Przepisy kulinarne

23 września 2014 20:56 / 1 osobie podoba się ten post
basiaim

Co robocie z cukinii? Mi się juz pomysły wyczerpały,a mamy tu niezły wysyp.....

1/. Myję, kroję w ca 1,5 -2 cm talarki i na suchą patelnię układam jeden obok drugiego..
Jak lekko odparują i zaczną się różowić dodaję nieco masła i na koniec sól i pieprz.
Dla odmiany jak mam, to robię to samo z pieczarkami, które kroję w ciensze plastry.
Następnie nakładam je na plaster usmażonej cukinii.
Szybka i zdrowa pycha. 
To dodatek do mięs obok sałatki, także dodatek do kolacji.
 
Trzeba tylko pilnować, żeby cukinia zbytnio się nie przypaliła i nie zmiękła a była chrupiąca.
 
2/. Cukinię, obok oliwek,  mięsa i sosu dodaję też do makaronu.
 
3/. Leczo.
 
4/ Podsmażoną, grubą kostkę dokładam do różnych zapiekanek warzywno-mięsno-makaronowych i do risotto.
 
 
 
 
23 września 2014 22:39
kasia63

W tamtym roku zrobiłam do sloikow same jabłka,bez dodatków.starłam na tarce,na duzych oczkach ,wpakowałam i pasteryzowalam z godzinę.Tylko nie można na siłe i do całkiem pełna upychac -pierwsze co tak zrobiłam sfermentowały:(Do ciasta były super,z tym ze to były b.słodkie jabłka,jak sa więcej kwaskowate to chyba trzeba by z cukrem troche wymieszać.

dzięki - zrobię na wszelki wypadek z cukrem - bo jabłka ciut kwaskowate są .
23 września 2014 22:47
basiaim

Co robocie z cukinii? Mi się juz pomysły wyczerpały,a mamy tu niezły wysyp.....

Kroję Nürnberger Würstchen, podsmażam z cebulką i papryką, dodaję pokrojoną cukinię, dalej smażę, jak jest już prawie dobra dodaję pomidory pokrojone, co by też sos powstał. Na koniec dodaję do tego ugotowany ryż, lub kuskus. Dodaję też łyżeczkę czubatą curry. Ogólnie to można różne warzywa dodać - co akurat w kuchni jest.
24 września 2014 08:39
Właśnie ja tez juz wyczerpałam wszelkie swoje pomysły z cukinia w roli głównej.
Były zapiekanki,faszerowane cukinie,placki chrupkie (z płatkami kukurydzianymi),placki miękkie(cios jak racuchy),kotlety mielone z cukinia, sałatki,spaghetti,cukinia jako dodatek.
Dziś chyba będzie cos a'la risotto.
24 września 2014 09:51
Aniak

Dziewczyny - jak macie swój sprawdzony i wypróbowany przepis na zawekowane jabłka do szarlotki - prosze podajcie .

Aniak, ja po otwarciu iluś tam słoików z tartymi pasteryzowanymi jabłkami które nadawały się wyłacznie do gąsiora na wino poszłam po rozum do głowy i teraz od kilku lat dokładam roboty sobie i moim dzieciom, ale słoiki trzymają.
Jabłka obieram, kroję na ćwiartki a potem każdą ćwiartkę jeszcze na cztery części, wrzucam do sokownika i odparowuję. Sok leci w butelki, moi chłopcy w ciągu zimy i wiosny wypijają go całe hektolitry ;) a mus jabłkowy przekładam do brytfanki i przesmażam żeby jeszcze trochę odparował i zgęstniał. Na koniec odrobinę dosładzam, gorący pakuję w weki i pasteryzuję z pół godzinki żeby złapały.
Trzeba trochę czasu na to poświęcić, ale w moim mniemaniu warto :)
24 września 2014 16:41 / 1 osobie podoba się ten post
dzieki - ale problem , że w tym domu sokownika nie ma . Zrobię w słoiki tylko wykorzystam twój pomysł : te utarte włoże do blaszki i upiekę ale w piekarniku . może się uda :)
25 września 2014 11:41
Wczorajsza surówko-sałatka kolacyjna-podobna do tej z łososiem ,ale smak jednak inny.
Tym razem z wędzonym pstrągiem i groszkiem zamiast kukurydzy.Mieszanka sałat/z przewaga tej czerwonej/,ogorek konserwowy,papryka żółta i pomarańczowa,nieśmiertelny szczypiorek,olej,pieprz i odrobina soli i cukru -dopiero po "przegryzieniu"Plus duzo zielonej pietruszki:)Wpadlam tez na pomysła zrobić podobną w domu ale z wędzonym kurczakiem:)Bo tu tego niet oczywiscie:(
25 września 2014 11:49
Aniak

dzieki - ale problem , że w tym domu sokownika nie ma . Zrobię w słoiki tylko wykorzystam twój pomysł : te utarte włoże do blaszki i upiekę ale w piekarniku . może się uda :)

Uda :) Moja matula próbowała jak sokownik był na okrągło zajęty u mnie i nie miała kiedy się do niego dorwać. Może nie były identyczne jak z brytfany na palniku ale też się utrzymywały :)
Powodzenia a w zimie smacznego!
05 października 2014 16:24 / 2 osobom podoba się ten post
300 g Gorgonzola
250 g gekochter Schinken in dunnen Scheiben
    2 El Butter oder Margarine
   1/4 l Sahne, 1/4 l Milch
Salz,Pfeffer aus der Muhle
 
Den Kase gross wurfeln,den Schinken in sehr feine Streifen schnaiden.
 
