Kama, respekt dla Ciebie za to, że podjęłaś się tego zlecenia. Ja aż tak odważna nie jestem i unikam takim miejsc, ale to przyszło z czasem u mnie.
Kama, respekt dla Ciebie za to, że podjęłaś się tego zlecenia. Ja aż tak odważna nie jestem i unikam takim miejsc, ale to przyszło z czasem u mnie.
hmm tylko ,że ja jadąc na zlecenie tak naprawdę niewiele wiem, zazwyczaj tylko wiek,dolegliwość,adres ,wynagrodzenie i to tyle. A w tym przypadku nie wiedziałam,ze trzeba wstawać w nocy,że facet ma oprócz paraliżu ,raka mózgu i 3 tyg był w szpitalu. Tegodnia kiedy przyjechałam, mój pdp równiez wrócił z kliniki, był na chemioterapii, a w agencji powiedziano mi ,ze był na rehabilitacji. Przedemną były tu w sumie 4 opiekunki,Czeszki, a ja byłam przekonana,ze jadę jako pierwsza opiekunka.
Natomiast tej nocy to on mi tylko usiadł na podłogę, był w pozycji półleżącej na szczęście,więc jakoś też z jegopomocą udało nam się wyjść z tej syt.
Chyba poinformowałas agencje o stanie faktycznym Pdp i nocnym wstawaniu ?
jest tak złośliwy, ze jeszcze trochę to mu wygarnę wszystko. wczoraj siedzieliśmy przy stole pdp ogląda tv, ja rozwiązuję krzyżówki i zagryzałam odruchowo długopis-swój zresztą, a on pyta co ja robię, po czym jedzie do kuchni i przynosi mi wykałaczki. i mówi, że to nie ładnie czyścić sobie zęby przy stole, ja na to -że myśląc zagryzam długopis, a on - nie nie ja widzę co robisz. Wkurzyłam się na maksa, a przed chwilą po kolacji facet przy mnie oblizuje ostentacyjnie swój talerz... ech szkoda gadać, a stary nie jest bo ma raptem 67 lat. No cóż trudny charakter chyba. Boję się tylko ,ze on może wystawić mi złą opinię w agencji w DE.
No to ci się ananasek trafił i ty jeszcze cicho siedzisz rano dzwoń do agencji przekaż jaka stella nocki nieprzespane tez daja o sobie znać w ciagu dnia zmęczenie rozdrażnienie podziwiam cię ja chyba bym mu wygarnęła w ktorymś momencie
jest tak złośliwy, ze jeszcze trochę to mu wygarnę wszystko. wczoraj siedzieliśmy przy stole pdp ogląda tv, ja rozwiązuję krzyżówki i zagryzałam odruchowo długopis-swój zresztą, a on pyta co ja robię, po czym jedzie do kuchni i przynosi mi wykałaczki. i mówi, że to nie ładnie czyścić sobie zęby przy stole, ja na to -że myśląc zagryzam długopis, a on - nie nie ja widzę co robisz. Wkurzyłam się na maksa, a przed chwilą po kolacji facet przy mnie oblizuje ostentacyjnie swój talerz... ech szkoda gadać, a stary nie jest bo ma raptem 67 lat. No cóż trudny charakter chyba. Boję się tylko ,ze on może wystawić mi złą opinię w agencji w DE.
Następna dziewczyna zadzwoni do agencji i usłyszy: " O co pani chodzi?? Poprzedniczka była z tego miejsca bardzo zadowolona,w ogóle się nie skarżyła".
Nie wszyscy pdp budzą się w nocy,nie wszyscy noszą pampersy,nie wszyscy dręczą opiekunkę psychicznie.Może spróbuj z inną osobą.Nie można po jednym przypadku tak się zniechęcać.
Masz rację Marto, że nie powinno się tak zniechęcać po jednym przypadku ale ta praca jest przede wszystkim dla osób odpornych psychicznie. Jeśli ktoś jest słaby to nie da rady. Trzeba przede wszystkim popracować nad tym.