A co mi tam ! ja też Ci dziękuję i to nawet piękniej niż Klucha :-)
A co mi tam ! ja też Ci dziękuję i to nawet piękniej niż Klucha :-)
A co mi tam ! ja też Ci dziękuję i to nawet piękniej niż Klucha :-)
A za co Ty tak dziekujesz?? Chcesz cos czy jak?
A tam , ja nie mogę Knorra rozgryźć ! my mu tutaj dziękujemy , same nie wiemy za co a Knorr nic .......ani pocałuj mnie w dyferencjał nie powie i jak się to ma do kultury ? :-):-):-)
Dyferencjał jest zębaty:)Jeszcze Cię pogryzie Abrabasiu!!!!
Musiałam zacytowac, bo ja mam dokładnie tak samo. Podpisuje się pod Twoim wpisem.
Ja jadę do Domu, do pustego domu ale jadę z radością, jestem wolna, potrzebuję oddechu, swobody, odpoczynku.
Nabieram sił ,,, Mogę spac ile zechce, nie muszę na zegarek patrzec. To jest ta wolnośc,,,,:-)
Dokładnie, ja również wracam do pustego mieszkania i taka jestem wtedy szczęśliwa, że przez pierwsze dni, tygodnie nie wiem co z tą wolnością zrobić. Do powrotu do domku pozostało mi jeszcze 24 dni i wiem że im bliżej powrotu tym czas będzie się bardziej mi tu dłużył. Dziwna ta praca na opiece, to jakby te 2,3 miesiące wycięte z życiorysu. Z doświaczenia wiem, że najlepsza opcja to maksimum 2 miesiące na wyjeździe, potem jest zaczyna psychika siadać....
Każdy z nas jest inny, ma inne potrzeby oraz inną odporność psychiczną. Ja jeżdżę na długie dystanse, najczęście pięć miesięcy lub ponad pięć. Czasem mam dni, że mnie wszystko wkurza ale umiem się przystosować. Przy długich dystansach dobrze jest jeździć w to samo miejsce do osoby mobilnej. Praca nie jest wówczas ciężka i umożliwia tak długotrwały pobyt. Póki co nie zauważyłam u siebie zmian w psychice ale kto wie? Może inni zauważyli:-)
Alinko, a ja się chce cię zapytać?????? jak tam twój lokator od kieliszka ????? został czy wyemigrował.?????
A dokąd on wyemigruje Anerik? Płacze tylko ciągle, że nie chce już żyć bo go wszystko boli. Jest schorowany to fakt ale pracował na to całe życie. Patrząc na niego zastanawiam się jak to jest możliwe, że przy takim stylu życia dożył bądź co bądź całkiem słusznego wieku? W tym roku kończy 66 lat. Jestem pełna podziwu dla jego organizmu.
ewa14 nie bierz zbyt duzo do glowy. Co Ty jestes sw Teresa? po jaka cholerke chcesz ulatwiac zycie swojej nastepczyni? znasz ja? zasluguje na toß patrz na siebie dziewczyno! to jest swieta prawda, ze aby czlowiek mogl byc choc troche szczesliwy, musi byc ZDROWYM egoista. Ja juz walcze na tej samej szteli 29 miesiecy i jest roznie, raz zalamka, raz skowronki. Przyjdzie wiosna , bedzie inaczej. Juz teraz wczesnie rano ptaszki swiergola i jest lzej na duszy. Jak sie chcesz tylko poskarzyc, rob to!!! od tego tu jestesmy aby doradzic i wysluchac. Jak masz dosc, nie wracaj tam. Ja tez sie tutaj wypisuje, ze juz nie moge, ze juz nie strazymam, ale wiem co mam , a z nowym moze byc roznie. Wyznaczylam sobie czas i dotrwam z Wasza pomoca do tego terminu:)