Uzależnienia opiekunek

27 sierpnia 2014 09:58 / 1 osobie podoba się ten post
balutka

Mycha nie chowaj się do dziury tylko osusz oczka i pomyśl o kimś lub o czymś co poprawi Ci humor.A najlepiej poczytaj anegdoty i kawały.No już rozchmurz się i biust do góry. 

Biustu do góry lepiej nie podniosę, nie da rady albo jeszcze komuś krzywdę zrobię ;-)))  Kocham kawusię ale wychodzi na to, że wszystko co kocham zakazane mi jest. 
27 sierpnia 2014 10:05 / 1 osobie podoba się ten post
Kocham sery śmierdziuchy.
27 sierpnia 2014 10:06 / 3 osobom podoba się ten post
Dzień dobry Dziewczyny . Otóż picie kawy to nie nałóg, to codzienny i przyjemny obowiązek :) Mycha, może jakąś lżejszą mild, albo inną ? Bezkofeinową..
Pozdro !
27 sierpnia 2014 10:07 / 2 osobom podoba się ten post
Prowincjusz

Dzień dobry Dziewczyny . Otóż picie kawy to nie nałóg, to codzienny i przyjemny obowiązek :) Mycha, może jakąś lżejszą mild, albo inną ? Bezkofeinową..
Pozdro !

Wszystkie testowałam ;-))  wiesz, ja ja podpijam bo nie dam rady bez kawusi. Tylko potem konsekwencje są do kitu. Ale co tam, cos mi przeciez  musi dolegać. 
I nie pisz że to przyjemny obowiązek !!!!! AAAAA   !!!!
27 sierpnia 2014 10:12
Mycha

Biustu do góry lepiej nie podniosę, nie da rady albo jeszcze komuś krzywdę zrobię ;-)))  Kocham kawusię ale wychodzi na to, że wszystko co kocham zakazane mi jest. 

Ale pomyśl,zakazany owoc smakuje najlepiej i warto zaryzykować.A z tym biustem warto poszaleć.
27 sierpnia 2014 10:13 / 1 osobie podoba się ten post
Prowincjusz

Dzień dobry Dziewczyny . Otóż picie kawy to nie nałóg, to codzienny i przyjemny obowiązek :) Mycha, może jakąś lżejszą mild, albo inną ? Bezkofeinową..
Pozdro !

Będę od dzisiaj tak sobie tłumaczyć. Ach, jak ja lubię wywiązywać się z takich obowiązków! ;)
27 sierpnia 2014 10:13 / 2 osobom podoba się ten post
Mycha

Wszystkie testowałam ;-))  wiesz, ja ja podpijam bo nie dam rady bez kawusi. Tylko potem konsekwencje są do kitu. Ale co tam, cos mi przeciez  musi dolegać. 
I nie pisz że to przyjemny obowiązek !!!!! AAAAA   !!!!

Mycha, a testowalas tez kawe gotowana wg kuchni 5-ciu przemian? Naprawde wszyscy moga pic przy roznistych dolegliwosciach rowniez. Tyle, ze troche wiecej czasu zajmuje przygotowanie, bo trzeba zagotowac. W kazdym razie polecam.
27 sierpnia 2014 10:16 / 1 osobie podoba się ten post
Binor

Mycha, a testowalas tez kawe gotowana wg kuchni 5-ciu przemian? Naprawde wszyscy moga pic przy roznistych dolegliwosciach rowniez. Tyle, ze troche wiecej czasu zajmuje przygotowanie, bo trzeba zagotowac:-). W kazdym razie polecam.

Nie, tej nie testowałam. Poszukam sposobu przyrządzania ;-)))
 
Ooooo znalazłam :
Składniki:
G – woda,S – cynamon,O- imbir, goździki, kardamonSł. – sól morskaK – kropla cytryny,G – kawa naturalna świeżo zmielona
Przygotowanie (na dwie porcje kawy):
G – do garnka wlewamy dwie i pół szklanki wody i doprowadzamy do wrzeniaS – dodajemy łyżeczkę cynamonuO – dodajemy pół łyżeczki mielonego imbiru lub łyżeczkę startego świeżego, 4 goździki, ziarenko kardamonuSł. – dodajemy szczyptę soliK – dodajemy kroplę cytrynyG – sypiemy dwie porcje kawy według indywidualnych upodobań
Między dodawaniem składników odczekujemy ok. 1-2 minuty, a po ostatnim czyli kawie gotujemy 5 minut.
Kawa oprócz niezaprzeczalnych właściwości zdrowotnych i rozgrzewających jest bardzo przyjemna w smaku. W domu nazwaliśmy ją piernikową.
27 sierpnia 2014 10:57 / 1 osobie podoba się ten post
Nie mogę się odczepić od chałwy:(
27 sierpnia 2014 11:02 / 2 osobom podoba się ten post
carrie

Nie mogę się odczepić od chałwy:(

Ja za słodyczami nie przepadam, ale do chałwy dopadam się raz na jakiś czas i wtedy pochłaniam 250g za jednym zamachem :P
27 sierpnia 2014 11:06 / 1 osobie podoba się ten post
giunta

Ja za słodyczami nie przepadam, ale do chałwy dopadam się raz na jakiś czas i wtedy pochłaniam 250g za jednym zamachem :P

Parę lat wstecz mdliło mnie na samą myśl o chałwie. Teraz mi przeszło, ale pytam...dlaczego?!:(( zgubi mnie to jak nic...
27 sierpnia 2014 11:13 / 4 osobom podoba się ten post
Mój nałóg czekoladowy całkiem przepadł,przywiozłam z sobą około 2 kg czekolad,czekoladek i spróbowałam tylko kawałek,po czym stwierdziłam ,że jest niesmaczna hehe . Za to namiętnie jem warzywa i owoce,wczoraj wciągnęłam prawie pół kilo fasolki zielonej. Aż boję się pomyśleć,gdzie trafię teraz,jeśli na mięsożrców to będzie ciężko... Chyba się starzeję:))
27 sierpnia 2014 11:17 / 2 osobom podoba się ten post
giunta

Ja za słodyczami nie przepadam, ale do chałwy dopadam się raz na jakiś czas i wtedy pochłaniam 250g za jednym zamachem :P

chałwę prawie kocham :) uwielbiam popijać mlekiem (serio)
27 sierpnia 2014 11:22
A ja marcepanki uwielbiam :) kawa musi być i zielona herbatka :)
27 sierpnia 2014 11:23
bieta

chałwę prawie kocham :) uwielbiam popijać mlekiem (serio)

Tak jeszcze nie próbowałam  nie ma po tym żadnych rewolucji żołądkowych?