Transfer chorych

24 listopada 2013 23:21
Mamuela52: A nie masz tam kontaktu z kims innym z rodziny, dzieci, czy ktos, moze dadza rade przekonac? Jak nie - to oczywiscie z Pflegedienst, moze kontakt do lekarza?

Kruszynka1964 - poszukaj na youtube.com filmikow, na 100 % sa.
25 listopada 2013 07:52 / 1 osobie podoba się ten post
emilia

Mamuela52: A nie masz tam kontaktu z kims innym z rodziny, dzieci, czy ktos, moze dadza rade przekonac? Jak nie - to oczywiscie z Pflegedienst, moze kontakt do lekarza?

Kruszynka1964 - poszukaj na youtube.com filmikow, na 100 % sa.

Tak mam nawet wczoraj z stnowa romawilismy ,ona tez w Altenhajm pracuje i nic sprubuje z corka jeszcze moze sie sie uda, a jak nie to powiem ze odchodze nie bede patrzyc jak sie meczy biedulek to moze tez najszybcij poskutkuje!!! DZieki Emilia
25 listopada 2013 10:40 / 1 osobie podoba się ten post
Zakręcona Mamuela

Tak mam nawet wczoraj z stnowa romawilismy ,ona tez w Altenhajm pracuje i nic sprubuje z corka jeszcze moze sie sie uda, a jak nie to powiem ze odchodze nie bede patrzyc jak sie meczy biedulek to moze tez najszybcij poskutkuje!!! DZieki Emilia

Napisz, co sie udalo zalatwic, moze grozba odejscia poskutkuje !
To, poza meczeniem PDP, jest  niebezpieczne.
27 listopada 2013 14:10
No cos tam udało mi sie zdziałac bez szantazu a co dalej zobacze!!! Corka mame przekonała ze to je dobre tez rozwiazanie inny lifit, a pielegniarka potwierdziła!! Ma zgłosic do lekarza ustala wizyte trzeba go zwazyc no i lekarza stwierzic musi jaki matko i w tym zametu no ale cos idzie w dobrym kierunku wiec sie ciesze ze nie bedzie sie biedny tak meczył!!!:))))
24 maja 2014 20:22
Ja na odleżyny polecam PC30V – uważam, że nie ma lepszego środka, który zapobiega. Jak się jednak zrobią to trzeba przekręcać, smarować – tylko broń Boże tym środkiem po ranie. Na odleżyny, które już się zrobiły koniecznie specjalne plastry – bez tego nie da rady. Przy odrobinie wysiłku odleżynę naprawdę można wyleczyć. Zdecydowanie gorsze są owrzodzenia troficzne.
08 czerwca 2014 09:53 / 1 osobie podoba się ten post
emi

Kasiu nie mam wątpliwości, że postąpiłaś słusznie. Nie warto kosztem zdrowia udowadniać, że dam radę. 
Jeżeli chodzi o transfer mojego stukilowego Dr mi pomagała ta deska do transferu. Deska plus jego minimalna pomoc plus odrobina mojego sprytu dawała transfer bez obciążenia kręgosłupa.
 

Też mam tę deseczkę do transferu :)
proste a jakie sprytne
08 czerwca 2014 18:56
A co tj za deseczka
08 czerwca 2014 18:58
Haneczka47

A co tj za deseczka

Taki sliski mostek, ustawiasz łóżko na wysokości siedziska wózka, podkładasz pod ludka i zamiast dźwigać to go przesuwasz tylko po tym
08 czerwca 2014 19:01
emi

Kasiu nie mam wątpliwości, że postąpiłaś słusznie. Nie warto kosztem zdrowia udowadniać, że dam radę. 
Jeżeli chodzi o transfer mojego stukilowego Dr mi pomagała ta deska do transferu. Deska plus jego minimalna pomoc plus odrobina mojego sprytu dawała transfer bez obciążenia kręgosłupa.
 

Nie mialam do czynienia z deseczka, mozesz podac wiecej informacji, moze jakis link.
08 czerwca 2014 19:05 / 2 osobom podoba się ten post
kika1

Nie mialam do czynienia z deseczka, mozesz podac wiecej informacji, moze jakis link.

to ja się wepchnę!
08 czerwca 2014 19:12
Jakis czas temu miałam podopieczna o dość ciężkich gabarytach ale była kumata a ta deseczka była w kształcie banana wiec te 4litery sama posuwała po tej deseczce
08 czerwca 2014 19:18
nomka

to ja się wepchnę!

Dziekuje Nomka, spodziewalam sie czegos bardziej spektakularnego, chlopak sporo sil zuzyl na przemieszczenie sie.
W przypadku calkowicie bezwladnej osoby raczej nie zda egzaminu, pozostaje lift.
08 czerwca 2014 19:23
Ja mojego sparalizowanego od szyi w dół transportuję, tutaj to fakt, nameczył się bo robił to samodzielnie ale ja tego mojego ściskam kolanami jego kolana, przechylam go na siebi i on sie wtula na misia a ja go tylko łapie za portki i zsuwam na łóżko, jest ok
08 czerwca 2014 19:26
kika1

Dziekuje Nomka, spodziewalam sie czegos bardziej spektakularnego, chlopak sporo sil zuzyl na przemieszczenie sie.
W przypadku calkowicie bezwladnej osoby raczej nie zda egzaminu, pozostaje lift.

Kika,łozko jest za wysoko ustawione.Gdyby po rowni pochyłej, to by było duzo lżej i szybciej.Oczywiscie kąt nachylenia nie za duży.
 
Ale przy bezwładnej osobie to nie zdaje egzaminu.
08 czerwca 2014 19:28
nomka

Ja mojego sparalizowanego od szyi w dół transportuję, tutaj to fakt, nameczył się bo robił to samodzielnie ale ja tego mojego ściskam kolanami jego kolana, przechylam go na siebi i on sie wtula na misia a ja go tylko łapie za portki i zsuwam na łóżko, jest ok

Tak nomka to dobra metoda.Ale uważaj w jakiej pozycji stawiasz swoje nogi.