.Trzeba umieć się zresetować.Jednym pomaga wysiłek fizyczny,innym zakupy,innym pogaduchy,innym pół litra.Najgorsze to tłamszenie w sobie i to pytanie bez odpowiedzi--dlaczego?
14 stycznia 2014 21:05 / 3 osobom podoba się ten post
To chyba na krótko - Ty jesteś typem wojownika , Rozpracujesz co trzeba , rozegrasz jak trzeba i po problemie .
A to co nie do rozegrania ... trzeba zaakceptować - ale to też wiesz !