Alez ja mam ,mam takiego cieplutkiego jak szlafrczek,ino ,ze zostal w Pl. na strazy ogniska domowegoDDD
Alez ja mam ,mam takiego cieplutkiego jak szlafrczek,ino ,ze zostal w Pl. na strazy ogniska domowegoDDD
Andrea Twoje słowa są i mobilizujące i motywujące i podbudowujące, ale ............. dobrze że wreszcie Lili wyrzuciła to wszystko z siebie. Aby uporać się z demonami przeszłości i pozamykać traumy niestety, potrzebna jest praca terapeutyczna nad sobą, która właśnie polega na wywleczeniu wszystkiego co boli na wierzch, przeanalizawaniu i opłakaniu tego, a dopiero wtedy jest mozliwe uwolnienie się. To jednak czasami może trwać dłużej niż napisanie kilku postów.
Lili Trzymaj się, pogody ducha Ci życzę
Slicznie to ujelas--- bede sie tego trzymac.A ,zeby dzis znow nie popasc w nostalgiczny nastoj,pozwole sobie tez zazartowac:bede sie trzymac-bo jak sie puszcze,nieeee w moim wieku juz nie uchodziDDD
dziś nostalgię mamy za oknami więc odrobine wiecej radości trzeba z siebie wykrzesać niż zazwyczaj :)))
Co Ty sie przejmujesz czy w Twoim wieku uchodzi czy nie? Taki wiek Twój na jaki sie czujesz, a że staro sie nie czujesz to wykorzystuj to ile się da! :)
Mezu moj ,jesli przez przypadek bys przeczytal posta Lili,to musisz wiedziec, ze to ta Cholernica namawia namawia mnie do zlego,JAM nie winna.....jeszcze DDD
Znowu laptop do czyszczenia... :))))))))))))
Chyba sobie jakieś specjalne błotniki sprawię, albo mini-plandekę na dziób! :)))
Basiu, a Ty zawczasu się Mężowi nie tłumacz, bo zacznie podejrzewać niecne czyny... A jak wiesz - mysz cicho pod miotlą siedząca zawsze najlepszy kawałek zdoła złapać ;) I jeszcze uciec zdąży!
Idę na obiad, pachnie na kilometr!
Znowu laptop do czyszczenia... :))))))))))))
Chyba sobie jakieś specjalne błotniki sprawię, albo mini-plandekę na dziób! :)))
Basiu, a Ty zawczasu się Mężowi nie tłumacz, bo zacznie podejrzewać niecne czyny... A jak wiesz - mysz cicho pod miotlą siedząca zawsze najlepszy kawałek zdoła złapać ;) I jeszcze uciec zdąży!
Idę na obiad, pachnie na kilometr!
Wiem ja Ci kochana,wiem ,ale niech sie raduje biedactwo ,bo radosci nigdy nie za wiele.......a on sie na moich zartach zna,to sie nie obrazi....tylko sama nie wiem ,czy aby ja napewno tylko zartuje?
Przed wczorajszym zaśnięciem - zapamiętałam moją ostatnią myśl - przecież to nie ja idę pod wiatr, to wiatr idzie w inną stronę....))))
Mezu moj ,jesli przez przypadek bys przeczytal posta Lili,to musisz wiedziec, ze to ta Cholernica namawia namawia mnie do zlego,JAM nie winna.....jeszcze DDD
Nie na temat,ale krótko-Andrea to nadal ty tylko nowy awatar?A kiciuś fajny.