24 października 2013 22:34 / 4 osobom podoba się ten post
Pozwole sobie dodac od siebie:
Tak, opiekunka zostalam z powodow finansowych. Ale, zawsze jest jakies ale. Uzgodnilismy w domu przed moim pierwszym wyjazdem, ze jesli okaze sie to dla nas zbyt trudne (rozlaka, moje odczucia w obcym miejscu), to bedzie to tylko jeden wyjazd. I tak sie stalo, ze polubilam ta prace, jezdzilam dalej, poznawalam nowe miejsca, nowych ludzi. W domu sobie radza. Pozniej znow przyszly klopoty do rozwiazania, ale (znowu!), juz sie nie boimy, doszedl do tego wszystkiego nowy element - tak, moge poznac, zwiedzac, bywa, ze moja mlodsza tez z tego korzysta. I wlasciwie w pewien sposob te nasze klopoty odmienily nam zycie o 180 stopni! Lubie byc potrzebna - tak, wiem, w domu tez jestem potrzebna, ale (znowu!)przestalam patrzec na swoja prace jak na "przymus". Wypracowalam sobie swoj model postepowania i nawet w tej chwili, gdyby byla taka potrzeba, moglabym juz nie jezdzic, umialabym zyc z czegos innego. Odkladam ten pomysl na pozniej. Na razie mam sile, zdrowie i chec poznawania swiata, chociaz w obrebie DE, CH, moze Austrie zahacze, moze pogranicze Francji, nie wiem, co mi los przyniesie, ciesze sie, ze tak sie stalo i mam placone i zwiedzam i poznaje ciekawych ludzi, to sa aktywa, ktore przyniosa korzysc pozniej.