Butter oder Margarine in einem Topf erhitzen.Die Kasewurfel hineingeben und bei milder Hitze unter standigem Ruhren schmelzen.Dabei langsam nach und nach Sahne und Milch dazugisen und standig weiterruhren,damit si sich schon gleichmasig mit dem geschmolzenen Kase verbinden.Den in feine Streifen geschnittenen Schinken  in di Sose mischen.Die Kasesose ohne Deckel etwa 15 Minuten leicht einkochen lassen.
 
Zum schlus mit Salz und frisch gemahlenem Pfeffer recht kraftig abschmecken.
 
Amelka - s m a c z n e g o. Wyprobowany, bardzo smaczny sos do makaronu.
05 października 2014 20:39 / 1 osobie podoba się ten post
Zapisałam. Bardzo dziękuje.
17 listopada 2014 15:15 / 1 osobie podoba się ten post
ROSÓŁ Z RYB

ryby mieszane,morskie i słodkowodne z głowami
marchew,pietruszka,seler,zielona pietruszka,pieprz,liść laurowy,ziele ang.sół lub jarzynka w proszku-nie kostki rosołowe chyba ,że tylko warzywne!
Najpierw gotujemy wywar z samych głów,nic nie dodając-jak gotowy przecedzamy przez sito.
Do przecedzonego wywaru dodajemy warzywa,przyprawy,pieprzu nie żałowac ma byc ostrawy
Jak warzywa prawie miękkie dodajemy odfiletowana pozostała rybę.Jeszcze z 15 20 min. na małym gazie gotujemy ,nie za długo żeby się ryba całkiem nie rozciapała!Na koniec dodajemy zielonej pietruszki,ew.koperku jak kto woli.Oddzielnie gotujemy makaron-ja zawsze gwiazdki te malutkie.Prawidłowy ugotowany rybny rosołek musi byc klarowny!Smacznego:)
17 listopada 2014 16:27
kasia63

ROSÓŁ Z RYB

ryby mieszane,morskie i słodkowodne z głowami
marchew,pietruszka,seler,zielona pietruszka,pieprz,liść laurowy,ziele ang.sół lub jarzynka w proszku-nie kostki rosołowe chyba ,że tylko warzywne!
Najpierw gotujemy wywar z samych głów,nic nie dodając-jak gotowy przecedzamy przez sito.
Do przecedzonego wywaru dodajemy warzywa,przyprawy,pieprzu nie żałowac ma byc ostrawy
Jak warzywa prawie miękkie dodajemy odfiletowana pozostała rybę.Jeszcze z 15 20 min. na małym gazie gotujemy ,nie za długo żeby się ryba całkiem nie rozciapała!Na koniec dodajemy zielonej pietruszki,ew.koperku jak kto woli.Oddzielnie gotujemy makaron-ja zawsze gwiazdki te malutkie.Prawidłowy ugotowany rybny rosołek musi byc klarowny!Smacznego:)

Jadłam zupę rybną w restauracji,była b.dobra ,pikantna .Pewno podobnie gotowana , tylko makaronu nie było .Pływały jarzyny i kawałeczki ryb.
17 listopada 2014 16:30
ivetta

Jadłam zupę rybną w restauracji,była b.dobra ,pikantna .Pewno podobnie gotowana , tylko makaronu nie było .Pływały jarzyny i kawałeczki ryb.

Próbowałam z innym makaronem i z ziemniakami i z ryżem ,ale te gwiazdeczki mi nalepiej podchodzą:)A w ogóle pierwszy raz jadłam zaraz jak sie sprowadzilismy w Mielnie ze stoiska na promenadzie i tak długo pana molestowałam ,ze w końcu rabka tajemnicy uchylił:)Ta jego była boska po prostu-moja tez niezła ,ale wtedy było mroźno i zmarzłam i moze dlatego tak mi posmakowała,ze sie pokusiłam na domową zrobić:)
17 listopada 2014 17:23
ja jadłam krabową w KIEL ,1 raz w zycie ,gdyż na sama myśl o rybnej zupince na wymioty zbierało.Super był tylko naczynia "niby srebrne" w hotelu 4* nie co starawe były i mało apetyczne.
17 listopada 2014 21:00 / 1 osobie podoba się ten post
Dorka

ja jadłam krabową w KIEL ,1 raz w zycie ,gdyż na sama myśl o rybnej zupince na wymioty zbierało.Super był tylko naczynia "niby srebrne" w hotelu 4* nie co starawe były i mało apetyczne.

Zupa z pletwy rekina, zamowiona z ciekawosci-tez smakuje niczego sobie .-))