Konflikty w rodzinach podopiecznych

14 lutego 2013 13:25
Oczywiście!Pomyłka - miało być - za dzień!



Ale,więcej,to ile myślicie?

45 eu?

Zaraz się wybieram na spotkanie z tą dziewczyną.Opowiem,jak wrócę,co i jak!

Nara.
14 lutego 2013 13:42
myślę ,że jak są mobilni to 45E jest w miarę przyzwoicie , a jak myślą inne opiekunki piszcie??????
14 lutego 2013 13:57
Niech Diakonka zacznie od pięciu dyszek,będzie z czego jakby co spuścić.Jak to na czarno,to mówić,że trzeba prywatne ubezpieczenie wykupić,zresztą nawet przy bezpośrednim zatrudnieniu przez rodzine to żeby mieć 1000 eur netto,to trzeba min 1500 brutto mieć tak z grubsza licząc i to przy jednej osobie.
14 lutego 2013 16:08
Wróciłam właśnie z tego spotkania.

Przyszły dwie - ta bezpośrednio zainteresowana i druga,która mi doniosła o tej sprawie i ją wspiera psychicznie i "żywnościowo".Dzisiaj znowu dała jej siatkę z jedzeniem.

Ta pierwsza,opowiadała nam jak dzisiaj gotowała obiad - ona musi zawsze pokazywać babci ile produktów włoży do garnka,no więc miał być makaron.Jak zwykle,było za dużo,musiała odsypać.Potem 8 szt(po 4 na dwie osoby) - suszonych mirabelek.Babcia kazała jej ugotować jakby kompot i tym polać makaron.To wszystko było omaszczone 1 łyżeczką masła(właściwie margaryny). To był cały obiad.I tak mniej więcej - każdego dnia(babcia nie jada mięsa).

Dziękuję,za porady,co do stawki.Tina,dziękuję za tą wskazówkę,co do ubezpieczenia.Doda - 45,chyba trochę za mało?Nie wiem sama?
14 lutego 2013 16:16
Moze 60 ? mysle,ze to uczciwa stawka za 2 osoby.zawsze jest z czego opuscic.pozdrawiam i trzymam kciuki.
14 lutego 2013 16:24
Kurcze,ale dziewczyna ma gehenne.Diakonka targuj ile sie da ,oni zawsze będą gadać,że drogo.Jezeli obydwoje mobilni i praca bez dodatkowych niespodzianek to poniżej 45 nie schodź,ale jeżeli jest więcej obowiązków to cena wyższa,ale tak czy owak zacznij od wyższej stawki.Zapytaj najpierw o zakres obowiązków,oczekiwania.
14 lutego 2013 16:34
Tez mysle,ze za dwie osoby 60 e dniowki,tym bardziej,ze demencja u babki i jeszcze dwoje przy rolatorach,biedna dziewczyna,ja bym na jej miejscu wyjechala do domu i wrocila w kwietniu.Inaczej do kwietnia dziewczyna sie wykonczy i fizycznie i psychicznie.Dobrze ,ze Diakonka jej pomagasz.A tak na marginesie,coz czlowiek jest w stanie przyjac na klate,za pare groszy wiecej? Przykre:(:(:(
14 lutego 2013 16:39
andrea - i tu jest nowy problem! To miejsce,które ja mam, jest dopiero od 6 kwietnia.Ona decyduje się zostać w tym piekiełku do 18 marca.Bo nie ma gdzie wracać -tak powiedziała!

Ja ze swej strony mogę jedynie nadstawiać uszu,gdzie by jakaś Stella wcześniej była.

Ale też muszę uważać - już mi przełożeni kilka razy "pogrozili palcem" - bo działam "na niekorzyść firmy",jestem jakby po drugiej stronie barykady. "Oni" traktują to jako zdradę firmy - "One" odbierają nam chleb!
14 lutego 2013 16:43
He , taka stawka należy sie jak najbardziej,ale nie wiadomo jakie są realia,bo czesto u nich lekka demencja wcale lekka nie jest.Nie wiadomo tez jak z niemieckim u tej dziewczyny.Diakonka powinna się najpierw rozeznac w sytuacji.
14 lutego 2013 16:49
Niemiecki - jak się dzisiaj zorientowałam - u niej słaby,ale chwyta,mówi rzeczownikami,nie buduje zdań,tylko wysypuje te wyrazy,taka łamigłówka,można,jak się chce - zrozumieć.

Właściwie,to ja sytuację,od strony podopiecznych - znam. Jeździłam tam do kąpania raz w tygodniu,jego.Jakiś czas temu.Z rodziną też miałam kontakty,jest spoko.
14 lutego 2013 17:05 / 1 osobie podoba się ten post
Ja wiem, ze takie nastawienie jest, ale przeciez i tak Diakonie ma co robic. Tu tez byly na poczatku podchody, a co, a za ile, a czy place za mieszkanie i takie inne, ktore skwitowalam , ze to sprawa miedzy moja agencja a rodzina. Teraz, kiedy babci sie pogorszylo - spytalam, czy chcialyby byc tu przez caly dzien ... Ja wiem, ze to wlasciwie nie pracownice takich instytucji, jak Diakonie i inne maja obawy, ale czasami ta wspolpraca nie uklada sie najlepiej.

A takie osoby, jak Ty - sa na wage zlota, masz wspanialy charakter i rob dalej, co uwazasz za stosowne !
14 lutego 2013 17:08
faktycznie zapomniałam o ubezpieczeniu dlatego może lepiej wyjść z wyższej stawki zeby można było trochę utargować.Życzę owocnych pertraktacji i korzystnego zakończenia, a tej dziewczynie to naprawdę można tylko wspolczuc i aby jakos wytrwala
14 lutego 2013 17:14
z ciekawosci zapytam jak ona wlasciwie sie tam znalazla ? czy nie doczytalam?



a ktos tu super napisal masz wielkie serce,napisalam wczesniej zeby zawiadomic tutejsze wladze bo jestem wsciekla jak mozna traktowac druga osobe jak ......wiecie zapewne co chce napisac....ale moze faktycznie lepiej jej pomoc ale jak ona biedna wytrzyma tam tak dlugo....moge zapytac jakie to rejony ,jakies duze miasto obok???
14 lutego 2013 18:52
Nie magdalernko,to wiochy dookoła są.





No i nie wiem...

Tyle,co jeden temat przełknełam...

Dzwoni do mnie dziewczyna..

Pracuje na zmianę z inną.Fajne układy z rodziną,z dziadkami... bo też małżeństwo starsze jest.

I ta fajna rodzinka właśnie ją informuje,że ona tylko do poniedziałku u nich pracuje,bo od wtorku przyjeżdża Rumunka,która za ...dokładnie... - pół tej stawki,co one dwie bądzie pracować!

Jezu,już nie mogę!

Ale mi się ściele!

Bardzo chcę pomóc - ale,co ja mogę?! Czemu tak to wszystko na raz!

I jeszcze do tego wszystkiego - mam kilka dni wolnego! Myśli latają jak w kalejdoskopie!

14 lutego 2013 21:37
Dzisiaj rozmawilam z dziewczyna ze Slowacji /23 lata/... ma na sam poczatek 1200€ bez wstawania w nocy... naturalnie jezyk bardziej niz komunikatywny...

Diakonko... znam Rumunki... tez mile dziewczyny, kobiety... niestety nizszy stndart zyciowy w ich kraju... i stad niskie wymagania finansowe...